Maciej Derejczyk i Partnerzy Kancelaria Prawnicza

Wrocław

Ocena pracodawcy 1/6

na podstawie 63 ocen.

Opinie o Maciej Derejczyk i Partnerzy Kancelaria Prawnicza

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Maciej Derejczyk i Partnerzy Kancelaria Prawnicza

nika

Ten gościu obsługuje sąd w świebodzinie. Do nas też jak przychodzi to cały albo zlany potem albo perfumami.Facet jest niesamowicie obleśny w obyciu. Wszyscy już czekamy aż skończy się umowa z nim, do 31 grudnia już blisko na szczęście. Aha, i najważniejsze: umoczył u nas łącznie 14 spraw.Teraz sąd będzie walczyć o odzyskanie pieniędzy od niego.U nas jak mówimy pedzio, to wiadomo ze chodzi o Derejczyka.

happymammy

Ten Derejczyk ma obok naszego biura swoją kancelarię. Zawsze wiem kiedy szedł korzytarzem bo jeszcze przez pół godziny czuć jego zapach. Facet musi wylewać na siebie hektolitry perfum. Najgorzej było w ciąży, bo za każdym razem jak szłam do WC to miałam odruch wymiotny. Teraz koleżanka przechodzi przez to samo. Wydaje się normalny, taki łysy grubasek, lekko po 50tce, czasem powie dzieńdobry i to wszystko. Słychać z kancelarii jak często rzuca mięsem, krzyczy albo kogoś opierd....

biwa

No Maciuś, to wypadałoby zastosować się do sugestii 'PIORUNA' i ograniczyć używki, zwłaszcza jedną, tę którą częstujesz wybranych klientów w swojej kancelarii. I żeby było jasne, nie chodzi o kawę tylkę tę używkę z procentami :) Skończy się problem ze skarpetkami. I na antyperspirancie zaoszczędzisz...:)

kris

No cóż, trochę to zajęło ale w końcu przeczytałem wszystkie wpisy. Wszyscy znajomi trąbią o tej stronie, byłem jednym z ostatnich z mojego otoczenia, który jeszcze tu nie trafił. Moje spostrzeżenia: nihil novi. Osoby znające trochę lepiej mec. Derejczyka raczej nie bądą szczególnie zdziwione jego zachowaniem . Zaskakują może tylko, okraszone pikanterią, nawyki mec. Derejczyka w zaciszu gabinetu :) No cóż, mec. Derejczyk musi czuć się w pracy tak dobrze jak w swoim własnym domu i "się chłopina zapomina" :))))) Nie wiem, czy to faktycznie żona mec. Derejczyka była autorem wpisu adresowanego do Gburka czy ktoś inny, ale był to genialny sposób na jego uciszenie. Rozpisywał się biedulek, pisał istne elaboraty, wylewał swoje smuty i żale, a tu nagle wpis pani Derejczyk (chyba?), zaledwie parę zdań i.... ciszaaaaaa. RESPECT dla autora/autorki tego wpisu!! TO BYŁO GENIALNE posunięcie :)) Pozdrawiam czytelników tego czatu, bloga, czy jak to się tam nazywa. :))

pracownik

Szczerze nie polecam pracy w tej firmie ponieważ pracodawca nie chce wypłacać wynagrodzenia i trzeba czekać na swoje pieniądze nawet dwa tygodnie.

wujcio dobra rada
@pracodawca 02.10.2017 00:40
Dostałeś kasę ?! DOSTAŁEŚ !! Nie, że "nie chce" tylko nie miałem płynności finansowej w danym momencie i tyle, stąd...

Maciek ja cię proszę, ja cię błagam, ucisz się wreszcie, a jeżeli nie możesz to policz do dziesięciu zanim cokolwiek napiszesz na tej stronie. Wierz mi tego "bloga" czyta wiele osób, w tym osoby z "naszego" środowiska. Nie ośmieszaj SIEBIE i NAS przy okazji. PROSZĘ !!

zgadnij kto :)
@pracodawca 02.10.2017 00:40
Dostałeś kasę ?! DOSTAŁEŚ !! Nie, że "nie chce" tylko nie miałem płynności finansowej w danym momencie i tyle, stąd...

