Co zrobił?Odpoweidź jest bardzo prosta.Facet zakłada firmę,namaszcza generalnego dyrektora,szuka ekonomisty,prawnika ,radcy podatkowego,daje przyzwoite uposażenia.Ten zatrudniony trzon firmy szuka pracowników w całej europie,również wschodniej,ci ostani dostają fajne umowy o pracę,dobre wynagrodzenia i zostają wdrożeni w jakiś projekt,np.budowę wałów przeciwpowodziowych,lotniska lub coś w tym klimacie.Ponieważ Claus ma rozległe kontakty,nie ma żadnego problemu w pozyskaniu dużego projektu jako podwykonawca czy nawet główny wykonawca.Wszystko działa do chwili,kiedy projekt z jego perspektywy wkracza w fazę końcową.Ludzie nie dostają wynagrodzenia albo jakieś zaliczki na przeżycie a on sam tłumaczy i prosi o cierpliwość,że za 8-11 tygodni się wszystko wyprostuje bo firma dostanie pieniądze od zleceniodawcy za projekt a w międzyczasie on miał kolosalne wydatki i musiał inwestować więc to wszystko dla ich dobra tam zatrudnionych ludzi.Do tego momentu wszyscy albo prawie wszyscy mu wierzą.Kiedy dostaje forsę za projekt czyści firme,przerzuca majątek na następną a ludzie skaczą sobie do gardeł.Pewnego dnia przychodzisz do firmy,tak było w miom przypadku,a tam nie ma nic,kilka krzeseł,jakieś biurka i kilku facetów z zapłakaną sekretarką,którzy zastanawiają się jak mogli dać się wykolegować gościowi bez wykształcenia.Oddajesz kluczyki wozu i w tym momencie wiesz,że będziesz mieć bardzo biedne święta w domu.Prawnik czy ekonomista mówią coś o wniosku upadłościowym ,gdzie masz się zgłosić żeby odzyskać kasę ale po ich minach widzisz,że oni sami w to nie wierzą bo sami siedzą po uszy w tym bajorze i nie wiedzą co i jak dalej.Pare lat później dostaniesz pisemko z sądu,że owszem teoretycznie firma coś ci zalega ale brak masy upadłościowej i takie tam i jest po herbacie.Sam załapałem się po tym wszystkim do transportu i pracuje za mniejsze pieniądze i gorsze warunki ale generalnie kase mam regularnie i jakś pewność jest,że ma się stabilizacje.Tak to ogólnie wygląda,początek jest ok a koniec masakra więc aplikuj lepiej gdzieś indziej.Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to,że w takich cywilizowanych niemcach ten typ robił to już wielokrotnie i ciągle za te przekręty nie siedzi i ma sie dobrze.Założy nastepną firmę i historia zatoczy koło,potem prawo ściga tych,którymi się wysługiwał a on jest czysty jak łza i może znowu nabijać w butelke.
Pozdrawiam i odradzam.