Witam, pracowałem tam w fifmie na terenie byłego Aniluxu jako portier. Szef, pan Wojciech czepia się dosłownie o wszystko i nic mu nie pasuje, bez przerwy dokłada ci pracy... Miałem być portierem a byłem jeszcze palaczem, ochroniarzem i konserwatorem w jednym. Trzeba było po 50 wiader węgla wrzucać do zasobników w piecach i po 6 taczek popiołu wywozić na każdej zmianie. Pilnować temperatury ciśnienia, dokładać gościom pościele itp... Wszystko to za 15zł na godzinę i na umowę na jedną ósmą etatu gdzie każdy pracuje na tym stanowisku po 200-240godzin. A i tak zawsze znalazł powód aby zabrać ci dniówkę za byle co, Ponad 200zł bo praca jest w godzinach nocnych, od 16stej do 7dmej rano. Nikomu nie polecam się tam zatrudniać, praca nie stabilna... Chyba że na miesiąc lub dwa i spadać stamtąd. Interesują się twoim życiem prywatnym i cię umoralniają co powinieneś a czego nie! Omijać szerokim łukiem bo szkoda czasu i nerwów!