Koniec jest bliski, brakuje mi słów na to co się działo za rządów tych pseudo dyrektorów. Jak można było tak zniszczyć zakład w tak krótkim czasie? Kiedy żył jeszcze właściciel spółki Orskov to podczas ostatniej wizyty stwierdził że administracja zbyt mocno urosła względem pracowników produkcyjnych. Uwagi właściciela nie zraziły dyrekcji a wręcz przeciwnie, postanowili że firma powinna być jak korporacja i zaczęło się zatrudnianie ludzi od niepotrzebnych rzeczy. A to pani do otwierania drzwi i odbierania poczty a to pana do obsługi Facebooka, a to jakiś agronomów którzy w karierze na polu uprawnym nigdy nie byli a to pana od porządkowania terenu wokół firmy( swoją drogą to bajzel wokół niej taki jak nigdy) fajnie się wydaje nie swoje pieniądze. Pamiętam jak była reklamacja na sporą ilość ślimaków w towarze to jak myślicie, jak to się skoczyło? A no tak że dyrekcja wpadła na pomysł że trzeba to uczcić i zamówiła dla wszystkich placka po węgiersku.A co tam, przecież to nie my za to zapłacimy, stać Duńczyków. Niech płacą. Masakra! A teraz pracownicy zastananawiają się czy będą pracować do maja czy września. Osobiście uważam że osoby odpowiedzialne powinny ponieść konsekwencje a kombinatorzy którzy zostali w Czaplinku i Makowie powinni zostać wygnani. W 2023 roku został zwolniony pracownik który przepracował tam 20 kilka lat i otwarcie mówił że źle się dzieje, ale tylko jemu to przeszkadzało, nikomu więcej. A że stał się niewygodny to został pomówiony i zwolniony. Sprawę w sądzie przegrał. Kiedy starał się o wypłatę za wypracowane nadgodziny to okazało się że pani dyrektor (usunięte przez administratora) inspekcję pracy i musi teraz walczyć o swoje. Całe szczęście skłamała w taki sposób że sąd raczej w tym przypadku się nie pomyli i tego mu życzę. Duzo się mówi o nowym dyrektorze który to przejął i wszyscy powtarzają to samo, „ szkoda że tak późno” a to o czymś świadczy. Dobrze że pan psycholog został pognany i czas pani dyrektor również jest policzony w tej firmie. Szkoda że tak późno bo naprawdę jest mi żal tych lat, tego zakładu i ludzi którzy się z nim utożsamiali. Oby wszystko skończyło się dobrze i zakład funkcjonował dalej. Tego życzę sobie oraz wszystkim pracownikom Orskov w Czaplinku.