Toyota w programie Plus
W dniu 12.08.19r. ponownie udałem się do salonu Toyoty w Poznaniu ul.Bobrzańska Cygan sp. z o.o. sp. komandytowa celem wyjaśnienia pewnego przykrego incydentu. Ale okazało się to „niemożliwe” z uwagi na rażące braki sprzętu monitorującego, okazało się że jest „tylko” jedna kamera obsługująca w tym miejscu co najmniej 180 stopni. Czyli uchwycenie chwilowego incydentu jest prawie niemożliwe. Z punktu widzenia rachunku prawdopodobieństwa jest bliskie zeru.
Ale postanowiłem też sprawdzić na miejscu, czy wadliwość mojego pojazdu z programu Toyota Plus to przypadek czy reguła. Podszedłem do czterech oferowanych w tym systemie pojazdów, stojących najbliżej, obok siebie w grupie. Dowodem monitoring. Robiłem tylko zdjęcia telefonem, bez dotykania, stojących tam egzemplarzy. Wszystkie cztery pojazdy miały ślady, mniejszych lub większych ingerencji zewnętrznych, w postaci niedokładnych spasowań blach. Ale to co ujawniłem znowu w Toyocie Avensis, klasy Premium, z 2016r, na gwarancji fabrycznej to mnie zmroziło. Tych co ją naprawiali chyba też, bo nie zabrali jej, chyba z litości, oryginalnych felg za ok. 1900 zł/szt. dając w ich miejsce felgi ze szrotu za maks. 200 zł/szt. Tak jak miało to miejsce w moim przypadku. Widocznie nawet IM zrobiło się żal pojazdu. Ludzcy Panowie dealerzy. Ludzcy. Zrobiłem zdjęcie przedniej szyby z odpryskami na brzegu jak i błędami w podklejeniu. Najprawdopodobniej też ze szrotu. Taka „oszczędność”, mogąca się skończyć tragicznie, dla przyszłego „szczęśliwego’ nabywcy tego pojazdu, jest TRAGICZNA. Tragedia może się zdarzyć nie tylko podczas zdarzenia drogowego ale podczas zwykłej jazdy, przy zwykłych naprężeniach karoserii jak i podczas niskich , ujemnych temperatur. Oszczędzono ok. 800 zł na nową szybę, ceny z allegro, ryzykując życie i zdrowie klienta. SZOK. Był ze mną podczas tego „oglądania” przedstawiciel salonu, który twierdził z całym przekonaniem, że te wady wynikające ze zdarzeń drogowych czy innych są zawsze ujęte w historii pojazdu. Jednak na moją propozycję założenia się, że tak nie jest, nawet o dużą kwotę, nie założył się. Powiadomiłem o tym fakcie niezwłocznie Toyotę Motor Poland, prosząc o interwencję w imię dobrego imienia toyoty, dobrze pojętego interesu społecznego jak i przeciwdziałania działaniom mogącym nosić znamiona nawet przestępstwa, takiego jak niedopełnienie obowiązków czy celowe narażanie życia klientów. Gdyż stosowanie elementów ze szrotu, pochodzącego z pojazdów po wypadkach, do kasacji, może takie zagrożenie nieść. Toyota Motor Poland ma teraz trzy możliwości. Wyjaśnić to sama, we własnym zakresie, a jeśli nie może nic , bo tylko promuje Toyotę Plus, to może zawiadomić organy, które mogą więcej, lub autoryzować to milczeniem, w imię zysków w postaci premii. Zobaczymy.
Ponadto, godny sprawdzenia, może być układ Toyoty z ubezpieczycielem, czy w imię dużych zysków, ubezpieczenie jest tylko pro forma, aby jakieś było, a uszkodzenia naprawia się we własnym zakresie, aby nie być za dużym „szkodowcem” i nie płacić za dużych stawek ubezpieczenia a tylko minimalne.
Kolejną sprawą godną zbadania, może być obrót częściami odzyskanymi z samochodów, tak
uszkodzonych, że nie można ich już „odzyskać przez naprawę”. Czy podlegają ocenie, poprzez badania czy na tzw. „oko”. Gdyż jak wynika z ostatnich moich ustaleń, szyby przedniej, z wyszczerbieniami, nie znalazłem nawet na allegro. Czyżby ALLEGRO dbało bardziej o dobro swych klientów?
Ponadto po analizie uszkodzenia swojego reflektora przedniego dochodzę do wniosku, że zamontowano mi także reflektor ze szrotu, z uwagi na niepasujące ze sobą brzegi uszkodzonego zaczepu. Potwierdziły się więc, tym samym, wcześniejsze moje przypuszczenia, gdy ujawniłem różne daty produkcji obu reflektorów. Czyli to już trzeci, istotny element ze szrotu własnego czy obcego w moim pojeździe klasy Premium, na gwarancji producenta. Wyjątkowe obniżenie jakości Toyoty. Mogło by się wydawać, że program Toyota Plus to program pozbywania się uszkodzonych pojazdów.
Pragnę też przeprosić Pana, oburzonego ,że jako klient wpisuje się na forum mechaników. Może tylko Toyoty. Może dlatego było tam tak długo pusto. Jeszcze raz przepraszam