to jest taki zawod jak kto woli, praca glownie prowizyjna, jak jest podstawa to masz normy do wyrobienia(nie sa duze, okolo 5 kredytow, 5 ubezpieczen i 5 czegos tam, czy 6, tak jakos). bylam na rozmowie i firma mi sie podoba, nie ma takiego nacisku jak w gold finansach czy open finance, bardzie "ludzko " mi sie tam wydawalo, idea podejscia do klienta i samej obslugi super, ale wszedzie prowizja. nie uwazam tego za akwizytorstwo, raczej docieranie do osob ktore potrzebuja kredytu a nie zmuszanie ludzi do ich brania, do kredytu mieszkaniowego obowiazkowe jest ubezpieczenie, chyba dobrze, ze mozna to zalatwic w jednym miejscu, czyli tez do ubezpieczenia doradca nie zmusza. ja szukam klientow poprzez ulotki, wieszam 1000 na blokach i czekam na telefon, zapraszam do biura, kto zadzwoni, moja kolezanka, ktora zajmuje sie 10 lat tym, zarabia tyle, ze stac ja zeby komus zaplacic za plakatowanie, a poki co smigam sama, choc pracowalam juz w firmach, ktore wymienilam, teraz doradcow finansowych jest duzo, ale nie idzcie do open finanse, expandera i gold finansow, nikt sie tam o was nie zatroszczy, zwykle urzedasy i kierujace sie wysokoscia prozizji. z doswiadczenia polecam mniejsze firmy, nie o zasiegu ogolnopolskim, doradca w tym jest lepszy od banku, ze doradzi jak czlowiek czlowiekowi, ale jak firma sie rozrasta, ta idea ginie. chyba za bardzo sie juz rozpisalam, pozdrawiam