brak logo

Lingua Nova

Piaseczno

Opinie o Lingua Nova

darkness 2010-06-15 09:51
nie polecam. totalne nieporozumienie
4
anonim 2011-01-19 11:39
Nie spotkałam się z traktowaniem mnie jak dziecko, choć jestem długoletnim pracownikiem tej szkoły. Może jeśli ktoś przejawia konieczność otoczenia go szczególną opieką, faktycznie jest tak traktowany. Nazwanie kogoś oszustem i kłamcą nie wymaga szczególnego wysiłku, ale publikacje na tego typu portalach wymagałby argumentacji Twoich zarzutów.
Ogólnie pracodawcę oceniam pozytywnie. Stawia duże wymagania, ale jeśli się je spełnia, potrafi to wynagrodzić.Trzeba być osobą zorganizowaną i gotową podjąć wyzwania (jak w większości firm jeśli chce się w nich pracować). Atmosfera panująca w szkole jest fajna. Pracują tam sami młodzi, kontaktowi i w większości bardzo kreatywni ludzie. Pracownicy administracji dokładają wszelkich starań aby ułatwić pracę lektorom i usprawnić proces prowadzenia zajęć.
Gorąco polecam jako pracodawcę.
Gort 2012-02-18 14:00
Pracuje w tej szkole kilka lat i jestem zadowolony to solidny pracodawca pensja jest zawsze jak w szwajcarskim zegarku, panie obsługujące mnie są bardzo miłe zwłaszcza Pani (usunięte przez administratora), właściciele ciężko pracują i widać, że starają się aby wszystko grało
Zadowolona 2012-11-13 22:00
Pracowałam w LINGUA NOVA w Piasecznie i byłam bardzo zadowolona. Bardzo wiele się nauczyłam. Pracownicy, zarówno administracyjni, jak i Lektorzy, są tam porządnie szkoleni, dobrze przygotowywani do swoich zadań. Można wiele wynieść dla siebie. Właścicielka traktuje Ludzi po partnersku, daje spory kredytem zaufania, dużą samodzielność i pecyzuje konkretne oczekiwania. Dla Ludzi uczciwych, chcących się rozwijać, naprawdę dobry trening zadowowy.
Polecam.
Bąbel 2012-11-16 10:22
błagam, każdy wie jaka jest prawda....Kompletnie mylisz się z rzeczywistością.
5
Bąbel 2012-11-16 10:34
Pracowałam tam. Wchodząc do szkoły od razu czuło się kiepską atmosferę, po minach i zachowaniu dziewczyn z sekretariatu widac bylo czy pani właścicielka już \\\"dała o sobie znać\\\" Łzy się lały.
Lektorzy traktowaniu jak dosłownie jak niewolnicy na plantacji, przykre bo to odbierało całą przyjemność z uczenia. Zero wdzięczności. Do tego wizyty niezapowiedziane na zajęciach, kontrola. Dziękuję za taką pracę.
2
ex lingua 2013-03-26 09:08
haha, ile dostalas podwyzki za ten komentarz?
1
Życzliwa 2 2013-06-27 10:28
Powiem Ci tak: bardzo daje się we znaki, bo nie masz żadnego życia prywatnego. Czujesz się jak w (usunięte przez administratora), ciągłe telefony, pretensje i niezadowolenie właścicielki. Poza tym jak jesteś w domu to i tak pracujesz. Także jeśli chcesz mieć normalne życie omijaj to miejsce z daleka!
3
margolcia 2013-06-27 12:17
ex lingua - 2013-03-26 09:08:08

haha, ile dostalas podwyzki za ten komentarz?
co najwyżej obietnicę podwyżki :D
od razu ostrzegam - nikt ze znanych mi osób podwyżki tam nie uświadczył. Ja sama na 3 lata pracy obietnicę wyższej stawki otrzymałam jakieś 4-5 razy.
