Firma szukała osoby na stanowisko mistrza ds. utrzymania ruchu. Wymagane było wykształcenie techniczne i znajomość automatyki oraz uprawnienia do pracy na wysokości. Oferowali umowę o pracę, szkolenia oraz wynagrodzenie adekwatne do umiejętności.
Jak ocenialiście poziom trudności tej pracy i czy rzeczywiście dbali o rozwój? Jak wyglądała kadra zarządzająca i atmosfera w zespole?
Może ktoś napisać, jak kiedyś pracowało się jako elektryk w tej firmie? Czy faktycznie była szansa na rozwój i czy warto było podnosić tam kwalifikacje?
W ogłoszeniu wymagali uprawnień, pracy zmianowej i znajomości aparatury kontrolno-pomiarowej. Wynagrodzenie nie było podane, a zatrudnienie odbywało się na umowę o pracę.