James Neill and Sons

Szkocja

Ocena pracodawcy 3/6

na podstawie 24 ocen.

Opinie o James Neill and Sons

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie James Neill and Sons

Aneta

@bella myślę, że to nie miejsce na rozmowy o wysokości zarobków, bo mogą one zależeć od wielu czynników i po prostu użytkownicy nie będą w stanie Ci odpowiedzieć na te pytanie. Powinnaś zapytać się pracodawcy na jaką stawkę Ty możesz liczyć pracując w James Neill and Sons.

bella

polik skoro masz już jak widze taką wiedze o zarobkach w tej firmie to napisz prosze konklretnie o jakiej stawce mówimy

antos

byles tam wogole ze tak filozofujesz

si kokot

u niego sa tylko maliny czy truskawki tez sie zbiera?

si kokot

odezwal by sie ktos kto jest na farmie cyz jest cos zbierac i ile wychodza tygodniowki

si kokot

odezwal by sie ktos kto jest na farmie cyz jest cos zbierac i ile wychodza tygodniowki

si kokot

A konta banakowe tam zakadaja

si kokot

A jak tam najlatwiej dojecha do tej farmy, bos z edingbugha do perth a pozniej do cupar jakims autobusem?

si kokot

A duzo osob tam pracuje w sezonie czy to jest duza farma i od kiedy praca tam jest do kiedy a jak zakwaterowanie jest wifi

si kokot

?

si kokot

A duzo osob tam pracuje, jest co zbierac ? On ma tylko truskawki i maliny? Do kiedy te zbiory tam trwaja do wrzesnia pazdziernika?

si kokot

Witam jak wyglada sytuacja na farmie oplaca sie tam przyjezdzac do kiedy jest praca

komiksowa marchew

z tego co się dowiedziałem to James Neill and Sons oferuję pracę przy zbiorach warzyw i owoców, ale mam jedno zasadnicze pytanie. czy to jest praca non stop cały rok czy właśnie taka sezonówka? ja szukam pracy pilnie już teraz więc czy jest szansa na złapanie czegoś obecnie u nich na fajnych warunkach?

tyty

Najlepiej jechac tam koniec czerwca , a praca max do poczatku sierpnia , w innym przypadku nie ma po co jechać

ff

I dziwna polityka Karen zatrudniania nowych ludzi gdy i tak jest już mało pracy dla aktualnie przebywających

ff

nie polecam,oprocz ciężkiej pracy fizycznej męczy też ona psychicznie,bo każdy dzień jest walką o przetrwanie:wsiąść jak najszybciej do busa wiozącego na pole,szybko po wózek,skrzynki = wyścig szczurów.Dwa najpopularniejsze słowa na farmie to target i Karen i to bez względu na narodowość.Myślę,że jest wiele lepszych miejsc.Jedyny plus to to,że poznałam fajnych ludzi.Pozdrawiam,

o.o

z pensji jest odtrącana odpowiednia kwota na ubezpieczenie zdrowotne.