1
była pracownica 2013-06-27 13:31
Ale o czym my w ogóle mówimy, jedno co można powiedzieć to to, że w przeciągu ostatniego roku w sekretariacie firmy jest ciągła roszada i nowi pracownicy odchodzą po tygodniu lub dwóch, a max wytrzymują tu miesiąc, więc chyba to nie jest normalne. Jeśli byłoby w tej firmie tak cudownie to raczej pracownicy szkoły i lektorzy by w niej zostali, a nie uciekali gdzie pieprz rośnie.
Więc chyba nic dodać nic ująć. Po prostu lepiej pójść i pracować w sklepie niż w tym (usunięte przez administratora). Uważajcie!
2
D. 2013-06-27 16:19
Jestem lektorem w szkole już 3 lata. Pensja zawsze na czas, a pracowałam w różnych szkołach, wiem, ze różnie bywa z tym wynagrodzeniem. Ja zostaję.
rybka 2013-06-27 20:02
D. - 2013-06-27 16:19:34

Jestem lektorem w szkole już 3 lata. Pensja zawsze na czas, a pracowałam w różnych szkołach, wiem, ze różnie bywa z tym wynagrodzeniem. Ja zostaję.
Cytując klasyka - pieniądze to nie wszystko ;)
D. 2013-06-28 09:11
Oczywiście, pieniądze to nie wszystko :) Nie chciałam się rozpisywac, ale skoro główny zarzut to finansowy, to chciałam się odnieść.Sekretariat faktycznie roszady, ale pracy tam jest ogrom, a ludzie, którym średnio się chce pracować po prostu nie odnajdują się. To nie państwowa szkoła, gdzie podbija się legitymacje i kawke pije. To miejsce, gdzie lubię przychodzić, a metodycy szkoły (według mnie fundament szkoły), którzy stworzyli wspaniałą ekipę, to kilka nowych postaci, którym się chce.
LINGUA NOVA 2013-06-28 11:59
W imieniu firmy LINGUA NOVA szkoły języków obcych chcielibyśmy zająć oficjalne stanowisko wobec anonimowych wpisów dotyczących organizacji, jaką jest szkoła języków obcych w Piasecznie.
LINGUA NOVA szkoła języków obcych jest organizacją obsługującą kilkuset Słuchaczy, a tym samym zatrudniająca kilkadziesiąt osób, zarówno lektorów, jak i pracowników pionu administracyjnego. LINGUA NOVA działa na terenie Piasecznie od 9 lat. Kadra lektorska to zespół, który jest związany ze szkoła od kilku lat, odsetek osób, które pracują w LINGUA NOVA krócej niż rok jest znikomy. W tak dużej organizacji czasami pojawia się pracownik, którego interesy nie są zbieżne z filozofią firmy, a ludzie, którzy szukają konstruktywnego rozwoju dla swojego projektu zawodowego pozostają w strukturach LINGUA NOVA na długo.
Uprzejmie prosimy osoby niezadowolone ze współpracy z LINGUA NOVA o wykazanie się elementarną odwagą i podpisanie się pod swoimi uwagami lub zaprzestanie anonimowych wpisów, które są nieuzasadnione.
Wobec osób, które dopuszczą się zniesławienia, pomówienia, obmówienia, oszczerstwa, które narażą organizację na utratę zaufania publicznego jesteśmy gotowi wyjść na drogę prawną.

Anita Kozłowska
Manager ds. rozwoju sieci
LINGUA NOVA szkoła języków obcych w Piasecznie
Natalia 2013-07-27 16:56
Nie polecam ! kompletny (usunięte przez administratora), stawki głodowe, zmuszanie do prowadzenia zajęć za kogoś, do dojeżdzania kilkanascie kilometrow od szkoly bez zadnej doplaty do paliwa, wydzwanianie nawet w niedziele... czesto trzeba dokladac do biznesu. mozliwosci rozwoju tez nie ma. generalnie nic na +. rzadko kto wytrzymuje tam dluzej niz semestr. a umowa skonstruowana tragicznie - uwazajcie co podpisujecie. 6 miesieczny termin wypowiedzenia i milion kar ! ODRADZAM nikt nie powinien sie przyczyniac do zysku wlascicielki.. ktora wszystkich ma gdzies i ceni tylko wlasny interes.
