Pracowałem w tej firme 30lat. Na początku właściciel był dobry dla swoich pracowników. Przytulał ich i mówił dobry pracownik, dobry. I dawał chleba. Póżniej już było tylko gorzej. Jak się dorobił milionów to nagle zaczął wymagać potrafił 5000zł premii obciąć bo twierdził, że jak się człowiek rozchoruje to powinien L4 przynieść i takie tam, Wcześniej tego nie było. Ludziom złoto odbija do głowy..... Nie miał zupełnie pojęcia o swojej firmie - ja bym ją lepiej poprowadził - nawet mu proponowałem, że pomogę ale on ciągle swoje... żebym się swoją stróżówką zajął i punktualnie przychodził do pracy. Groteska! Szacun dla pracowników co tam dalej pracują i wytrzymują z tym szałaputem...