Mój Szanowny Pracodawco, proszę uprzejmie sprawdzić, jaki jest termin w umowie dotyczący przelania pieniędzy na konto tytułem wynagrodzenia, a nie pierd!@# mi tu o trudnościach finansowych!!! Kilka razy miałeś już miałeś nieprzyjemności z tego tytułu, chcesz to przerobić po raz kolejny??? To byłem ja, Twój oddany pracownik, ... któremu powoli kończy się do Ciebie cierpliwość...

kręcioła

O proszę, słynny Derejczyk doczekał się swojego blogu !! Trzeba go było widzieć parę lat temu jak się płaszczył przed sądem dyscpyplinarnym w Wawie. A mówiłem żeby utrzymać w mocy wyrok sądu dyscyplinarnego we Wrocku, mówiłem, że to kawa [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] upiekło mu się wtedy. Mało co nie wyleciał z palestry. A skarpetki? w ogóle mnie to nie dziwi. Na sali sądowej wychodziło mu siano z butów, więc "skarpetki" to tylko ich uzupełnienie.

zszokowana

To jakiś żart?!! Facet wiesza swoje skarpety na grzejniku?!! W pracy ?!! I to jest radca prawny ?!!POWAŻNIE ????

piorun

Jeżeli Wasz pracodawca wiesza skarpetki na kaloryferze to ewidentnie musi mieć problemy z nadmiernym poceniem stóp. Dla niektórych Was z tego co czytam jest to śmieszne, dla innych dokuczliwe (i tu wcale się nie dziwię - ani widok przyjemny ani zapach) ale to jest objaw poważnych chorób, najczęściej o podłożu endokrynologicznym (zaburzenia hormonalne, nadczynność tarczycy, choroby przysadki)i neurologicznym. Pojawia się również po zastosowaniu niektórych leków np. antydepresyjnych) oraz używek (kawa, alkohol). Znacie swego szefa więc nawet nie będąc lekarzem można wyłapać co może być tego przyczyną. Ja już po przeczytaniu Waszych komentarzy znalazłem kilka przyczyn, które by pasowały. Ale ja nie jestem lekarzem :)

jota

Trzeba płacić żeby pracować, ale tylko jeśli chodzi o pracę u Jego ekscelencji mec. Macieja SKARPETKI Derejczyka. W innych kancelariach we Wrocku i okolicach jest raczj normalnie czyli pozaetatowo, na zlecenie albo I TO JUŻ JEST PEŁNIA SZCZĘŚCIA!! umowa o pracę na część etatu 1/4, 1/2. Jak się sprawdzisz pniesz się w górę po szczebelkach stawek uposażenia i zaszeregowania :)) A miało być tak pięknie...

zenit

szukajac czegos w necie (niczego co zwiazane jest z Wroclawiem, kancelaria, Salvadorem) Czytam i czytam i czytam. Pochloneła mnie Wasza historia ale czy nie za duzo tego jadu? Spoko moze jest jak piszecie skarpetki, tyran, gbur ale pisząc takie gówn@#$o staliście sie identyczni jak Wasz oprawca. Mam nadzieje ze z zadnym z Was nie bede mial nigdy stycznosci. Skąd wogole mialbym to wiedziec wkońcu każdy z Was jest anonimowy. Czytam i niedowierzam ze jeszcze jakis prokurator za nekanie psychiczne na Was nie siedzi. PS Na serio zeby pracować trzeba płacic za to?! ale macie zwyczaje w tym Wrocławiu.

wujcio dobra rada

przegiął z wyceną za obsługę, to fakt.

909000

Przychylam się do wniosku kolegi LEKSIKA.

lexik

Od czasu do czasu przeglądam wpisy na tej stronie dotyczące MD, bo z niej więcej dowiaduję się o moim "koledze po fachu" niż z reala :) Do tej pory tylko ją przeglądałem ale teraz nie wytrzymałem. Nie wypada mi powiedzieć tego w cztery oczy więc świadomie obieram taką formę: No Maciek, przegiąłeś stary. Nie wierzyłem, dopóki nie sprawdziłem. Faktycznie, obsługa SR w Żaganiu za 1227 zł za CAŁY ROK??!! Rozumiem, PR, rozumiem reklama, rozumiem wolny rynek, ale 1227 zł brutto za roczną obsługę Sądu. To co? w następnym roku wystawisz ofertę za 123 zł brutto????? Puknij się w czółko, bo chyba ci się obwody pozacierały od nadmiaru tłuszczu...

