Tak, to prawda, płace są nędzne, socjalu brak, możliwości awansu także (więc i rywalizacji nie ma), ale pracujące tu osoby, poza zwalnianymi wyjątkami, dają z siebie wszystko i pracują uczciwie. A każde dziecko ma profesjonalną diagnozę, bo to jest wymóg prawny a nie widzimisię jakiejkolwiek organizacji i bez tego nie byłoby prawnie adopcji. Jedna, jedyna osoba przez ostatnie lata została zwolniona z tego ośrodka z pracy. Zwolniona za niekompetencję, manipulację, obmawianie każdego za plecami, lenistwo i obijanie się, brak sprawności i zwykłej bystrości w pracy wymagającej szybkich zmian i działania, oraz za psucie atmosfery i wieczne fochy. Osoba, której po kilka razy powtarza się procedurę i wypisuje jak dziecku w punktach na kartce a ona i tak się gubi, mimo że pracuje kilka miesięcy. Która gubi dokumenty, nie umie zrobić swojej roboty, a pcha się w sprawy innych i je psuje, nie znając kontekstu a uważając się za alfę i omegę. Na którą skarżą się klienci i współpracujące z ośrodkiem instytucje. Osoba ta została na 2 tygodniach wypowiedzenia, bo tak sama gorąco prosiła, by nie mieć w papierach zwolnienia a szybkie odejście za porozumieniem stron. A tak łatwo jej się podszyć pod kilka osób i niby w ich imieniu pisać złe opinie...