3
Klientka 2013-09-27 22:34
Zapisałam sie do szkoły dwa tygodnie temu. Te opinie tu mnie przerażaja. Obsluga wspaniała, panie przemiłe, cierpliwie tłumaczą, ale... Kobieta, która w przerwie przerywania mi i swojej pracownicy, zasygnalizowała, ze jest włascicelką. Nic z tego przerywania nie zrozumialam, oprócz tego, ze wyszłam z ogromem kartek, których włascicelka nerwowo szukała , drukowała, dawała, zabierala, bo zła informacje dala. Biegała nerwowo między mna, zazenowana sytuacja pracownica a drukarkami, siejac chaos. Wspolczuje tym pracownikom. obsluga nie wyglada profesjonalnie jak ktos tak przerywa, wchodzi i wychodzi. oby kurs byl lepszy.
4
Paulina 2013-10-01 09:10
Klientka i Natalia: czyli nic się w tej firmie nie zmieniło, tak jak było tak i jest. Szkoda tylko tych wszystkich ludzi, którzy podejmują ryzyko pracy w tej firmie, bo wierzą na słowo we wspaniałe obietnice świetlanej przyszłości w tej tzw. "instytucji".

Po raz kolejny: NIE DLA PRACY W TAKIM MIEJSCU ODRADZAMY WSZYSTKIM!!!!!!
5
czy warto? 2013-10-08 16:31
Jeśli cos sie zmieniło, to na gorsze. Właścicielka obiecuje bloki, dobre stawki, miłą atmosferę. Śmieszne po prostu! dostajesz kilka godzin od rana do późnej nocy z karami umownymi, że przy tej stawce i godzinach kilkadziesiąt lat trzeba byłoby pracować. Atmosfera najgorsza, w jakich pracowałam. Lektorzy zastraszeni, tygodniami czekają na swój rozkład zajęć, boją sie cokolwiek powiedzieć. Rok temu, przed zmianą metodyków przynajmniej współpraca lektor-metodyk była ok. Lepsza organizacja. Harmonogramy, zestawy lektorskie, materiały, rekomendacje, wsparcie i SZACUNEK choć od Metodyków. Po rezygancji dziewczyn ze stanowiska DRAMAT, odradzam! Ktoś wie jak zerwać tą umowę?
9
była lektorka 2013-11-15 19:05
Płacą na czas, ale średnio, o ile się ma zajecia w szkole. Większość zajęć jest niestety wyjazdowa, a za dojazd nie jest zwracane, wówczas stawka jest słaba. Pozostałe kwestie jak u poprzedników: atmosfera słaba, od osób pracujących w tym roku wiem, ze coraz gorsza... Uporczywe telefony, zmuszanie do udziału w wydarzeniach szkoły w soboty, niedziele , informowanie w ostatniej chwili(usunięte przez administratora)
3
Ania 2013-11-24 23:15
Najlepszym dowodem na atmosferę w tej firmie jest fakt jak często zmieniają się tam pracownicy...Właścicielka nie miła, zero empatii, traktuje ludzi z góry i bez szacunku, nie zapewnia pracownikom godnych warunków do pracy, atmosfera nie jest fajna da się wyczuć napięcie. Nie polecam!
