Roman B03.12.2017 12:51
Inne
Pracowałem około 7 tygodni w Amazon LTN1 (Ridgmont między Milton Keynes a Bedford) na stanowisku Maintenance Engineer. Praca kontrakt czasowy (przed świętami BN) przez agencję Proactive Technical Recruitment i umbrella- Orange Genie (obie wymienione- 100% profesjonalne, 0 problemów, wypłaty na czas, wszystko załatwiane od ręki)
Sama praca średnio ciekawa i łatwa- głownie pomoc pracownikom na taśmie w usuwaniu zacięć paczek, resetowanie drukarek, poprawianie położenia czujników itp. To jest najstarszy warehouse Amazona w Anglii i technologia jest z przed 20 lat. Często z nudów pomagałem wymieniać świetlówki i naprawiać półki.
Wifi jest dostępne, ale wszechobecny szum taśmociągów uniemożliwia oglądanie filmów :).
Zmiany 12h (dzień/noc) w systemie Panama shift- to było najgorsze, miałem problemy z przestawieniem organizmu. Jedzenie w kantynie słabe, brak wyboru, przynosiłem własne i odgrzewałem w mikrofalówce.
W kantynie kawa i napoje z automatu za darmo, na liniach woda.
Duże odległości pomiędzy działami, trzeba się sporo nachodzić, komunikacja przez krótkofalówki - miałem kłopoty żeby zrozumieć o co chodzi. Żeby wyjść do kantyny lub na papierosa trzeba przejść przez security check jak na lotnisku, polecam zabranie paska z plastikową klamrą (akurat się skończyły), buty z plastikowymi noskami dostałem na miejscu.
Uwaga-zmiany pracowników na taśmie zaczynają się o innej porze, nie ma co liczyć na autobusy z agencji, przez kilka dni jeździłem taksówką z Milton Keynes, potem się dogadałem z kolegą ze zmiany.
Ogólnie polecam, głównie ze względu na wysokie zarobki.