Witam wszystkich komentujących. Krótko o sobie: na obecną chwilę jestem pracownikiem z kilku letnim stażem w związku z tym postaram się w miarę rzeczowo odpowiedzieć na niektóre z niedogodności nam przedstawiane. Dodam, że jeśli ktoś chce mnie spotkać na firmie (o ile nie jestem w terenie lub delegacji) niech pyta o Siarę, sam pseudonim tutaj też jest nieprzypadkowy, ponieważ nawiązuje do jednego z komentarzy w związku, z którym, rzekomo otrzymałem przydomek "krwawy".
Zaczynając: pojawiły się głosy, że pracujemy za najniższą krajową. Chcę zdementować ten zarzut, ponieważ taką wypłatę otrzymują osoby na okresie próbnym, ale też nie wszystkie. Warunki współpracy oraz wysokość wypłaty są osobistym ustaleniem pomiędzy pracownikiem a prezesem.
Kontynuując: pojawił się bardzo ciekawy wątek BHP, a w zasadzie jedyne co było powiedziane w tym temacie to, to, że trzeba się czasem położyć pod maszyną, żeby wykonać przy niej niektóre prace. Osobiście nie widzę tu zawiązku pomiędzy jednym i drugim, jednak zaznaczę: praca na stanowisku automatyk lub technik automatyk ma charakter fizyczno-produkcyjny więc naturalnym jest, że czasem trzeba ubrudzić się przy tej pracy. Co do samych szkoleń BHP: są przeprowadzane przez zewnętrzną firmę, którą się w tym specjalizuje.
Ważną kwestią, którą trzeba powiedzieć, bo osoby z zewnątrz nie muszą tego wiedzieć: w tym jednym budynku funkcjonują firmy z "Grupa Sitaniec", a firma „Sitaniec Technology” jest jej składową. Dlatego przed publikacją wpisu należy zastanowić się o którą z tych chodzi.
Inną kwestią wartą wspomnienia jest kwestia praktyk, staży i innych tego typu form współpracy: zaznaczam to ponownie firma ta jest firmą produkcyjną, a nie obiektem szkoleniowym więc normalną rzeczą jest, że mogą wydarzyć się przestoje wynikające z braku zamówień i takie sytuacje mogą mieć miejsce również w czasie np.: praktyk. Co będzie skutkowało brakiem zajęć w tym czasie. Rozumiem jest to okropne, ale tak działa rzeczywistość.
Pozwolę sobie też omówić nasze nastawienie do osób nowych: z boku patrząc może się ono wydawać: "niefajne", "niestosowne", "agresywne". Jednak specjalizujemy się w wykonywaniu maszyn pod klienta co oznacza, że każda sztuka jest wersją niepowtarzalną, dlatego z wyprzedzeniem musimy myśleć o wszystkich scenariusz które mogą się wydarzyć, a zwłaszcza tych negatywnych. Staramy wykonywać maszyny w sposób bezawaryjny, ale nie da się przewidzieć wszystkiego i w kluczowych momentach musimy być pewni siebie nawzajem i nie możemy pozwolić na to, że, ktoś nie da rady tylko dlatego, że atmosfera się zagęszcza, przysłowiowo "wszystko na około zaczyna się palić", wszyscy wrzeszczą i "rzucają mięsem". Tak - mamy twarde podejście do nowych osób, ale jak widać nie jest ono bezpodstawne.
Kończąc: Państwo @Tadzio, @Joshua, @Facet123, @Seba, @Anna. Przyglądając się waszemu stylowi i tonowi wypowiedzi, podejmowanej tematyce oraz charakterowi i całokształtowi komentarzy dochodzę do wniosku, że wszyscy macie związek z jedną osobą lub co gorsze wszystkie te wypowiedzi są udzielane przez tą samą osobę, ale przy użyciu innych pseudonimów. Chociaż nie wiem, czy masz świadomość, że tak Cię określaliśmy to "Kurza stopko" lub "Rubiku" chcę Cię poinformować, że obecny skład ma świadomość sytuacji i robienie z siebie człowieka, który jedną ręką z drugą przywiązaną za plecami byłby w stanie podnieść standardy firmy o dwa poziomy zadziała tylko na osoby, które nie znają sytuacji. My natomiast mamy ubaw po pachy i z niecierpliwością czekamy na kolejny wpis, który poprawi nam humor. Od siebie dodam jeszcze: skoro spotkanie mnie było najgorszą rzeczą jakiej doświadczyłeś, a sądząc po tym od jak dawna upubliczniasz wpisy to tak musiało być, to bardzo mi przykro z tego powodu. Jednocześnie zazdroszczę Ci, że nigdy do tej pory nie doświadczyłeś w swoim życiu prawdziwych problemów.