10
Lula 2014-01-12 00:50
Pracowalam tam kilka lat temu. Wydaje sie, ze nic sie nie zmienilo... Tak zlego traktowania nie doswiadczylam nigdy wiecej. Zdarzylo mi sie raz zachorowac. Wlascicielka wydzwaniala do mnie w trakcie choroby I w efekcie zmusila do przyjscia do pracy chora, na antybiotykach.Umowa, jaka podpisalam ze szkola byla co najmniej nieuczciwa. Dzis bardzo sie dziwie, zebylam tak naiwna, ze zgodzilam sie pracowac na takich warunkach. Brak doswiadczenia I mlody wiek...Nie wiem, jak jest dzis, ale warto bardzo uwaznie przeczytac umowe i zastanowic sie, co sie podpisuje. Atmosfera byla fatalna-terror I manipulacje. Na szczescie uczniowie I lektorzy byli w tym czasie bardzo w porzadku:)
7
mała 2014-02-22 13:34
Jestem od niedawna ale póki co jest ok. Atmosfera nie jest zła jak pisaliście Nigdzie nie jest idealnie, zawsze znajdzie się coś co może być lepiej ale ogólnie nie narzekam.na razie jestem zadowolona.
2
doswiadczony 2014-02-26 20:15
Mala poczekaj aż bedą ci ucinac z pensji, zmuszac do przychodzenia na weekendowe szkolne imprezy (bezplatne) i liczyc czy za duzo nie skserowalas. haha idealnie to slowo dokladnie na przeciwległym biegunie malej lingua i lingua nova. Czas przeziębień sie zaczął, wiec uwazaj, bo zapalenie płuc nie straszne - do pracy i tak przyjść bedziesz musiala.
szantaze i podsluchy tez nie do konca sie mieszczą - jak dla mnie - nie wiem jak dla ciebie, w definicji idealnie ;)
4
uciekinier 2014-04-14 14:44
ha, widzę że nic się nie zmieniło od kiedy uciekłem z LNP. Kserowanie? Cieszyłem się jak ksero działało. Nie ma to jak przygotować się na 3 godzinną sobotnią lekcję i albo pocałować klamkę albo zastać niedziałające ksero. Fajnie jest też pocałować klamkę wraz z uczniem lub uczniami. Albo przepraszać za pomyłki biura. Czy umowa jest nadal skonstruowana - Ty musisz a my nic z ta karą "umowną"? Mogę z czystym sumieniem przyznać że była to najgorsza szkoła w jakiej kiedykolwiek pracowałem.
6
zniesmaczony 2014-05-16 09:46
Niestety szkoła robi złe wrażenie już na samym początku. Pani właścicielka i dyrektor w jednej osobie zachowuje się b. nerwowo i wygląda na to, ze pracuje w wielkim napięciu i chaosie. Lektorzy nie są szanowani - warunki do pracy/przygotowania się zajęć są fatalne - zła organizacja (nie wiesz czasami w jakiej sali masz zajęcia), brak przepływu informacji, brak miejsca do przygotowania się przed zajęciami, ciągłe przypominanie o koszcie xero... Tygodniami czeka się na grafiki, poźniej i tak dostajesz godziny, które niejak pasują do tego o co prosiłeś. Wiem, ze nie zawsze da się to połączyć, ale brakuje tu elementarnego szacunku do drugiego człowieka.
5
Tłusta grzywka 2014-06-04 09:29
Sam pomysł w założeniu dobry, ale sposób zarządzania szkołą i podejścia do lektora, że o kliencie nie wspomnę (obiecamy wszystko - chiński w niedziele o 16, oby zapłacił)można określić słowem nękanie. Lektor nie dostaje nic - komputera, dobrego rzutnika, zwrotów za dojazdy, ksiażek na czas, pomocy naukowych, SZACUNKU czasu wolnego, straszenie, manipulowanie, brak wsparcia metodycznego! O warunkach pracy można by pisac godzinami - brak żaluzji w oknach, wody do picia, miejsca do pracy... Dezorganizacja, wieczne pretensje,i metodyk, który robi elementarne błędy w języku angielskim (aha!), ma zły akcent, zero doswiadczenia w pracy z dziecmi... Odradzam nawet zdesperowanym.
