Rozmowa rekrutacyjna z prezesem merytoryczna i miła. Przedstawiony przybliżony zakres obowiązków i oczekiwań. Zalety samej pracy: stałe godziny 6-14, od pon. do pt. bez weekendów, wolne wszystkie święta, bony świąteczne. Na tym kończą się plusy a zaczyna długa lista minusów: warunki pracy fatalne, na hali brud, kurz i bałagan. Stany magazynowe rozjechane, brak miejsc odkładczych, brak lokalizacji towaru w systemie magazynowym. Praca wózkiem bez zamkniętej kabiny na otwatym terenie - mróz, ulewa, nie ważne. Wózek niedostosowany do rodzaju ładunków jakie trzeba nim przewozić. Duże niebezpieczeństwo wypadku, o BHP nie wspomnę. Atmosfera pracy fatalna, osoby z działu produkcji są faworyzowani przez kierownika a magazynier jest (usunięte przez administratora) Biuro żyje swoim własnym życiem i nie interesuje się totalnie przebiegiem procesów na innych działach, relacje są bardzo nieprzyjemne. Kierownik produkcii jest stronniczy, himeryczny, (usunięte przez administratora) i zachowuje się jakby był mocno niedowartościowany i sfrustrowany, co odbija sobie na pracownikach - szczególnie magazynu. Zakres obowiązków ma się nijak do ustaleń, niby magazynier podlega pod presesa ale kierownik produkcji wykorzystuje go jako swoje popychadło. Zdecydowanie nie polecam, chyba, że komuś nie przeszkadza bycie ścierką oraz fakt pracy bez żadnej szansy na rozwój czy chociażby perspektywę zarobienia czegoś więcej niż minimalna.