kolega z pracy

Gburek, a gdzie Cię wcięło?? ugrzązłeś w gabinecie pana mecenasa w poszukiwaniu jego skarpetki czy dostałeś zadyszki biegając za jego małżonką?? :)))) A może limit intelektualny się wyczerpał i trzeba poczekać kilka lat żeby znowu coś z siebie wypluć. No cóż poczekamy...zobaczymy...:)) PS Ostatnio tj. 17.08 skarpetki PANA MECENASA wisiały na kaloryferze, może ta poszukiwana przez ciebie wpadła między kalofyref a ścianę?

nin90

Potwierdzam Pana opinię odnośnie obsługi prawnej SR w Żaganiu przez mec.(usunięte przez administratora) z perspektywy pracownika tutejszego Sądu. Niestety wygląda to tak, jakby ktoś robił wielką łąskę, czy wręcz przysługę, że przyjeżdża do Sądu i wykonuje swoje obowiązki. Nie można umówić się z tym panem na spotkanie, nie można się do niego dodzwonić, a jeżeli już uda się z nim spotkać gdzieś w holu czy korytarzu sądowym i umówić na spotkanie celem dostarczenia dokumentacji to nie przyjeżdża, bez słowa wytłumaczenia czy usprawiedliwienia.

8998

ooo, proszę!! doktorek socjologii się w końcu odezwał...

ubb

Ten Ciul, jak został tu określony p. Derejczyk zasługuje faktycznie na swoje miano. Roczna obsługa sądu w Żaganiu za 1227 zł. To już nawet ciężko nazwać chińszczyzną czy dumpingiem... I dlatego panie Derejczyk masz Pan tak fatalną opinię "na mieście". Bo trzeba być faktycznie ciulem żeby tak psuć rynek, tylko po aby na swojej stronce podać kolejnego klienta z obsługi prawnej. A w międzyczasie zdążyłem się nasłuchać jak wygląda obsługa prawna sądu...jednym słowem jaka płaca taka praca...

hahaha

A wiesz Maciuś, chciałbym, ale sam rozumiesz, rodzina, kredyty itd. Muszę jeszcze trochę u Ciebie pogarować. Ale w swoim czasie pokażę Ci środkowy paluszek, tak jak większość z byłych pracowników Twojej Firmy. Wszystko w swoim czasie :))

Joanna
@hahaha 09.07.2017 11:13
A wiesz Maciuś, chciałbym, ale sam rozumiesz, rodzina, kredyty itd. Muszę jeszcze trochę u Ciebie pogarować. Ale w swoim czasie...

Doskonale Cię rozumiem.Ja tez pracowałam z takim gościem jak Twój szef.Po dwóch latach mogłam zrobić to o czym piszesz, czyli odejść.Wprawdzie nie pokazałam w twarz pracodawcy środkowego palca ale zrobiłam to zaraz za jego drzwiami :)))Uczucie, które temu towarzyszy BEZCENNE :))Jak będziesz mógł to nie zwlekaj z podjęciem decyzji, zwłaszcza że pracujesz u takiego wieśniaka.

rqpewoiugals

taki odważny jesteś jeden z drugim? to może przyjdź do gabinetu i powiedz mi to prosto w oczy!!!

ioko

Chyba nie do końca się przejmuje, bo przez ostatni tydzień kilka razy został nakryty jak siedział w samych skarpetkach w swoim gabinecie. Jemu pewnie w stópki chłodniej ale NAM w nozdrza jego smrodek uderza. Ale panu mecenasowi odorek swoich stópek najwidoczniej nie przeszkadza.W firmie śmiejemy się, że powinniśmy otrzymywać dodatek, za trudne warunki pracy i dodatkowo dostać maskę przeciwgazową :)

obserwator

przejmuje się tymi wpisami, przejmuje. Jakby mógł, to by już dawno wyłysiał albo posiwiał z tego powodu :))))

biwa

szybka odpowiedź, a podobno Derejczyk nie przejmuje się wpisami na tej "niszowej stronie"...:))

biuk89

Jak się ma za męża buraka, który nie umie zachować się przy stole i zdejmuje skarpety w gabinecie to wcale nie dziwię się jego żonie.