4
znajoma 2014-06-08 19:12
Na początku pracuje się świetnie, jednak w miare upływu czasu jest coraz gorzej. Grupy sa mniejsze i większe jednak zróżnicowane poziomami tak,że cięzko prowadzić zajęcia, jak jst miejsce w grupie to sie wpycha osobe na byle jakim poziomie, zeby tylko zarobic...Czy cos sie zmienilo?? tak z kazdym miesiącem na gorsze.
4
lektorka 2014-07-06 22:39
Jesli ktos chce tam pracowac, to stanowczo odradzam. No chyba, ze jest sie dopiero co po studiach, ma sie zero doswiadczenia i w ciagu kilku miesiecy chce przejsc szkole zycia. Miejsce, w ktorym od lektorow wymaga sie bardzo wiele, a w zamian oferuje bardzo niewiele. Owszem poziom nauczania jest wysoki, ale to wszystko okupione jest ciezka praca lektorow, ktorzy rzuceni na gleboka wode sami musza sobie radzic aby sprostac wymaganiom pani MF. Pani ta powinna zapisac sie na psychoterapię i coaching, a takze zrobic rachunek sumienia i odbyc zal za grzechy. Chociaz karma wraca, wiec te wszytskie negatywne emocje ktore generowala w tym miejscu z pewnoscia do niej wroca.
1
lektorka 2014-07-09 09:02
Stdencie, szkoła życia - owszem. Jeśli masz stalowe nerwy i [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] na to, że ktoś Cię nie szanuje, a i pieniędzy zbytnio Ci nie trzeba, to idź. Aczkolwiek pozostawanie tam dłużej niż rok to stracony czas. Plus śmieciowe umowy albo działalność. Nie polecam.
do Studenta 2014-07-09 09:54
Jesli nauczysz się to tylko od innych lektorów, bo od Pana Dyrektora Metodycznego wyłacznie złego akcentu i błędów. chyba, ze chcesz uczyć sie od osoby bez studiów i wiedzy pedagogicznej... Gdzie indziej lepiej płacą, dają wsparcie i tworzą zespół. Spróbuj. Lingua w Piasecznie to wybór tylko dla desperatów
2
Szukający 2014-09-02 19:41
Mam pytanie odnośnie Pana Metodyka, podobno prowadzi zajęcia bez studiów??? czy to prawda, bo mój znajomy ma z nim zajęcia i trochę mnie przestraszyliście...
dobra odpowiedz 2014-09-17 13:16
Uważam, że jest dosyć spora różnica pomiędzy polskim lektorem bądź metodykiem ,który uczy języka angielskiego (może wyjechał poza granice na parę miesięcy, ale to też stoi pod znakiem zapytania), a native speaker'em co się wychowywał w anglojęzycznym kraju. Dodam, że rynek native speakerów w Polsce bardzo się rozbudował i prawie każda szanująca się szkoła wymaga przynajmniej ukończenia pierwszego stopnia studiów oraz dodatkowy kurs nauczania. Skoro się tyle wymaga od native speaker'a to uważam, że polski lektor (który, wiadomo, robi minimalne błędy) a tym bardziej pan metodyk (który popełnia mnóstwo rażących błędów) powinien mieć ten "papierek" chociażby z przygotowania pedagogicznego i jakieś certyfikaty aby mieć pewność, że nie będzie uczył z błędami ludzi, którzy płacą duże pieniądze za zajęcia.
1
zgadzasz się? 2014-10-07 13:08
Co za brak znajomości tematu. Jedyne, co stanowi o przewadze Native Spikerów, to znajomość POTOCZNEGO języka oraz akcentu i wymuszona komunikacja w języku, w którym mówią. Oni nie mają zazwyczaj wykształcenia pedagogicznego i filologicznego. Wyobraźcie sobie, że jedziecie zagranicę i uczycie języka polskiego. Nikogo nie obrażając, ale większość Polaków ma problem z opanowaniem języka polskiego. Nie daj Bóg, by innych uczyli...
