No więc tak. Zbierałem się żeby opisać moje doświadczenie z tą firmą kilka miesięcy i nareszcie to zrobię!. Rekrutacja przebiegała ok choć podzielona na 3 etapy i chyba zbyt ekstremalna jak na stanowisko, które było do objęcia. Pierwszy etap to spotkanie w firmie rekrutacyjnej, drugi raz już z potencjalną przełożoną bo tam facetów praktycznie brak a bynajmniej są tam w zdecydowanej mniejszości... Osoba ta była przemiła i można było nawiązać bardzo przyjemną konwersację. Na trzecim spotkaniu poza szefową działu w którym miałem pracować przychodzi szef szefów, kobitka w wieku ok 55 lat (strzelam) i już widać, że całą tą bajkę, którą próbuje się wciskać od początku rekrutacji o przyjaźni w pracy, możliwościach rozwojowych, wsparciu działów itp można sobie w... wsadzić.. Szefowa działu widać zestresowana, dosłownie na twarzy widać jak się boi swojej prezes, która chyba sobie prowadzi prywatny folwark tam i sposób zarządzania przypuszczam jest daleki od tego preferowanego przez centralę firmy... Trzyma wszystkich krótko na łańcuchu.. Przez Panią prezes były zadawane zarówno pytania standardowe, można było o sobie opowiedzieć choć zauważyłem, że ta Pani miała ogólnie wyjechane na to co mówiłem i była tam chyba bardziej za karę.... były też niewygodne pytania o których tu nie wspomnę. Polecam przeszkolenie z prowadzenia rozmów kwalifikacyjnych ... Była też opcja poznać przyszłą ekipę z działu gdzie większość nie miała nic wspólnego z branżą patrząc na ich wykształcenie (3/4 po ekonomii) - przedstawiane były idiotyczne scenki na które mimo braku wiedzy, konkretnych informacji itp o branży czy nawet wspomnianej scence trzeba odpowiedzieć prawidłowo ...ogólnie czułem się jak na spotkaniu osób, które mają problem z dowartościowaniem siebie... ale próbują pokazać, że coś w życiu osiągnęły bo tam pracują (smutne to).
Po spotkaniu z Panią prezes było mi obojętne czy pracę dostanę czy nie choć na początku na serio pomyślałem "kurde, coś ciekawego i innego" i całe szczęście nie spodobałem się Pani prezes ponieważ moja osobowość podobno była zbyt silna i chyba nie wiem bała się Pani prezes, że nie wiem może za kilka lat przejął bym jej stołek ;) kobieta bardzo niepewna swego, z kompleksami, feministka bo widać, że preferuje kobiety na stanowiskach kierowniczych i widocznie łatwiej jej się nimi steruje niż facetami. Doświadczenie ogólne ok choć za pieniądze jakie tam oferują i oczekiwania jakie stawiają przed kandydatem to sorry ale lata 90 się dawno skończyły... Ogólnie nie polecam mimo, że poznałem tam bardzo miłe osoby.