czynny obserwator

Tajemnicą poliszynela jest fakt, że jeśli chodzi o małżeństwo państwa Derejczyk to jest tam ostry zgrzyt, który jako "przyjaciel rodziny" obserwuję od 2-3 lat. Więc wspomniany Gburek może tu być co najwyżej jego zwieńczeniem.

biwa

Gburek już nosi teczkę pani Ani Paczkowskiej-Derejczyk i zamiata przed nią korzytarze sądowe i ptaszki ćwierkają że to nie wyczerpuje jego zakresu obowiązków.......xxx :). Dziwne, że się jeszcze nie pochwalił o tym na tej stronie. Tak się rozpisywał, takie elaboraty tu wypisywał, a teraz cicho szaaaaaaaa :) Derejczyk miał do tej pory minę nie tęgą ale teraz to żal na niego patrzeć. Jedna z jego figurek z gabinetu, robiona "na jego wzór i podobieństwo" przewidziała przyszłość. Chodzi o tę figurkę, której z głowy wyrastają ROGI :)))))

io

Witam. Nie polecam tego prawnika ani tej kancelarii. Wrażeia z doświadczenia ze współpracy z p. Derejczykiem można ująć w jednym zdaniu: bierze pieniądze i nic nie robi, dosłownie nic nie robi. Pieniądze wyrzucone w błoto. Napisałam to, bo może ktoś skorzysta z mojej rady przed zapłaceniem temu człowiekowi jakichkolwiek pieniędzy za pomoc prawną.

Muchomorek

A to jest jego stały numer. Ale już sie parę razy na tym dumpingu przejechał na szczęście. Po drugiej stronie nie siedzą idioci i potrafią takiego cwaniaczka szybko pożegnać. Nieprawdaż Panie Derejczyk :) PS. pozdrowionka dla gburka, gbureczka, co poszedł do Maciusia na św. Mikołaja po "cukiereczka" :)

biwa

bo Gburek jest jak ta krowa z przysłowia "dużo ryczy, ale mało mleka daje" :)

Henryk K.

Może chodzi z taką miną po tym, jak wypowiedziano mu obsługę prawną firmy po sromotnie przegranej sprawie, w któej dał ciała m.in. z tego powodu, że wysłał niedoświadczonego aplikanta do sprawy na 143 tys. zł. !!

Nicka

Jakbyś dowiedział się z internetu, że twoja żona umawia się za twoimi plecami z jakiś PRAKTYKANTEM, to też by ci mina zrzedła...

trepik

hahaha, ale polewka z tym praktykantem i Paczkowską. Derejczyk chodzi ostatnio po jednostce ze skwaszoną miną. Niby szczerzy zęby ale po gadce czuć, że coś go ewidentnie gryzie. Może zgubił skarpetki :)) Wiecie co jest na rzeczy?

Muchomorek

Chciałem zauważyć, że ten "ciul" sam zainicjował komentarze pod adresem swojej kancelarii na tym "niszowym portalu". A o tym że się przejmuje tymi wpisami wiem, bo chodzi i rozpowiada płacząc jaki to go straszny los spotkał, bo ludzie mają czelność pisać prawdę w necie, a on przecież taki "porządny" człowiek jest, tak mu się przynajmniej wydawało... Gburek, pochwal się, jak tam na praktykach? nosisz już teczkę pana mecenasa, czy szukasz może jego skarpetek?

biwa

ty, Gburek, jak będziesz na św. Mikołaja to pozdrów ode mnie Maciusia "skarpetkę" Derejczyka.

bbbbb

ale numer !!!! :)))))))))))))))))))))))))))))

Anna Paczkowska-Derejczyk

Szanowny Panie o nicku "Gburek", w imieniu mojego męża mec. dr. Macieja Derejczyka, uprzejmie dziękuję za okazane wsparcie. Z treści Pańskich wpisów wynika, iż jest Pan zainteresowany rozpoczęciem praktyk w naszej kancelarii. Prosimy o pilny kontakt w przedmiocie nawiązana bliższej współpracy. Z poważaniem Anna Paczkowska-Derejczyk

