Z jednej strony negatywne,bo lekarze grozili że za bezpodstawne wezwanie kara i odsyłali do rodzinnego ale w trakcie wizyty pogotowia wyszło że to krwotok wewnętrzny,gdyby nie lekarz któremu pomimo wyników coś nie pasowało to ojciec by się przekręcił,,rano byłby "sztywny" całe szczęście że w trakcie ich wizyty wyszło że doszło do krwotoku wewnętrznego i od razu go zabrali na szpital,już bez śmiechów i hi hi ha .Aktualnie ojciec leży w szpitalu,kilka transfuzji i jeszcze nie wiadomo co dalej ,ale gdybm wtedy nie zadzwoniła po karetkę i po wizycie by odjechali to na drugi dzień byłby "Leonardo" nie spodobało mi się podejście,jak widać rutyna i bagatelizowanie objawów mogło doprowadzić do zgonu😞