Czy to normalna sytuacja w Wąbrzeskich firmach prywatnych, że pracownicy odśnieżają prywatna posesje szefa? I dodatkowo wracają na teren firmy pieszo bo szef jest na tyle zadufany w sobie, że nie może nawet zorganizować transportu? Jakoś w Veroni szefostwo i kierownictwo potrafi być normalne a odległość pomiędzy firmami to około 10m ale odległość pomiędzy mądrością i kultura szefów to różnica kilku pięter. Ludzie omijajcie tą firmę szerokim łukiem w zimie temperatura na hali wynosi 10 stopni co wydaje mi się, że nie jest zgodne z prawem pracy ciekawe czy PiP już się pakuje w podróż do szefa. Mobing jest na każdym kroku polecam omijać tą firmę.