Witam,
Jestem specjalistą technicznym z wieloletnim doświadczeniem, kwalifikacjami i uprawnieniami z zawodu elektronik, z doświadczenia głównie automatyk przemysłowy. Byłem na kilka dni temu na rozmowie kwalifikacyjnej w tej firmie na stanowisko automatyka. Właściciel na dzień dobry pytanie: który jestem rocznik, po odpowiedzi - jego reakcja - uwaga - nie wyglądam ( młody wygląd ). Miał CV z OLX,gdzie wyraźnie było napisane, żeby ściągnąć plik z pełnym CV. Zaczął przeglądać moje CV tak,jakby pierwszy raz je czytał i zadawał pytania , które po tylu latach doświadczenia są śmieszne, a są wyraźnie opisane w pełnym CV ( w OLX jest ograniczone miejsce w rubrykach ).Po którymś pytaniu zasugerowałem,by ściągnął CV, które wysłałem na ostatnim spotkaniu z jego pracownikiem ze skrzynki firmowej. Reakcja - oburzył się i powiedział - a co, jeszcze chciał pan tam coś dopisać ? Papier wszystko przyjmie. To był sygnał, że nie traktuje ludzi poważnie. Następnie kilka pytań normalnych i znowu zaczyna przeglądać CV czy mam doświadczenie elektroniczne - ( elektronik z zawodu jak byk w CV ze studiami elektrycznymi w dziale OŹE) oraz pracą w tych działach od montera po stanowiska kierownicze jako kier. działu automatyki. To przelało czarę goryczy.pytam czy mógłby wydrukować CV, ja zaczęłam aż pan przeczyta , przeanalizuje i dalej porozmawiamy. Facet zamiast przyjąć uwage i faktycznie zasięgnąć CV, zaznajomić się, skoro w OLX jest tylko część, którą ewidentnie było widać, że ma pierwszy raz w ręku na rozmowie dopiero ( !!! ) obraził się i kazał mi opuścić zakład obrażając mnie jeszcze jak śmiem mu to sugerować. Śmiech, facet nieprzygotowany a dało się odczuć, że szuka kogoś z ,, wieloletnim doświadczeniem za minimalną ". Szkoda mojego czasu na firmę, którą zarządza facet z obrazą majestatu, nieprzygotowany, który dało się odczuć że pracowniczy też się go boją. Nie ten adres drogi panie.
Wpierw poczytaj, sprawdź kto jakie ma kompetencje, dokumenty, a dopiero później zakładaj, że papier wszystko przyjmie. Specjalisty nie będziesz obrażał. Nie polecam takiego przyszłego szefa.