Może zacznijmy od stanowiska Magazynier-Kierowca.
Przychodzisz na godz. 6 do pracy i dymasz jak osioł przy napełnianiu butli oraz późniejszym załadowaniu ich na samochód po czym musisz wyjechać w trasę często gęsto między 9-10 i no zrobić trasę na której masz 8-10-12 punktów postojowych gdzie np ostatni z nich mieści się powiedzmy w miejscowości Piątek. Samemu na praktycznie każdym z tych punktów rozładować puste butle z klatek+ załadować pełne + oczywiście wrzucić puste potem sobie na samochód i tak od klienta do klienta. A no i modlić się żeby na trasie nie było butli dużych do grzania bo wtedy taka butla waży min ok 55kg a pamiętaj że jesteś sam w samochodzie a klient nie pomaga a co więcej Ty dostarczasz mu ta butle do klatki. ( Brak nawiązania do tego w ogłoszeniu)
Na sam koniec najlepiej jakbyś wrócił jeszcze tak żeby rozładować swoje auto wraz z wymianą uszczelek i butli w między czasie bo jak się nie wyrobisz no to następnego dnia musisz to zrobić zanim zacznie się nabijać butle.
Ok zgadza się jedno wszelkie szkolenia faktycznie pracodawca zapewnia ADR itd.
No ale jak już wyjedziesz z bazy załadowany butlami ( a przypominam że w ogłoszeniu zawsze podawany jest kierowca kat.B a co za tym idzie DMC do 3,5T) no to już jako przeszkolony kierowca z zasad ADR sam sobie jesteś winien że wyjechałeś przeładowanym samochodem.
A no i np jako że jesteś "kierowca / magazynier i nadmienie tu że nikt z innych stanowisk na obiekcie podczas Twoich obowiązków nie musi Ci przyjść pomoc gdy masz pracy full ,za to Ty masz wręcz zapier.... na każde zawołanie czy to zmienić banery reklamowe na stacji czy też nawet wytrzepać dywanik jakże zapracowanym pracownikom biura bo przecież oni są biurowi to żadne z nich nie będzie się takich prac tykać.
Hmmm.... Teraz kwestia ustaleń z przełożonymi. Na początku każdy usłyszy to samo że ważny jest dialog , żeby mówić otwarcie co jest do poprawy , czym możemy sobie usprawnić itd itd.
Koniec końców totalnie wszystko mają w (usunięte przez administratora) Głupia kwestia wcześniej wspomnianych butli przekraczających wagę 55kg gdzie według przepisów nie wolno Ci dźwigać samemu z auta. No ale co to ich obchodzi jak Ty tego nie zrobisz to zrobi to następny głupi który nabierze się na ogłoszenie. Przejdźmy do zarobków to już jest HIT. Nie dość że za takie dzwiganie dziennie kilogramów płacą psie pieniądze to jeszcze za te tzw dodatkowe pieniądze które wszyscy wiemy jakie są żeby płacić mniej za pracownika to się musisz X razy przypominać szacowaniem Pani Szefowej bo no bidulka wiecznie jest tak zajęta że szok, no a jak już któryś z następców zdecydował by się iść po podwyżkę to pamiętaj że rynek gazowy ma strasznie ciężko i jak to w przypadku takich kombinatorów jest Oni zawsze jadą na skraju opłacalności a co za tym idzie no nie stać ich na podwyżki i opłacanie pracowników jak należy. Aaaa już wogole kolejny HIT to jest jak czasami się wydarzy że butli jest na tyle mało ze można połączyć 2 trasy w jedną a co za tym idzie jechać we dwóch żeby mieć po prostu lżej chociaż jednego dnia, no to jak Wam się uda to bajka ale znajomy miał sytuację podczas której to wrócił z takiej trasy we dwóch i zebrał opierd..l od Pani Szefowej że jakim prawem trasa była robiona we dwóch skoro na trasie było tylko 100 butli ( bardzo bym chciał żeby podniosła (usunięte przez administratora) zza biurka i spróbowała chociaż połowę tego przerzucić paniusia )
Jedyną osobą której mi tam szkód to p.Marcin dobry chłop ale niestety nie ma nic do powiedzenia , a prawda jest taka że gdyby nie on i to jak raz lepiej raz gorzej ale stara się to ogarniać to p.Joanna może stanęła by twardo na ziemi.
Niestety ale uważam że w mniemaniu szefowej to pracownik powinien jej dziękować że wogole pracuje , otóż nie p.Joanno to dzieki takiemu pracownikowi to Pani nie musi pracować!!! Także więcej szacunku bo pracownik to nie śmieć, a czasami wobec Pani podejścia do takiego pracownika to inaczej poczuc się nie można.
Dziękuję za uwagę