Podejście do pracownika to nieśmieszny żart, od początku do końca. Po ,,rozmowie rekrutacyjnej" od razu zostałam zmuszona do wyjazdu do Warszawy (mam do tego miasta około 200km ) następnego dnia z samego rana. Na miejscu (w galerii, w punkcie sklepu) były przeprowadzane nieprofesjonalne ,,szkolenia", które polegały na piciu 32 rodzajów herbat w ciągu 7-8 godzin i trwały kilka dni. Na rozmowie rekrutacyjnej była mowa o 1,5 miesięcznym szkoleniu, gdzie moje zostało skondensowane do 3 dni. Ogrom materiału i wiedzy do przyswojenia oczywiście wykraczał poza możliwości przyjęcia w tak krótkim czasie. Podczas szkolenia wielokrotnie były niestosowne, upupiające, upośledzające komentarze próbujące mi ubliżyć lub sprawić żebym czuła się jak totalna idiotka z niedorozwojem umysłowym. Po oznajmieniu osobom szkolącym, że mam kilkuletnie doświadczenie w obsłudze klienta oraz w handlu zostałam wyśmiana i dostałam informację zwrotną, że nie umiem nic i moje doświadczenie jest zerowe, bo uwaga, nie chciałam podchodzić do klientów nie znając asortymentu sklepu 😊 W ofercie była mowa o uop, na czas szkolenia plus kilka dni do końca miesiąca dostałam jednak umowe zlecenie. Gdy umowa zlecenie miała się przekształcić wraz z początkiem miesiąca w uop, dosłownie 3 dni przed końcem umowy, dostałam telefon od kierowniczki regionalnej z informacją, że nie dostanę uop bo ,,nie ukończyłam pełnego szkolenia i nie jestem gotowa według nich do sprzedaży". Zostało mi zaproponowane przedłużenie umowy śmieciowej na kolejne dwa tygodnie lub miesiąc ,,w zależności jak mi będzie szło". Gdy poinformowałam, że to nie moja wina, że szkolenie było skrócone i niemożliwe do przyjęcia w tak krótkim czasie, dostałam informację że nikogo to nie interesuje i liczy się fakt, że, według nich, nie jestem gotowa do sprzedaży tak jak osoby które miały dwa razy więcej czasu na naukę niż ja. Przypominam, że mam kilkuletnie doświadczenie w sprzedaży i nie mam problemu z obsługą klienta. Gdy przyniosłam wypowiedzenie śmieciowej umowy dla kierowniczki punktu, nie miała na swojej twarzy nawet cienia zaskoczenia, co jasno sugeruje, że mieli to od dawna zaplanowane i prawdopodobnie szkolą w międzyczasie kolejną ofiarę na moje miejsce.
Napomne tylko, że dla tej pracy odmówiłam w międzyczasie dla 3 innych pracodawców, którzy proponowali lepsze warunki współpracy i zostałam przez to wszystko bez zatrudnienia i dochodu.
Odradzam jakiejkolwiek współpracy z tą firmą i życzę szybkiego powrotu karmy dla wszystkich osób z którymi miałam niestety styczność.