Składając cv do Bojaru, miałem kilka firm do wyboru. Zacząłem tu pracować. Są tu normalni ludzie których można policzyć na palcach, są też ludzie toksyczni. Nowy pan dyrektor Z to osoba zakompleksiona i zgorzkniała wyładowujaca swój jad na pracownikach. To samo mistrz W. Żąda szacunku do siebie, a nie okazując go pracownikom. Typowy buc, który w gruncie rzeczy nic nie umie, oprócz zabierania premii. Pracują tam także kobiety, które są traktowane przez w/w " panów" jak zło konieczne. Życzę tym "panom" wszystkiego najgorszego. Odnośnie urlopu to-" nie,bo kto inny będzie chciał, to co ja mu powiem"? Urlop latem! - Zapomnij. Porażka. W biurze spytasz o swoją uciętą premię,za co to nikt nic nie wie. Pracuję cały miesiąc oddechy do dechy i premia ucięta, niby za co. Nie palę w pracy, w telefonie nie siedze jak niektórzy to co chodzi??Przyszedłem tu do pracy a nie żeby donosić. Tydzień urlopu latem to chyba nie wygórowane "żądanie". Nie polecam pracy w bojarze ze względu na toksyczną atmosferę tu panującą. Firmę tworzą ludzie a tu ludzi nie ma. Tu są tylko robole i biuro. Biurwy, które w gruncie rzeczy są warte mniej niż zero. Serdecznie nie polecam składać tu Cv ,bo szkoda czasu, nerwów i zdrowia. Takie powiedzenie- z wiochy wyszedłeś do miasta, ale wiocha pozostała w tobie - to do dyrektora i jego mistrza.