Pracowałam na salach weselnych Yuca na Złotnie jako osoba sprzątająca od 9 do 30 maja. Pierwszego dnia, gdy zapytałam o umowę to zostałam spławiona. Przez cały okres pracy nawet słowem nikt nie pisnął o jakiejkolwiek umowie, także zapomnijcie, że tam ją dostaniecie. Zostałam zwolniona, bo niby nie wykonywałam poleceń. Strasznie żałosny pretekst. Robota miała być od poniedziałku do piątku, a okazało się zupełnie inaczej. Pracowałam z koleżanką jedynie 3 dni w tygodniu, bo pracy było tak mało. Jedyny plus był taki, że można było brać pieniądze kiedy się chciało. Kierowniczka i zarazem baba rekrutująca mega zołza. Wiecznie jej coś nie pasowało. Pracownicy mało sympatyczni, jeden wiecznie podrywający mnie i koleżankę, co było mega słabe i męczące. Przyłaził do nas i wypytywał o prywatne sprawy. Szef chamski, bluźni w obecności pracowników. Podobno nikt nie chciał zostać tam na dłużej. A ja jak chciałam pracować, to zostałam wywalona za nic. Serdecznie odradzam to miejsce.