Odnosząc się do wypowiedzi powyżej metodyk musi mieć wykształcenie. Bez tego cała "filozofia nauczania" i metoda, która jest osławiana na stronie www nie jest realizowana.
Więc szkoła, w której metodyk nie ma wyższego wykształcenia magisterskiego i wieloletniego doświadczenia w nauczaniu jest wydmuszką. Jak szkoła w zakresie nauczania może kierować osoba, która kilka lat była zagranicą? To dopiero wyłudzanie pieniędzy.
1
zgadzasz się? 2014-10-13 14:27
To proponuje naukę w domu z Native'm. Szkoła ma realizować standardy, tym bardziej te, które posiadają akredytację Kuratora Oświaty.
Sam kurs jest fajnym pomysłem, ale wydaję mi się, że osoba, która powinna czuwać nad realizacją założeń powinna mieć wyższe wykształcenie - pedagogiczne i filologiczne.
native speaker 2014-10-24 09:12
Native Speaker NAUCZYCIEL / LEKTOR

Jako native speakerzy nie tylko posiadamy wiedzę na temat mowy potocznej i fajnego akcentu. Jest to niesamowicie płytka analiza różnicy między osobą, która potrafi wyjaśnić nie tylko znaczenie słów ale też osadzić je w odpowiednim kontekście oraz przedstawić aspekty kulturalne danego leksykonu. W momencie kiedy szkoła zatrudnia nativa, który jest po prostu jakimś tam John-em z wioski pod Londynem lub z "wielkiego miasta" a lekcje będzie opierał na swoim jakże niesamowitym życiu, pełnym przygód, alkoholu i przepitych snów, jest to oczywiste że taka szkoła nie stawia na jakość ale na najprostsze chwyty reklamowo/marketingowe aby naciągnąć potencjalnych klientów. Native powinien mieć nie tylko szkołę i doświadczenie, ale także certyfikaty potwierdzające jego/jej wiedzę oraz rekomendacje od wcześniejszych pracodawców lub klientów. Jeżeli poddajemy takiemu rygorowi polskich lektorów to dlaczego nie Nativów?
W Polsce, w tym momencie jest wielu nativów, którzy w żaden sposób nie są odpowiednimi osobami do nauczania. Są jednak tacy, którzy są w 100% profesjonalistami i nie tylko kochają swój zawód ale też potrafią przekazać swoją wiedzę słuchaczowi.
Kolejnym plusem DOBRYCH nativów, jest ich doświadczenie profesjonalne. Większość z nas pracowała w wielu krajach i posiadamy doświadczenie nie tylko związane z edukacją ale także w pracy w wielokulturowych korporacjach. Niektórzy z nas, wieloletnią. Gdy większość Polskich lektorów jest jedynie po studiach, może kilku miesięcznym lub letnim pobycie za granicami polski i przekazanie wiedzy związanej z językiem biznesu nie jest możliwe lub nie jest osadzone w realiach ale w teorii książkowej, która w wielu przypadkach szeroko mija się z tym, czego oczekują firmy.