Gburek

... Konkrety jednak proszę, ptysiu miętowy: obiecane i polecane przez ciebie w wielu tutejszych bytach do przeczytania wyroki sądu dyscyqplinarnego - w linku, który wpisałeś jest ich siedemdziesiąt dziewięć. Które z nich dotyczą Derejczyka? Numerki proszę. Powiedziałeś A - powiedz B. Bądź wiarygodny :) A i może jeszcze ogłoś światu, gdzie jeszcze wypisujesz uprawiasz działalność quasiliteracką porzez kolejne opinie, czy kalumnie. Nazywaj to jak chcesz. Ale poczytałbym sobie w wolnych chwilach. W ogóle to robimy sobie  w grupie zakłady ile ty właściwie masz lat? Bo wiesz Muchomorku, jedno mnie dziwi. Aspirujesz do bycia elitą, osądzasz zachowania innych. Piętnujesz rzekomy brak kultury i ogłady u swojego ponoć byłego pryncypała. Ale czym, na Zeusa, znowu podpadły ci rzeźby (to się chyba tak nazywa) które stanowią część wystroju kancelarii? Popatrzyłem sobie na stronie www twojego obiektu hejtu - oryginalne w sumie takie są. Może nie moja bajka, ale raczej nie wygladają na wykonane małymi żółtymi rączkami w małej dżonce na środku żółtej rzeki. Wrzuciłem w wyszukiwarkę obrazów i popatrz, wygląda na to że ten nielubiany przez Ciebie wielbiciel wylizywanych talerzy, pierdzenia, słoniny i skarpetek zamówił je u znanego wrocławskiego ceramika z ASP. A mógł przecież obtanić i na ścianie powiesić ramkę z IKEA albo bohomaz kupiony na świebodzkim. Ikea chyba bardziej by pasowała, bo jednym kursem razem ze słoniną z makro dałoby się załatwić. Byloby na nowe alufelgi albo nowe szelki. Coś sie w tych twoich teoriach nie składa, nie uważasz? A rechot, ze sztuki, której się może nie rozumie jest raczej niesmaczny. A i to nie grubas rechotał tylko raczej ty :) No to bywaj Muchomorku. Kolorowych snów ci życzę. Wybacz, że tak z rana - bo wiesz, raczej dziś już tu nie zajrzę. I nie myśl o mnie źle :)

żak jako i ty
@Gburek 19.05.2017 07:24
... Konkrety jednak proszę, ptysiu miętowy: obiecane i polecane przez ciebie w wielu tutejszych bytach do przeczytania wyroki...

Gburek, dostałeś tę robotę u Derejczyka? i jak Ci idzie? ile płaci? czekam na info. podro

Gburek

Dobry Dobry Muchomorku. Cieszę się, że widzę cię w dobrym zdrowiu. No może akurat to sformułowanie jest nieco na wyrost. Ale nie czepiamy się szczegółów :) Wybacz, że nie zajrzałem tu wczoraj - wiesz studencki czwartek, taki wstęp do piątunia, czy piąteczka. To się nazywa realne życie - spróbuj czasem tego. Warto ;) O, zacząłeś, dla niepoznaki pewnie, wpisywać swoje przemyślenia na blogu również w południe. Spryciula z ciebie, bez dwóch zdań. Z twoim oczytaniem zapewne nie zabraknie ci jeszcze długo pomysłów na nowe nicki. Wcześniej mieliśmy bohaterów komiksów (taki np. Kapitan Ameryka) no a teraz mamy bohaterkę z naprawdę wysokiej półki (Anna Karenina). Fiufiu, mucha nie siada. Jaki progres. Pielęgnuj ten swój niewątpliwy talent. No bo zobacz taki np. nick rzekomej pani sekretarz (biwa) to czysta poezja. Toż jak się go widzi, uszyma duszy słychać dźwięk wydawany przez wykonane z jedwabiu struny, szarpane drewnianym plektronem, stanowiący akompaniament pieśniom klasycznym i recytacjom buddyjskich sutr. Tak w kwestii formalnej, dla twojej informacji, żaden żołnierz zawodowy nie powie w towarzystwie, że jest trepikiem. Trep to pogardliwe miano nadawane ludziom w mundurach przez cywili. Chłopaki ze zmechu raczej nie poczęstowali by cię piwem po takim wstępie, a tym bardziej starzy wyjadacze z logistyki. Nie wspomnę o twardzielach Formozie. Popracuj jeszcze nad stylem, a może bardziej nad treścią. Te same oklepane frazy: słonina, skarpetki, flaszka, sraczka, przerąbane mamy etc. A grubas siedzi w kąciku czy innym kibelku i że strachu przed tobą, nieustraszonym bohaterem z dalekiej galaktyki, już logicznie nie potrafi zdania sklecić. To skąd, jeśli cały czas poświęca twoim fobiom, ma jeszcze siły zarabiać na ratę leasingu kolejnej fury, czynsz lokalu, pensje ludzi i takie tam pierdoły związane, o kurcze, popatrz, znowu: z realnym życiem :) Konkrety jednak proszę, ptysiu miętowy: obiecane i polecane przez ciebie w w

