Nasze dziecko urodziło się zdrowe, 10 pkt. w sali Apgar. W przychodni p. Podlaska nie poinformowała o ryzyku wystąpienia ciężkich powikłań szczepień i namawiała na serię skojarzonych. Wystąpiły ciężkie powikłania. Zdrowe, kontaktowe i prawidłowo rozwijające się dziecko, przestało mówić, reagować, uśmiechać się i patrzeć w oczy, jeść i spać. Pojawiły się biegunki, zaparcia, wymioty, bóle, gorączki, krzyki. Bad. wykazały encefalopatię - zapalenie mózgu, zapal. jelit, zwłóknienie wątroby. Rozregulowany ukł. odporn., zaburz. w odbiorze bodźców dotykowych, słuchowych, smakowych, węchowych i wzrokowych. Minęły lata. Dziecko nie mówi, nie rozwija się prawidłowo. Straciło dzieciństwo. Jest chore i niepełnosprawne. Gdyby p.Podlaska spełniła swój (usunięte przez administratora) obowiązek i wspomniała słowem, że istnieje choć 1% ryzyka ciężkich powikłań, zamiast z uśmiechem rekomendować wielowalentne zastrzyki, może nasze dziecko byłoby dziś zdrowe. Każdego dnia doświadczamy całą rodziną tragicznych skutków pierwszych wizyt u p. Podlaskiej.