Gonzo

Chcecie opinii - nie ma sprawy. Już na wstępie dodam, że ... biegle mówię po angielsku (w najbliższym roku robię uprawnienia na tłumacza przysięgłego) a do tej pracy pojechałem mając zupełnie inne oczekiwania - J. Neill i spółka wysyłali mi piękne maile, wszystko ładnie wyjaśniali, kontrakt mi przesłali wskazówki dojazdu itd., pisali, że wspaniale że ktoś z takim angielskim do nich przyjedzie i że nie mogą się doczekać... Kolejna sprawa - pracowałem juz w życiu bardzo ciężko - wiadomo, jak to student dzienny mając do dyspozycji tylko wakacje, także na wielu farmach- zwłaszcza w Niemczech więc mam porównanie jak jest w innych miejscach... ALE po co mi Niemcy jak studiuję angielski... OK... ryzykuję, przynajmniej pogadam trochę po angielsku:) Gdy dotarłem na farmę okazało się, że będę mieszkał w baraku z malutkim stolikiem i malutką lodówką na 7 osób. Ale to nic. Później okazało się, że prąd jest płatny dodatkowo a Internet to TRAGEDIA. Sporadycznie udawało mi się sprawdzić pocztę i chwilę skorzystać, ale na ogół nie działał wcale i rozłączał się kiedy chciał. Wspaniałomyślna Karen wezwała "computer man'a" który nic nie zrobił i sprawiał wrażenie niekompetentnego w kwestii połączeń sieciowych.. Co do baraku... Był tam 1 grzejnik - włączenie go oznaczało że szybko skończy się "karta prądowa" za Ł10 a więc i spore wydatki na kolejne karty... no cóż - z oszczędności marzłem z resztą ekipy w nocy śpiąc w 2óch śpiworach i telepiąc się przez dobre półtora miesiąca (w nocy potrafiło być baaaardzo zimno, nawet jak w dzień było 30 stopni). Co do traktowania ludzi... Koledze - jednemu z najlepiej zbierających! - zrobiła się woda w kolanie... i ogolnie nie mógł na tą nogę stawać więc poprosił bym poszedł z nim do biura do Karen żeby do lekarza pojechać a ona powiedziała tak "bądź mężczyzną! To zwykłe stłuczenie" po czym dała mu maść na... siniaki i powiedziała żeby sie położył i nogę podniósł a kolejnego dnia musiał przecież znów (usunięte przez administratora) na targecik z kolanem więc dał sobie spokój. Ja sam wyrabiałem normy/targety, może ze 3-4 razy przez 6 tygodni musiałem zejść przed czasem ale zazwyczaj w kuriozalnych sytuacjach gdy specjalnie "nadludzko" podniesiono targety by pozbyć się jak największej ilości ludzi z pola... Praca ciężka, trzeba zbierać piekielnie szybko ale na to nie narzekam - za darmo nie płacą nigdzie. Problem w wyjątkowo złej organizacji pracy, niesprawiedliwym traktowaniu ludzi, złodziejstwie na jakie pozwalano i przymykano oczy... To był problem - sam przyłapałem osobę która na moich oczach nakleiła naklejkę na moją skrzynkę a później sprawę tak odwrócono, że ta osoba została supervisor'em a mnie sprawdzali jak złodzieja przez tydzień albo i dwa:) Także psychicznie można sobie też nie poradzić a do Polski kawałeczek a bilety z dnia na dzień drogie... Z resztą wiele osób chciało tylko zarobić na powrót i uciekać. W tej pracy dużo też zależy od szczęścia... tzn. jaki ma się drill=rządek... po jednej stronie ktoś może mieć idealną maline a po twojej stronie może być sam śmieć i to Twój problem jak zrobić tak byś i Ty narwał min, 4kg/h maliny pierwszej klasy jakości pilnując do tego by w panetkach była odpowiednia waga - w zależności od zamówień z supermarketów było to 170/190/220/250 lub nawet 280 gramów. Z Karen - szefową nie ma oczywiście dyskusji - masz problem? To się wynoś... Co do zarobków... Hmm... Dla mnie w 6 tygodni niecałe 4tys. zł (och jakże ciężko zdobytych!) to mało... baaaardzo mało... Oczywiście Karen w gotówce wypłaca tylko w szkockich funtach - wręcz niewymienialnych w Polsce poza Warszawą więc najlepiej niech wpłaci na konto i już. Ja musiałem jakoś wytrzymać zwłaszcza że chciałem kupić pierścionek zaręczynowy ukochanej... cóż łatwo nie przyszło;] Dlatego ja NIE POLECAM, na prawdę ta farma to jest psychiatryk i zmarnowanie zdrowia!

anonimek

Kamilo, byłem na tej farmie mniej wiecej w tym samym czasie co Ty i powiem tylko tyle. Moze i szału nie ma z zarobkami, ale to ile zarobisz zależy od wielu czynników, a głównie od własnego zaangażowania, którego niektórym osobom brakuje. Jesli schodzi sie z pola i nie wyrabia nawet pierwszego targetu mimo dużej ilości owoców, no to wybacz. Zeby zarobić, trzeba [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] i tyle, w końcu to praca na farmie. Pozdrawiam

kamila :)

a i zarobki: cudow nie ma, 6,30 ok za h, myslalam, ze zarobie ok 10 tys, ale nie ma o tym mowy, 5-6 tys gora na 2 miesiace.

kamila :)