Anna Karenina :)

Przejmuje się, przejmuje. Od kilku miesięcy mamy przesrane w Firmie. Ale przynajmniej jest szansa, że nie będzie capić nogami szefa po wejściu do jego gabinetu, bo sezon na "skarpetki" właśnie się zaczął. Może i niszowy portal, ale nasz Szef i ten rzekomy praktykant siedzi na tej stronie. A widziałam w necie, że nie tylko na tej stronie ludzie udzielają się pod adresem Derejczyka...Fanklub Derejczyka się rozrasta i pączkuje ;)

Gburek

Dzień Dobry Muchomorku, nowy dzień się zaczął, ptaszki na drzewach śpiewają :) Jak miło Cię widzieć na twoim blogu jak codzień w sesji porannej, prawie skoro świt :) Tym razem jako nieustraszona biwa. Chciałem ci przypomnieć że i w tym wcieleniu obiecałeś onegdaj, parę stron temu, czytającym twojego bloga opublikowanie "wkrótce" wyroków sądu dyscyplinarnego (czy jak to tam wtedy nazywałeś, ooops, sorry, nazywałaś - trzymajmy się konwencji). Czy i w tym przypadku mogę mieć nadzieję na spełnienie obietnicy? Bez inwektyw, obrażania mnie etc. Prosta, ale jednoznaczne rozwiązanie. BTW. Niekonsekwentny jesteś Muchomorku. Twierdzisz że spasiony mecenas to poza hajsem (mamoną znaczy) świata nie widzi. A ludzi ma w tyle. I uważasz że taki (jak go kiedyś nazwałeś w jednym ze swoich wcieleń: ciul (?):)) będzie przejmował wpisami jakiegoś Muchomorka na niszowym portalu? Serio? Gratuluję wysokiej samooceny :) Do zobaczenia wieczorem. Pa :)

biwa

Fanklubu to już doczekał się twój mocodawca gbureńku :) czyli MACIUŚ "SKARPETKA" DEREJCZYK :) więc spiesz się z założeniem swojego :)) Swoją drogą, jak to trzeba sie obecnie nawchodzić w d... żeby zostać praktykantem u Derejczyka. To co teraz robi gbureniek to musi być taka forma "testu" albo "rozmowy kwalifikacyjnej" :)) o ile - oczywiście - jest chce być praktykantem. A wracając do fanklubu, czego to Maciuś "skarpetka" Derejczyk juz nie próbował: kalina, Innostrańca,j Jimmboo, ustalaniem IP, teraz fanklub, i co?? i gów... :))))

