poradnik dla pracownika

Nowa umowa z USA przybliża Polskę do atomu. „Nie jesteśmy tylko odbiorcami technologii”

Jeszcze w kwietniu rząd planuje podpisanie umowy pomostowej z amerykańskim konsorcjum Westinghouse i Bechtel, co ma otworzyć nowy rozdział w realizacji pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej. Jak zapowiada wiceminister przemysłu Wojciech Wrochna, porozumienie ma charakter partnerski – to nie tylko zakup technologii, ale współodpowiedzialność za cały proces. W tle – kontrola wydatków, nowy budżet i oczekiwanie na zgodę Komisji Europejskiej.

Źródło zdjęcia: pexels.com

Partnerstwo zamiast jednostronnej współpracy

W dotychczasowej umowie, choć formalnie wiążącej, brakowało kilku kluczowych zapisów. Polska strona oczekiwała większej przejrzystości, dokładniejszego określenia terminów oraz szczegółowego ujęcia odpowiedzialności obu stron. Jak zaznacza Wrochna, nowa umowa pomostowa jasno określa, co, kiedy i za ile ma zostać dostarczone. Wprowadza również mechanizmy dyscyplinujące, takie jak kary umowne za opóźnienia i niską jakość – rozwiązania, których wcześniej brakowało.

Co równie istotne, dokument został przygotowany w języku polskim i oparty na polskim prawie, co już samo w sobie jest wyraźnym sygnałem zmiany podejścia. W przypadku ewentualnych sporów arbitrażowych, strony ustaliły, że rozstrzygać je będzie sąd arbitrażowy Międzynarodowej Izby Handlowej w Paryżu, z obowiązkowym udziałem polskiego prawnika jako przewodniczącego.

Nowy budżet, większa kontrola i mniej niejasności

Umowa pomostowa (EDA) jest mostem pomiędzy wygasającym kontraktem projektowym (ESC), a dopiero planowaną umową wykonawczą (EPC), która ma objąć budowę elektrowni. EDA wprowadza nowy budżet, odrębny od poprzedniego kontraktu, który nadal obowiązuje do czasu zakończenia zleconych w jego ramach prac. Jak podkreśla pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, protokół porozumienia osiągnięto jeszcze 31 marca, a teraz trwa proces uzyskiwania korporacyjnych zgód i opinii – również od Prokuratorii Generalnej.

Choć kwot zawartych w umowie wiceminister nie ujawnia, wyraźnie wskazuje, że kluczowe były nie tylko koszty, ale także mechanizmy ich kontroli. W poprzednich ustaleniach brakowało jasnych zasad rozliczeń – dziś mają one być ściśle określone. Dla państwa, które wydaje środki publiczne na strategiczną inwestycję, to nie tylko kwestia przejrzystości, ale i zaufania obywateli.

Przeczytaj także:

Decydujący ruch: zgoda Komisji Europejskiej i przyszłość rynku

Najbardziej newralgicznym punktem w całym projekcie pozostaje jednak notyfikacja w Komisji Europejskiej, bez której nie da się ruszyć dalej. Polska złożyła wniosek w ubiegłym roku, a choć standardowy czas rozpatrzenia to około półtora roku, rząd liczy na szybsze rozstrzygnięcie. Jak tłumaczy Wrochna, Bruksela zna już dokładnie treść zgłoszenia, co daje nadzieję na skrócenie procedury.

W tle toczy się jednak jeszcze jedna batalia – o miejsce energii jądrowej w europejskim systemie elektroenergetycznym. Obecna struktura rynku, oparta na zasadzie merit order, premiuje źródła o niskim koszcie zmiennym, czyli OZE. W praktyce oznacza to, że energia z atomu może być zepchnięta na margines, mimo że zapewnia dyspozycyjność i zeroemisyjność. Receptą miałoby być wprowadzenie mechanizmów wyceny mocy – czy to w formie rynków mocy, czy poprzez nowy model rynku.

Co więcej, realność finansowa całego przedsięwzięcia zależy od tego, czy cena energii jądrowej zamknie się w widełkach 470–550 zł za MWh. Jak zaznacza wiceminister, to wartość wynikająca z analizy różnych scenariuszy – optymistycznych i pesymistycznych – i choć wiele czynników może wpłynąć na ostateczny koszt, władze robią wszystko, by zejść jak najbliżej dolnej granicy.

Czy to się uda? Czas pokaże. Pewne jest jedno – tak skonstruowane umowy i tak prowadzony proces mogą być pierwszym krokiem do przywrócenia powagi i odpowiedzialności w planowaniu dużych inwestycji państwowych. Atom ma szansę nie tylko zasilić sieć, ale i zbudować nową jakość w relacjach z partnerami zza oceanu.

Źródło: parkiet.com

Oceń artykuł
0/5 (0)