Większych bzdur już dawno nie czytałam, ha ha ha ha ha :D
Co do warunków-zgadzam się, nie są łatwe. Ale można się przyzwyczaić.
Co do traktowania pracowników-uważam, że każdy jest traktowany tak, jak na to zasłużył. Jeśli robisz coś dobrze, nie mają powodu żeby na ciebie krzyczeć i tego nie robią, jednak jeśli powtarzają ci dziesiąty raz jak masz coś robić, a ty i tak dalej robisz źle i po swojemu, to czy tobie na ich miejscu by też nie puściły nerwy? Gdybyście też miały pod opieką całą masę ludzi i musiałybyście każdego dopilnować, żeby dobrze wykonywał swoją robotę, to miałybyście cierpliwość powtarzać jakiemuś jednemu tumanowi sto razy jak ma coś robić? Nie. Puściłyby wam nerwy i też byście powiedziały mu swoje.
Więc wcale się nie dziwię, że krzyczą na tych, którzy olewają to, co się do nich mówi. Widziałam tam już nie raz taką sytuację, ale wierzcie mi-na widok takiej osoby, która przyjechała tam do pracy i nic nie umie zrobić do porządku, to mi samej ręce już opadały na jej widok. Litości. -.-
A co do O[usunięte przez moderatora]-po prostu róbcie przy nich to, co macie robić, najlepiej jak umiecie, a jeśli zwrócą wam uwagę, to się poprawcie i tyle, bo najwyraźniej robicie wtedy cos ŹLE.
Ps. I z łaski swojej nie piszcie już więcej bzdur na temat [usunięte przez moderatora], jeśli znacie go tylko z czyichś opowieści, bo jak czytam takie bzdury, że \\\\\\\"jest synem [usunięte przez moderatora]\\\\\\\", że \\\\\\\"z pochodzenia jest słowakiem\\\\\\\", \\\\\\\"jego mama jest słowaczką\\\\\\\", \\\\\\\"ma dziecko z jedną słowaczką\\\\\\\" itp. to mi się nóż w kieszeni otwiera. Jeśli nic o nim nie wiecie, a \\\\\\\"znacie\\\\\\\" go tylko dzięki plotkom i głupiemu gadaniu innych ludzi, to gratuluję naiwności i łatwowierności, oraz bezczelności, żeby potem jeszcze pisać o tym w opinii publicznej. Zajmijcie się lepiej pracą, a nie rozsiewaniem takich bzdur.
PEACE.