Gburek

Drogi Muchomorku, tym razem występujący jako Bolo, pytasz o co tyle szumu? To proste, nawet dla średnio ogarniętego studenta: w etyce zawodu prawnika funkcjonowało coś takiego jak odpowiedzialność za słowo. Podobno jesteś prawnikiem. Podobno bardzo skrzywdzonym przez Derejczyka ale prawnikiem. Albo za takiego się uważasz. Więc wskaż te wyroki dyscyplinarne, których temat grillujesz od miesięcy i z którymi zalecasz zapoznanie się czytaczom twojego bloga opisującego twoją paranoję, którym stał się ten wątek, i... nasze ścieżki rozejdą się. To proste: sygnatura i voila ;) I nie będę, mimo że koniecznie chcesz mnie obrazić, przeszkadzał ci tu już :) choć obserwowanie twojego przypadku jazzdy robi się coraz ciekawsze. BTW. Nieweryfikowalne zarzuty typu śmierdzące skarpetki czy zjejczałe masło w ekspresie do kawy to wiesz... na targu w Ziębicach albo w Koluszkach może wzbudziłby zainteresowanie. Albo dostałbyś tam za nie wpier..... ;) Z poważaniem jeszcze nie praktykant gdziekolwiek Gburek (w oryginalej swej postaci) BTW2. A tak w sumie ciekawe, wiesz kiedy Derejczyk przesiaduje w kiblu a nie wiesz czym jeździ. BTW3. Chyba doczekasz się fanklubu na WPAiE UWr :) Szczegóły może wkrótce ;)

bolo

Nie rozumiem o co tyle szumu. Tak jak "wszyscy" wiedzą - o czym napisał przedmówca "praktykant Gburek" - czym Derejczyk jeździ, tak samo "wszyscy" wiedzą jakie Derejczyk ma odpały jeżeli chodzi o funkcjonowanie w kancelarii czy w sądzie. Do faktów powszechnie znanych należą jego akcje ze skarpetkami, butami, zachowaniem przy stole, oblizywaniem łyżeczki z cukierniczki, traktowaniem uboższych kolegów po fachu, wyśmiewanie się z ich samochodów, garderoby itp. nihil novi, cały pan mecenas Derejczyk, więc o co tyle szumu??

Gburek

Zaczyna się. Ten sam schemat. Foszek i zero odpowiedzi tylko mieszanie z błotem kogoś kto wszechwiedzącemu o wielu nickach ośmielił się zadać pytanie. To będę pytał aż mi odpowiesz i będzie sobie nas tu dwoch dialogować, choć Muchomorek będzie w wielu postaciach uskuteczniał dialog zewnętrzny. Pluj dalej ale: Proszę cię raz jeszcze zatem o wskazanie listy i spraw dyscyplinarnych dotyczących Derejczyka. Widocznie jestem zbyt tępy żeby je zobaczyć pod adresem, który wskazałeś i w wynikach wyszukiwania frazy którą podałeś....

bolo

Ojej, jaki grzeczny Gburek, gburcio, gbureniek... Najpierw był gruby, potem kalina, Innostraniec..., Jimmbo, teraz gburek-"praktykant". I kto tu prowadzi - Maciuś - monolog wewnętrzny pod innymi nickami? Widać po reakcji że "skarpetki", "pantofle" i "łyżeczka" trochę ubodła Maciusia :) No sorry Derejczyk, możesz jeździć czym chcesz, ale słoma jak wychodziła tak z butów wychodzi dalej, i jeszcze długo wychodzić będzie... A kompleksy można leczyć na różne sposoby... obejrzyj sobie starą reklamę samochodu "mini" bo ona ciebie m.in. dotyczy :))))

Gburek

Ja też cię pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego. Dziękuję za rzeczową odpowiedź. Pewnie admin, jak zwykle, doceni jej nienaganny styl :)))) Proszę cię raz jeszcze zatem o wskazanie listy i spraw dyscyplinarnychd otyczących Derejczyka. Widocznie jestem zbyt tępy żeby je zobaczyć pod adresem, który wskazałeś i w wynikach wyszukiwania frazy którą podałeś....

