Nie polecam. (usunięte przez administratora). Kadra wykorzystywana do granic możliwości. Praca od rana do późnych godzin nocnych. Podczas przerw dla dzieci, kadra ma dyżury lub przygotowuje materiały do kolejnych zajęć. W nocy odprawa i również dyżury. Na odprawie młoda kierowniczka, bardzo chamskim tonem, przeklinając opierniczała, często dużo starszą kadrę (na obozach pracują też nauczyciele), za nawet najdrobniejsze błędy i nieposłuszeństwo wobec "królowej". Brak szacunku do kadry i wywyższanie się to normalne u niej. Z niektórych robi się idiotów i wyklucza, bo nie pasują do profilu osobistych preferencji kierowniczki. W nocy jakieś dziwne naloty na pokoje w celu kontroli kadry czy nie urządza się schadzek.
Toksyczna atmosfera, którą mało kto wytrzymuje (duża rotacja kadry). Mam porównanie z innymi firmami i atmosfera wśród kadry w sun sport jest najgorsza. Jest też stałe grono kadrowiczów, którzy wpadli w ten tryb i dobrze sobie radzą z wymaganiami i procedurami, ale nowi, w szczególności starsi, mają problem żeby nadążyć i się odnaleźć. Stawia się im wyłącznie wymagania bez jakiejkolwiek pomocy, choćby radą.
O ile w Nowym Dworku było w miarę normalnie i super kierownictwo oraz kadra, to w Giewartowie i Mrówkach był (usunięte przez administratora).
Natomiast wy, drodzy rodzice, nie martwcie się, wasze dzieci są pod najlepszą opieką, często wycieńczonej i zniszczonej psychicznie kadry, która mimo zmęczenia przykleja uśmiech na twarz i daje z siebie wszystko.
Do kadry w sun sport trafiają naprawdę świetni ludzie, szkoda ze zamiast wykorzystywać ich potencjał, robi się z nich marionetki, jak w korpo.