Męczybuła07.02.2022 11:11
Pracownik
Nie odniosę się do poprzednich wpisów, bo trochę za dużo byłoby prostowania. Siedzę tu już trochę, więc mam inną perspektywę.
Jak dla mnie firma jest klasycznym przykładem małej organizacji, która próbuje przebić się przez szklany sufit i z 20-30 osób osiągnąć poziom 50-100, a potem 300. Wiąże się z tym kilka kwestii:
- duży wpływ na wszystko ma prezes, którego po prostu lubisz, albo nie. Jest chaotyczny i czasami tworzy więcej problemów niż rozwiązuje, ale generalnie stara się być uczciwy. Widziałem sporo ludzi odchodzących, przychodzących, ale z wyjątkiem 2-3 przypadków to każdy wiedział co podpisuje i nie narzekał. Umowy są długie, ale stawki nawet w ich ramach są rynkowe, a ssanie na specjalistów jest takie, że nikt się nie będzie kłócił i podwyżki dostanie nawet bez przychodzenia po nią (a to nie jest częste w innych firmach). Ponadto szczególnie ostatnio widać coraz więcej prób organizacji i bardziej przypomina to już zoo, aniżeli cyrk,
- pensje przychodziły z opóźnieniem. Rzadko większym niż tydzień, ale zdarzało się głównie z winy klientów (jak jest jeden-dwóch to nietrudno o lagi). Teraz tych klientów jest 4-5 i popyt na Salesforce jest ogromny, więc Clorce w zasadzie jest skazane na rozwój, bo bardzo brakuje firm od SF. W ostatnim roku ciągle jest więcej pracy niż czasu,
- rozwój... moim zdaniem nie da się szybciej rozwijać niż w takiej firmie. Człowiek liże mnóstwo tematów, na wszystkim musi się trochę znać i błyskawicznie nadrabiać. Przychodzili ludzie po korpo i ogarniali dużo gorzej niż pracownicy z krótszym stażem. Generalnie projekty są mniejsze i nie da się tak zakopać, że robisz to samo przez rok czy dwa. Można robić certyfikaty i zwracają koszty, więc też nie ma na co narzekać,
- klimat jest fajny, bo nie ma spiny i jakiejś chorej zazdrości. Co rzadkie, nie ma też szukania winnych przy problemach. Tzn. podejście do problemów jest takie, że trzeba naprawić, a potem się najwyżej podroczyć kto dał ciała. Dość rzadkie w innych firmach. Poza tym są fajni ludzie i przyjemnie się pracuje. Szczególnie jak sobie dobierzesz kumpla i przechodzicie między projektami.
Podsumowując - jak dla mnie problemy w Clorce ciągle istnieją i pewnie nie przestaną, ale wynikają z tego na jakim poziomie rozwoju jest. Za parę lat to pewnie będzie zupełnie inna (zapewne większa) firma. Jak się jest początkującym w branży to można iść w ciemno, bo nigdzie człowiek tak szybko nie pozna Salesforce'a jak tutaj. Bardziej doświadczeni mogą marudzić, ale umówmy się, że chaos bywa wszędzie, a przy takim stanie rzeczy dużo łatwiej o awans i nowe możliwości.
Na duży minus były przelewy i nieprzejrzyste umowy. Teraz się to mocno zmieniło, ale z mojego doświadczenia to nikomu za mocno nie przeszkadzało.