Mieliśmy z tym "specjalistą" do czynienia niestety już 2 razy.
TRAGEDIA - facet napompowany, przekonany o swojej nieomylności.
Chciałby zastąpić kierownika budowy i projektanta. Uważa, że wie od nich lepiej. Dodatkowo, mimo, że nie ma do tego kwalifikacji i mimo, że zabrania mu tego ustawa PB zajmuje się kotłami gazowymi, opiniując i kontrolując kominy z wentylatorami.
Pobrał pieniadze za wadliwie wykonaną usługę w Różanie, co mu udowodniliśmy.
Poddał się i przestał odbierać telefony.
Facet powinien zostać wyrzucony z zawodu.
Jak szanujesz swoje nerwy - nie współpracuj.