Witam moi kochani, prosiliscie mnie o dodanie opinii po opuszczeniu tejze farmy. Sama nie wiem od czego zaczac, moze od zakwaterowania: 6 osobowe karawany(przyczepy) albo budy, z nieznajomymi tobie osobami. Z gory dziekuje za mieszkanie z (usunięte przez administratora) dzieki ktoremy opuscilismy farme wsczesnie, bo to chory psychcznie czlowiek.Za karawan placi sie 5 funtow za dzien, do tego zrzuta na prad i gaz. Praca: Zrywa sie ogolnie maliny i truskawki. Dostajech wozek, rozkladasz skrzynki, panetki i za przeproszeniem (usunięte przez administratora) na target(norma, codziennie inna), jak go nie masz to do karawanu, czyli nie zarabiasz. Czasem jest tak, ze ktos ukradnie Ci skrzynke, zdejmie twoja naklejke i naklei swoja. Traktowanie ludzi przez pracodawcow: Jestes tylko numerem, smieciem, nikt nie traktuje cie powaznie, Obcinaja ci godziny pracy, oszukuja jak tylko moga, patrza sie cie na ciebie jak na ostatniego kretyna, jak ci sie nie pogoba to (usunięte przez administratora). Tak jest. Potrafi w ciagu godziny kazac sie spakowac i opuscic farme. Chorzy ludzie, sprana psycha. NAJGORSZE MIEJSCE W JAKIM KIEDYKOLWIEK BYLAM!!!! i nigdy tam nie wroce

anonim

teraz nie ma po co tam jechac , bo juz po sezonie

aa

Wybieram się tam w tym tygodniu,ktos moze też. jedzie ?

aania

Hej czy mógłby ktoś z obecnie przebywających na farmie jak jest z pogoda i ogolnie z owocami na ten czas?Wybieralbys sie ktos moze tam di pracy w drugiej połowie lipca?

kamila

Hej ja z chłopakiem mamy tam być na 20 czerwca, trochę się denerwuję jak przeczytałam te opinie..

xxxxx

ktos juz byl w tym roku moze lub sie wybiera? jakies opinie czy porady?

nancy

Ja jade z koleżanka, na 27 czerwca mamy byc a Ty?

xx

KTOS JEDZie w czerwcu??

xxx

Napisz do nich e maila. odpisują sprawnie.

Dominik

Witam w tym roku wybieram się na ta garmę w maju 29 może ktoś napisać konkretnie czy warto tam jechać?? Co tam mają na tej farmie tylko maliny??? Byłem w zeszlym roku na tofthill farm w Perth i też wysokie targety dużo ludzi zjeżdzalo na camp ale pod koniec lipca i w sierpniu można bylo lepiej zarobić bo ludzi dużo wyjechalo do PL

maniek

co wy ludzie wypisujecie napiszcie prawde o tym ja tam bylem, staralem sie jak moglem. sa tam targety sa trzy przerwy do pierwszej przerwy nalezy zerwac minim 4 skrzynki jak nie zerwiesz idziesz do domu.najpierw do Caren po tzw. Oringa zbierzesz trzy wracasz do domu masz czas do wyjazdu jeden dzien. wszystko zalezy od wajzera a oni sa (usunięte przez administratora). chyba ze masz szczesie wysla cie do innej pracy [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] jest allen. jest nie ciekawie takm a zrobikiuzal sie panie.bedoc 3 miesiace zarobilem 6 tys zl w tym wydac na biletypo tysiac zl zostaje 4tys

kla_udia

A gdzie można ściągnąc jakis formularz itp w sprawie tej pracY?

Rementh

Zdecydowałem się na przyjazd na farmę i jestem tu już miesiąc. Z początku ludzi strasznie dużo było i pogoda do kitu, większość Czesi i Litwini. Zarobki, hmm, no wszystko zależy od pogody i ludzi. Lepsza pogoda = więcej malin = więcej pracy, tak samo mniej ludzi = więcej pracy. Teraz wraz z nadejściem nowego miesiąca dużo ludzi pojechało do domu, a pogoda znacznie się poprawiła. W zeszłym tygodniu pracowałem średnio jakieś 6-8h dziennie, na tydzień około 40, dzisiaj będzie wypłata to spodziewam się jakichś 280 funtów po odjęciu kosztów zakwaterowania. Oczywiście wszystko zależy od tego jak zbierasz, ja dwa dni wyrobiłem 5kg malin na godzine, gdzie norma to 4, wiec mam za te dni placone 9 funtów na godzine, a jak wyrobisz ponad 4, ale nie 5 to i tak jakies bonusy sa, tylko te 5kg na godzine to nie jest latwa sprawa, nie wyobrazam sobie jak moza wyciagac 500 funtow tygodniowo, musialaby byc praca 8h dziennie i trzeba by bylo byc srebrnym pickerem (6kg malin na godzine) co daje jakies 11 funtów na godzine, nie wiem dokladnie, nigdy mi sie nie udalo tego osiągnąć. Tak czy innaczej, wszystko zalezy od szybkości zbierania, jak jest pogoda to 250-350 funtów tygodniowo jak sie jest dobrym zbieraczem, 350+ jak się jest mistrzem :)

