System kaucyjny, który miał uporządkować rynek opakowań i zwiększyć poziom recyklingu, odsłania coraz więcej luk. Jedną z nich jest niejasny status sklepów „non-food” — od drogerii po markety budowlane — które sprzedają napoje, ale nie należą do tradycyjnej sieci handlu spożywczego. Brak precyzyjnych przepisów sprawia, że przedsiębiorcy, prawnicy i operatorzy systemu działają w półmroku interpretacyjnym, a konsumenci zaczynają widzieć skutki tej niepewności na półkach.
Luka w ustawie i rosnące zamieszanie
Rada Polityki Pieniężnej może pozwolić sobie na zaskoczenie rynku, ale ustawodawca — już nie. Tymczasem ustawa kaucyjna zawiodła w jednym z kluczowych punktów: nikt nie wie, czy sklepy niespożywcze muszą uczestniczyć w systemie. Czy powierzchnia całego sklepu decyduje o obowiązku? Czy tylko ta część, w której faktycznie sprzedawane są napoje? Prawnicy nie są zgodni, a operatorzy systemu — pozostawieni bez wytycznych — zwrócili się do Ministerstwa Klimatu i Środowiska z prośbą o interpretację. Odpowiedzi nie otrzymali.
Efekt widać gołym okiem. Rossmann, Leroy Merlin i kilka innych sieci zrezygnowały z udziału w systemie, po prostu wycofując napoje objęte kaucją z oferty. Można się spodziewać, że wraz z końcem okresu przejściowego takich decyzji będzie więcej. Paradoks polega na tym, że ustawa, która miała wzmocnić gospodarkę obiegu zamkniętego, prowadzi do ograniczenia dostępności produktów i pogłębia chaos interpretacyjny.
Karton zamiast PET – sposób na obejście czy adaptacja?
W obliczu niepewności sieci i producenci zaczęli szukać rozwiązań, które pozwolą im pozostać na rynku bez łamania przepisów. Coraz więcej napojów trafia do sprzedaży w opakowaniach typu Tetra Pak, które nie są objęte systemem kaucyjnym. Jak tłumaczy Tadeusz Czarnecki, CMO Oshee, to sposób na dotarcie do klientów w miejscach, gdzie sprzedaż butelek PET stała się niemożliwa. Firma stawia na różnorodność formatów, a kartony uznaje za naturalne uzupełnienie oferty — lekkie, poręczne i nadające się do recyklingu.
Trudno nie zauważyć w tym ruchu także elementu rynkowej pragmatyki. Skoro ustawa nie nadąża za praktyką, biznes dostosowuje się szybciej. W ten sposób Tetra Pak stał się nie tyle obejściem przepisów, ile alternatywnym kanałem przetrwania w gąszczu niejasnych regulacji.
Recykling wielomateriałowy – od problemu do potencjału
Jeszcze kilka lat temu opakowania kartonowe uchodziły za kłopotliwe w przetwarzaniu. Dziś ten obraz się zmienia. Nowoczesne instalacje w Ostrołęce, Toruniu czy Szczuczynie pozwalają w pełni odzyskiwać materiały z kartonów po napojach. Proces polega na oddzielaniu włókien celulozowych od warstw plastikowych i aluminiowych, które następnie trafiają do ponownego wykorzystania.
Jak podkreśla Konrad Nowakowski, prezes Polskiej Izby Odzysku i Recyklingu Opakowań, takie rozwiązania stają się coraz bardziej efektywne i pozwalają traktować opakowania wielomateriałowe jako pełnoprawny surowiec wtórny. Z danych organizacji ACE wynika, że średni poziom recyklingu kartonów do napojów w Europie przekracza już 50 proc., a w niektórych krajach sięga 70 proc. Polska dopiero nadrabia ten dystans, choć infrastruktura — co ważne — już istnieje i dynamicznie się rozwija.
Opakowania kartonowe mają jeszcze jedną zaletę: są lżejsze, łatwiejsze w transporcie i generują mniejszy ślad węglowy. Jeśli więc system kaucyjny ma ostatecznie służyć środowisku, może się okazać, że karton stanie się symbolem kompromisu między regulacją a rzeczywistością handlu.
Źródło: onet.pl