SGP w Sosnowcu to jakąś porażka. Zatrudnilam się tam, ponieważ to taka moja pierwsza praca "na poważnie" ale tylko teoretycznie. Po pierwsze Pani Katarzyna to jest dopiero porażka .. Zero szacunku do pracownika, nie przejmuje się nawet tym, że komus może być za ciężko i może zostawić jakieś niedociagniecia a to przez to, że nie został przeszkolony w tym co będzie robił. Dodatkowo przez to sam ma kłopoty od ludzi z magnetti. Ja jako nową prawie miesiąc temu byłam wrzucona na miejsce ktore jak na jedną osobę to za dużo i to jest fakt. Zamiast dać tam kogoś z dłuższym stażem... Bardzo długo i dużo mozna by pisać co tam się wyrabia i jak traktowany jest człowiek, ale no cóż.. Przy takim obrocie ludźmi nie ma się co dziwić. Jedyne co jest tam na plusie to tylko współpracownicy no i lider. SGP ogólnie przez inne firmy tam a zwłaszcza magnetti (oczywiście przez każdego od nich, ale w większości to nawet szkoda komentować) Obecnie jestem chora to Pani Katarzyna z wielkim wątem i żalem i pretensjami oo to puscila mnie do domu godzinę wcześniej, ale i tak trudno było jej kogoś na zastępstwo dać. Po czym zadzwoniła do mnie po jakimś czasie z pytaniem czy nie mogę przyjść w weekend (na nocke)... Bo jeden pracownik nie da rady aa drugi się nie wyspi się do pracy... Szczyt kpiny, on sie nie wyspi a ją mam isc do pracy chora... Jeden wielki cyrk nic więcej z Kaska na czele.