NS vs NNS konflikt jest tak samo stary jak szkoły językowe i różnice są zawsze szacowane na podstawie ekstremalnych przypadków. Tak samo łatwo szkole znależć dobrego polskiego lektora jak i dobrego nativ-a... ale MY SIĘ CENIMY. Miałem przykrą przyjemność pracy dla wielu szkół językowych w Polsce, LNP była jednych z tych bardziej przykrych. I mogę szczerze powiedzieć, że 90%; jeżeli nie więcej, szkół, to jest po prostu fabryka mięsa. Szkoły prowadzące zajęcia "swoimi metodami" lub jakimikolwiek metodami to bzdury, nauka języka powinna odbywać się w "3D" czyli za pomocą wykorzystania wszystkich bodźców, tak jak dzieje się to w przypadku dzieci, inaczej, jest to po prostu strata czasu i pieniędzy. Co do szkół realizujących pewne "standardy" jest to totalna bzdura. Szkoła językowa, przede wszystkim powinna skoncentrować się na nauczaniu języka. Osoba, która uczy się i przykłada oraz jest pod patronatem dobrego lektora, nie powinna mieć nawet cienia wątpliwości że zda jakiekolwiek egzaminy MEN przed nimi postawi. Biorąc pod uwagę że matura jest na poziomie pre-int. Taki poziom powinien być osiągnięty przez dobrego ucznia po 3 latach nauki, dwa razy w tygodniu po godzinie oraz pracy nad swoim językiem w domu poprzez oglądanie, czytanie i słuchanie. Mówię to z doświadczenia.
Przepraszam za gramatyke i stylistykę ale sam się uczę :)

P.S.
If you're a native looking for hours, I'd say that this isn't the place that you'd be happy with. Just a word of advice to those who might, for some odd reason, move this way. Working for this institution was a learning experience which I wouldn't wish upon my enemy.
2
właśnie 2014-10-27 19:59
poprzedia wypowiedź jak najabrdziej trafia w znaczenie tej szkoły,jako były pracownik odradzam to każdemu lektorowi.... no chyba, że ktos chce pracować za głodowe stawki, pod presja i bez jakiegokolwiek życia prywatnego bo przecież szkoła ML jest naważniejsza. Również z pozycji klienta placówka ta prezentuje się zdecydowanie poniżej przeciętnej ze względu na nieprofesjonalną obsługę i sprzedaż nieistniejących kursów z nieistniejącymi lektorami...
zorientowany 2014-10-30 13:39
Firma Lingua Nova rozwiązała umowę o współpracy, nie zgadzając się z praktykami stosowanymi w filii Piaseczno. Ta szkoła od czerwca nie należy już do sieci Lingua Nova.
lektorka C.S. 2014-10-30 13:52
Pracuję w Lingua na Marszałkowskiej i tam jest ok. Ani dobrze, ani źle. To, co tu piszecie to o szkole w Piasecznie, z którą Lingua rozwiązała umowę, bo filia źle sobie radziła i robiła czarny PR.
1
ExEmployee 2016-09-08 15:39
13zl/h jest dobra stawka dla lektora? 35zl/h dostaja lektorzy po wsiach, wiem bo sam mieszkalem na wsi przez kilka lat i cztery lata temu w najgorzej placacej szkole tyle mialem a w najlepiej - 50zl. Wiec 13zl to stawka glodowa dla lektora. Nawet studenci po pierwszym roku wiecej za korki biora. haha....
Szkola Mala lingua [bo Lingua nova oficialnie sie od nich odciela przez wlasnie dno jakie soba reprezentuja pod wzgledem nie tylko traktowania lektorow ale tez i uczniow] jest prawdopodobnie jedna z najgorszych placowek w jakich w zyciu pracowalem. Jest jedna z przyczyn dlaczego juz nie ucze. Oczywiscie jest to problem ogolno-polski i ta placowka jest jednym z wielu przypadkow ale po pracy w placowkach w Azji, Europie i Ameryce, moge z czystym sumieniem potwierdzic wszystkie negatywne opinie tutaj pozostawione.
1
ExEmployee 2016-09-08 15:47
Lingua Nova tak, oni zawsze szukaja... ale to nie jest Lingua Nova.
ewr 2016-09-08 15:47
Najlepsze jest to, że nie ma rotacji wśród pracownikow, a to znak, że atmosfera teraz dopisuje w firmie.
Zostaw swoją opinię o Lingua Nova - Piaseczno
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Lingua Nova