Nie polecam współpracy z Panem Adrianem. Pan Adrian wykonywał na mojej budowie „Stan 0” budynku – mowa była o całym domu, ale niestety po 80% prac przy stanie zero musieliśmy się rozstać. Jedyne co było zrobione zgodnie ze „sztuką murarską” o wykop ławy fundamentowej i murowanie bloczków fundamentowych. W zasadzie to podstawowe rzeczy.
Porządek na budowie to była tragedia, wszędzie papiery, (usunięte przez administratora) brak jednego miejsca na składowanie odpadów. Dostałem telefon od sąsiadki, że mój styropian na fundament fruwał gdzieś w paczkach po innych działkach, bo Panowie się spieszyli i zamiast z dostawy go ładnie poukładać, to powiedzieli żeby go wyrzucili z transportu i „jutro się ogarnie” – a oni sobie pojechali nic nie mówiąc. W nocy musiałem jeździć i szukać styropianu po innych działkach.
Druga sprawa: telefon w godzinach późnego popołudnia, czy jestem w stanie na jutro załatwić paletę bloczków bo im zabrakło ( przez budynek przechodziła ściana – ciągła, którą powinni byli wymurować, niestety spojrzeli na rzut parteru a nie fundamentów, i zrobili przerwę w ścianie, a kawałek domurowali gdzie indziej… „a co tam… morze być – nikt z tego strzelał nie będzie” – słowa Pana Adriana.
Uważam, że deweloperzy budując domy dla kogoś a nie dla siebie podchodzą z większym zaangażowaniem do sprawy aniżeli Pan Adrian. Byleby szybciej, byleby wybrać drogę na skróty i zaoszczędzić na czasie bo nabrało się 50 budów i teraz trzeba kombinować. Umówiliśmy się na usługę z materiałem, co chwile byłem wysyłany po jakieś drobnostki, bo zapomniał tego zamówić a to tamtego, jedziłem chyba z 6 razy do hurtowni, bo źle coś policzył albo o czymś zapomniał… gdybym nie miał mobilnej pracy, nie wiem jakby to wyglądało, ale nerwy puściłyby mi mi chyba już wcześniej
Szalowanie starterów pod słupy – są różne szkoły – Pan Adrian wymyślił sobie, że zaszaluje je od wewnątrz i od zewnątrz styropianem, a nie ze zbitych desek jak to w większości się robi. Kierownik nie wyraził na to zgody. Wpadł na pomysł, że domuruje takie słupki na zakładkę, żeby do środka wlać beton (nie wiem dlaczego, może szybciej, może mniej roboty) kierownik kiwając nosem, już się na to zgodził bo bardziej stabilne, ale że nie było bloczków i ich nie domówił to i tak zrobił szalunki ze styropianu…
W środku słupów – gdzie miałbyć lany beton było pełno odpadów styropianowych, gdybym na to nie zwrócił uwagi, tak by zalali, bez wyjmowania tego. Przepusty na wodę i prąd były zrobione tragicznie, izolacja fundamentów – masakra. Estetykę pracy oceniam na 1/10.
Sytuacja po której się rozstaliśmy to wykonanie pseudo kanalizacji… załączam zdjęcia w jakim momencie chcieli to zasypywać piaskiem (w dwie osoby) jeżdząc po tym minikoparką i uwinąć się w jeden dzień, bo kolejnego miał być beton na chudziak. Kierownik nie wytrzymał… na moje szczęście rozstaliśmy się przez zalaniem.
Kanalizacja była do poprawki, szalunki na startery trzeba było rozbierać i poprawiać, izolacja fundamentów też była do poprawki. Robiła to już inna ekipa.
Na budowie przyjechało ośmiu hydraulików – sześciu powiedziało, że jest to do rozbiórki, a dwóch że można odratować, ale kilku chłopa ze szpadlami jest potrzebnych i kilka dni roboty. Jak to Pan Adrian powiedział, że nie przykładają się do prac w ziemi bo tego nie widać, jak robią dach to jest ładnie, bo dach już widać….
Dodaje tę opinię jako przestroga, współczuje osobom, u których budowę wykonuje Pan Adrian i których nie ma na budowie, zostawiając mu całą budowę… Ja na szczęście byłem praktycznie codziennie… a i tak musiałem zrezygnować z usług firmy AdBud… nie polecam – szczerze odradzam…