Co czwarty pracodawca w Polsce planuje powiększyć zespół w ostatnich miesiącach 2025 roku. Najbardziej aktywne pod względem rekrutacji mają być branże związane z naukami przyrodniczymi i ochroną zdrowia, a także sektor dóbr i usług konsumpcyjnych. Wyniki raportu ManpowerGroup pokazują, że rynek pracy wciąż pozostaje ruchliwy, choć przedsiębiorcy podejmują decyzje ostrożniej niż jeszcze rok temu.
Branże, które przyciągną najwięcej kandydatów
Prognoza zatrudnienia na IV kwartał 2025 roku wskazuje wyraźnie na kilka sektorów, które w najbliższym czasie będą potrzebować nowych pracowników. Największą dynamikę wzrostu widać w naukach przyrodniczych i opiece zdrowotnej – tam wskaźnik rekrutacyjny osiągnął najwyższy poziom od półtora roku. Duże zapotrzebowanie zgłaszają również firmy działające w obszarze dóbr i usług konsumpcyjnych. W obu przypadkach prognoza zatrudnienia sięga 22 procent, co oznacza wyraźny sygnał dla osób planujących zmianę pracy lub wejście na rynek.
Nieco mniej, choć nadal wyraźnie, nowych miejsc pracy ma pojawić się w energetyce i usługach komunalnych, a także w branży IT – obie notują prognozę na poziomie 12 procent. Z kolei finanse, nieruchomości oraz przemysł z sektorem surowców plasują się na niższym pułapie, gdzie chęć zatrudniania nowych pracowników zadeklarowało 8 procent przedsiębiorstw. Jeszcze mniej optymistyczne nastroje panują w transporcie, logistyce i motoryzacji – zaledwie 6 procent firm zamierza powiększyć kadry, co stanowi spadek aż o 23 punkty procentowe względem ubiegłego roku. Autorzy raportu zauważyli, że to najniższy wynik od wiosny 2024 roku. W usługach komunikacyjnych prognoza utrzymuje się na dodatnim poziomie, ale zaledwie 4 procent to wynik, który trudno uznać za ambitny.
Zróżnicowanie regionalne na mapie Polski
Statystyki pokazują, że prognozy zatrudnienia różnią się istotnie w zależności od regionu. Najbardziej otwarte na rekrutację są firmy ze wschodniej Polski – tam wskaźnik sięga 16 procent. W centrum kraju aktywność rekrutacyjna wynosi 13 procent, na północnym zachodzie 11 procent, a w północnej części kraju 10 procent.
W południowych województwach sytuacja wygląda znacznie skromniej – 6 procent przedsiębiorców deklaruje poszukiwanie nowych pracowników. Najniższą wartość odnotowano na południowym zachodzie, gdzie jedynie 3 procent firm planuje rekrutacje. To rozwarstwienie geograficzne wyraźnie rysuje obraz rynku, w którym lokalizacja ma niemal tak samo duże znaczenie jak branża. Kandydaci muszą więc liczyć się z tym, że szanse na nowe zatrudnienie zależą zarówno od miejsca zamieszkania, jak i od kierunku specjalizacji zawodowej.
Zmieniające się podejście firm do zatrudniania
Autorzy raportu podkreślają, że choć popyt na pracę wciąż istnieje, przedsiębiorcy ostrożniej podchodzą do nowych inwestycji kadrowych. Coraz więcej firm wybiera strategię stabilizacji – utrzymania obecnej liczby pracowników – zamiast dynamicznego wzrostu zatrudnienia. Jak zauważa Tomasz Walenczak z ManpowerGroup Polska, często okazuje się, że dotychczasowy personel wystarcza do realizacji celów, zwłaszcza gdy organizacje korzystają z rosnącej efektywności operacyjnej i stabilnych warunków rynkowych.
Warto zwrócić uwagę na sposób, w jaki badanie zostało przeprowadzone. Oparto je na wywiadach z 525 pracodawcami z całego kraju, przeprowadzonych w lipcu 2025 roku. Metodologia zakłada wyliczenie tzw. prognozy netto zatrudnienia – różnicy między odsetkiem firm planujących wzrost zatrudnienia a tymi, które spodziewają się spadku liczby pracowników. Taka konstrukcja pozwala uchwycić nie tylko pozytywne, lecz także negatywne tendencje i nadać im proporcjonalny ciężar.
Na pierwszy rzut oka można by pomyśleć, że 28 procent firm chcących rekrutować to wynik umiarkowany. Jednak gdy zestawić go z liczbą przedsiębiorstw planujących redukcje – 18 procent – widać, że bilans pozostaje dodatni, a rynek wciąż daje przestrzeń dla kandydatów. Nie ma więc mowy o zastoju, choć równocześnie trudno mówić o boomie zatrudnieniowym. To raczej etap spokojniejszego rytmu, w którym firmy uczą się działać efektywniej, a pracownicy muszą precyzyjniej wybierać branże i regiony, które oferują największe szanse.
Źródło: money.pl