poradnik dla pracownika

Rekordowy szturm na ZUS po rentę wdowią. Co czwarta osoba nie spełnia warunków

Od kilku miesięcy Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) zmaga się z bezprecedensowym napływem wniosków o rentę wdowią. Skala zainteresowania przeszła najśmielsze prognozy – blisko 700 tysięcy osób stara się o nowe świadczenie. Jednak jak alarmuje ZUS, niemal co czwarty wniosek może zostać odrzucony z powodu niespełnienia podstawowych warunków.

Źródło zdjęcia: https://pixabay.com/pl/photos/pieni%C4%85dze-polskie-banknoty-z%C5%82ot%C3%B3wki-2928309/

Lawina wniosków i powrót emerytów do pracy

Według danych ujawnionych przez money.pl, do 14 kwietnia 2025 r. do ZUS wpłynęło dokładnie 694 359 wniosków o rentę wdowią, z czego aż 90 procent złożyły kobiety. Taki napór zmusił Zakład do działań nadzwyczajnych. Jak informują urzędnicy, do pracy ściągnięto… własnych byłych pracowników.

– „Wystąpił u nas tzw. problem historyczny. Chodzi o wyliczenie renty wdowiej dla osób pracujących przed 1999 rokiem, a więc w zupełnie innym systemie” – wyjaśnia rozmówca z ZUS. – „Dlatego niektóre oddziały pozatrudniały emerytowanych pracowników, którzy to umieją”.

Renta wdowia – kto może na nią liczyć?

Renta wdowia nie jest dodatkiem, lecz połączeniem dwóch świadczeń – własnego (np. emerytury) oraz renty rodzinnej po zmarłym małżonku. Wnioskodawca może wybrać: albo 100% własnego świadczenia + 15% renty rodzinnej, albo odwrotnie. Od 2027 roku ta druga część ma wzrosnąć do 25%.

Aby jednak otrzymać rentę wdowią, trzeba spełnić cztery kluczowe warunki:

Co czwarty wniosek o rentę wdowią do odrzucenia?

Eksperci z ZUS alarmują, że ogromna liczba składanych dokumentów zawiera braki formalne. – „Napływ wniosków pokazał, że wielu wnioskujących nie ma prawa do tzw. drugiego świadczenia” – tłumaczą urzędnicy. To właśnie ten warunek – posiadanie zarówno prawa do renty rodzinnej, jak i świadczenia własnego – jest najczęstszą przyczyną odrzucenia wniosku.

Według informacji uzyskanych przez money.pl, do końca marca 2025 roku wpłynęło również ponad 212 tysięcy dodatkowych wniosków – tym razem nie o rentę wdowią, ale właśnie o uzyskanie uprawnień do świadczenia, bez którego renta wdowia nie może być przyznana.

Koszty rosną – 8 miliardów złotych w przyszłym roku

ZUS przygotowuje się na gigantyczne obciążenia finansowe. W 2025 roku wypłaty renty wdowiej rozpoczną się dopiero w lipcu, więc koszt oszacowano na 3,2 miliarda złotych. Ale już w kolejnym roku, kiedy świadczenia będą wypłacane przez pełne 12 miesięcy, łączna kwota może wynieść nawet 8 miliardów złotych.

Eksperci podkreślają, że to dopiero początek. Rosnący próg świadczeń i zmiany przepisów (w tym zwiększenie procentu drugiego świadczenia od 2027 r.) mogą jeszcze bardziej zwiększyć liczbę chętnych. Tymczasem ZUS już teraz balansuje na granicy wydolności.

Źródło: Money.pl

Oceń artykuł
0/5 (0)