Piekarnia Mikulewicz schodzi na psy. Zatrudnieni piekarze chyba nie bardzo mają pojęcie o swoim zawodzie a robiony przez nich chleb (baltonowski) to prawdziwa porażka - jest koszmarnie blady i niedopieczony. Trzeba mieć dużo szczęścia aby spotkać bochenek ładnie zabrązowiony. Czyżby oszczędzali na prądzie i dlatego chleb trzymają w piecu zbyt krótko? Poza tym panie z obsługi - chyba z nudów - większość tego chleba (zbyt cienko) kroją, nie biorąc pod uwagę, że niektórzy klienci woleli by ten chleb w całości. Ostatnimi czasy panie z obsługi stały się jakoś niesympatyczne i mają smutne i skrzywione miny. Czyżby nie dostały podwyżki? Bo pieczywo podrożało nagle o 30%, co niestety nie przekłada się na jakość. Przykro.... Byłem stałym klientem ale teraz zmienię sklep na bardziej przyjazny