kowboj

Spędziłem tam 2 sezony, w jednym przyjechałem z paroma groszami(przez pogode) w drugim z kilkoma tysiącami( pogoda była ok). Jak widzicie wszystko zależy od pogody no i od zbierania, ja byłem liderem bez chwalenia się, gdy maliny się kończyły dostałem godzinówkę o dalej trzepałem kasę;D teraz ponoć jest straszna lipa, menager farmy wprowadziła jakieś dziwne przepisy, za moich czasów pracowały tam wszystkie nacje europejskie obecnie jest tam duża grupa Łotyszy i Litwinów, pobliskie farmy wcześniej ich zatrudniały(McLaren). Przy dobrym sezonie można zarabiać spokojnie 500 funtów tygodniowo, jak ktoś nie wierzy niech zapyta superviser np (usunięte przez administratora):) pozdro

Rementh

Jadę tam z kumplem na początku lipca. Jest tu ktoś co tam obecnie pracuje i może nam coś obiecującego napisać jak jest w tym roku?

seba 23 uk

spoko dawaj do nas nudy jak ... pozdro:)

oiaskovitz

Poprzednimi latami mozna bylo zarobic po kilka tys zlotych, lekka praca. Lecz w tym roku... masakra! Malin prawie nie bylo,mimo wszystko wysokie targety, ktorych czesto nie mogli wyrobic najlepsi zbieracze. Czasem za nie zrobienie targetu ludzie mieli 1h na spakowanie sie i wyjazd... gdzie czesto byli bez pieniedzy! Gdy byl wysyp przez 1,5 tyg to mzna bylo troche zarobic lecz potem, praca co drugi dzien, po 4h. Ledwo starczalo na zakwaterowanie i jedzenie. Ludzie sa tam super, w szczegolnosci czesi. Lecz nie polecam wyjazdu tam, gdyby mialo byc, jak w tym roku! Znajomi 3 lata temu sie oblowili, ja starajac sie jak moge, zarobilem ledwo na poniesione koszty. POzdrawiam

Iwona

Byłam na tej farmie przez 4sezony,nie wiem co ludzie opowiadają!!!Jak wszędzie trzeba pracować,praca nie jest cięzka,zbiór malin po prostu,zarobki może nie są wielkie,ale można coś zarobić jak się dobrze zbiera,bo jak słabo to trzeba wracać do kraju.Pozdrawiam

kuba

siema tomash kiedy jedziesz ? bo ja tez sie wybieram ; )

tomash

witam mam zamiar wybrac sie na te farme ale jedno noc musze gdzies przespac,niechialbym pod gwiazdko, znacie jakies tanie hostele koscioly gdzie mozna przespac jedno noc? wogole jak z zarobkami na farmie, ile tygodniowo mniej wiecej zarobic sie da

frans

2 sezony tam robilem jest super(usunięte przez administratora)

magda90

heh język znam, studiuje filologie angielską.. No to poszukam tych farm co mowisz, skoro tamte odradzasz. Troche szkoda bo to jedyna farma z której cos mi odpisali, a na innych juz nie ma miejsc;/ straszna lipa z praca w tym roku. Jakbys mial jeszzce jakies informacje odnosnie farm albo rade jakąś to pisz do mnie na(usunięte przez administratora)

anonim

kurcze.. a niektorzy sie dobrze wypowiadaja o tym. a móglbys mi polecic jakas dobra farme? troche mnie dziwi to co piszesz bo z tego co widzialam to inni sie dobrze wypowiadali. no ale cos w tym musi byc jednak.

anonim

hej. mozesz cos wiecej powiedziec o tej farmie? chcialabym sie tam wybrac w tym roku ale nie wiem czy to dobry pomys�.

gosc

swietna praca bezstresowa ogolnie spoko tzreba tylko wykonywac swoje obowiazki czyli zbierac malinki i przedze wszytskim nie pic to pozawala zarobic dobra kaske:)

Zostaw opinię o James Neill and Sons - Szkocja

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie James Neill and Sons