Witam. Dom budowali mi w 2017 roku, podczas budowy były różne sytuacje m.in (mój błąd - brak umowy) ale wyparli się mi odwodnienia domu, gdzie był z podpiwniczeniem i ziemia zaczęła się osuwać za domem.W 2018 roku przeciekał nam komin - przyjechali i zrobili z tym, zwalając na ulewy które wtedy faktycznie były. Ale w marcu 2019 zaczęło nam podnosić dachówki przy mocniejszych wiatrach. Fachowiec który mi poprawiał dachówki powiedział, że dach zrąbany po całości. Wzieliśmy ekspertyzę dachu i się zaczęło: dach niewinklowy, kosze jaskółki niewzmocnione, źle założone, dachówka poobgryzana, wszystkie okucia do wymiany bo kwestia czasu kiedy zaczną kominy przeciekać, źle zamontowane i obrobione okno dachowe i wyłaz, dachówki przy koszu jaskólki związane taśmą którą były spięte dachówki na palecie,nawet rynny źle zamontowane - ogólnie dach do przeróbki.W czerwcu pojawił się Pan Marek, powiedziałam co wyszło przy sprawdzeniu dachu i oznajmił mi, że on tak zawsze dachy robił i jak dla niego jest wszystko dobrze a jak ktoś uważa inaczej to niech sam poprawia. Jesteśmy na etapie poprawek i nie są to tanie rzeczy bo trzeba najpierw dach rozebrać., Sądzić się nie będziemy bo szkoda mi nerwów a znając polskie sądy może się ciągnąć sprawa. Nie chce żeby mi przyszedł na poprawki bo widząc co już nam zrobił, boje się co jeszcze może namodzić. Chce poprostu spać spokojnie ze mi nie podnosi dachówek. Obiecałam sobie że ostrzegę innych jaki to partacz i (usunięte przez administratora) tym bardziej słysząc że nie tylko nasz dom tak zrobił. Ludzie widząc zdjecia dachu łapią się za głowe co on nawyczyniał. Dobrze radze - trzymajcie się od tej firmy jak najdalej bo z budowlanką nie mają nic wspólnego.