Gburek

No i z tym piwem to ja tak na serio. Czas i miejsce do ustalenia :)

Gburek

No chyba, że dostanę w końcu odpowiedź to wejdę pod stół, zrobię foczkę i odszczekam i jeszcze piwo za dobrą radę postawię. Radzisz, żeby sprawdzać to chcę sprawdzić, kuźwa sprawdzić. Tylko pokaż gdzie to mogę zrobić. Inaczej to są rady cioci kloci typu że kaszka na śniadanie jest zdrowa :) i są warte nic ;) Proszę nie gadaj już sam ze sobą. To pierwszy objaw obłędu ;)

Gburek

Muchomorek, czy jak ci tam - ty jaja sobie robisz, nie? Dlaczego piszesz w moim imieniu i gadasz sam ze sobą. Dwa pierwsze wpisy z moim nickiem są moje. W dialogu Muchomorek/Gburek nie uczestniczyłem, w którym łaskawie zauważasz maskowanie nazwisk. :) Wiesz, nie miałem ochoty ci tu pisać, bo ty jakiś chyba psy)(opata jesteś. Tak się składa, że ale w przerwie juwenaliowego chlania sprawdziłem ten twój link. Była to lista spraw rozpatrywanych przez OIRP w roku 2012. Wszystkie z zamazanymi nazwiskami osób, których dotyczą. Które są Derejczyka? Konkretnie pls. Bo jakoś ci nie uwierzę, że wszystkie sprawy w danym roku są jego. no chyba, że dasz słowo, że naprawdę widziałeś jak twój obiekt hejtu, żre słoninę robiąc na talerz w barze mlecznym, pierdząc w spodniach na szelkach :) Ostatnie zdanie to - trudne słowo - sarkazm. Ciebie to tu chyba już nawet admin nie lubi, jak ci kasuje cały tej hejt. trafiłem tu jak było ze 130 postów a wg webarchive z miesiąc temu było tu już ze trzysta. Niezły jesteś. Bo tylko jakieś dziecko neostrady może wierzyć, że zmiana podpisu pozwoli na anonimowość w necie. poczytaj sobie o logach , adresach ip, obowiązkach providerów i takich tam bzudrach... teraz nawet na studiach prawniczych o tym mówią. Aż się dziwie, że ten gość ci nie dobierze ci się do tyłu. Chyba nie ma świadomości że szambo tutaj wylało. I jescze jedno - nawet studenci szukający praktyk w naszej europejskiej stolicy kultury już wiedzą że Derejczyk od dawna nie jeździ Jaguarem. Pewnie jak się dowiesz czym, to ci żyłka pęknie :))) Nie jestem sowieckim trolem opłacanym przez Derejczyk ani żadnym Maciusiem, żadną Anią, żadnym grubym czy kim tam jeszcze ani żadną Kancelarią. Jedyny nick jakiego tu używałem to gburek. Szukam praktyki i dlatego tu trafiłem. ale to nie ma i tak znaczenia bo zaraz muchomorek zazionie jadem i trucizną :))) No chyba, że dostanę w końcu

bywsza sekretarka

Tych wieśniackich zachowań nazbiera się więcej, poniżej zachowania Derejczyka zaobserwowane z poziomu sekretarki w kancelarii Derejczyka: - oblizywanie łyżeczki z cukierniczki i włożenie jej z powrotem do cukierniczki, - głośne mieszanie np. herbaty łyżeczką, - nagminne zdejmowanie butów i siedzenie w kancelarii w samych skarpetkach. Raz, było to w czerwcu albo w lipcu widziałam jak siedział na boso!! a obok niego stały pantofle, a skarpeti wisiały na koloryferze, W KANCELARII !! - wieczne "popuszczanie" pasa gdy zasiadał przy biurku. Później przeszedł na chodzenie w szelkach.

wujcio dobra rada

Derejczyk to naprawdę śmieszny gość. Pierwszy wpis pochodził od niego czyli "grubego" co znaczy, że facet sam założył stronę na gowork.pl do swojej kancelarii, a potem użył przychylnego "sobie" komentarza pod innych nickiem. Trzeba przyznać, że to zachowanie z pogranicza idiotyzmu i debilizmu. Niby prawnik a zachował się jak dziecko. Maciek, czas dorosnąć. Albo jesteś głuchy albo głupi, skoro uważasz, że za twoimi plecami nie słychać rechotu, zwłaszcza po lekturze z tej strony. Aha, stołowałem się z Maćkiem w restauracji ale nie w Salvadorze. Faktycznie, chłop przejawia dziwne zachowania przy stole. Nie chodzi o zlizywanie talerza, bo tego nie widziałem :) ale o takie wiśniackie nawyki typu picie herbaty czy kawy z łyżką w filiżance czy oblizywanie palców itp.

Zostaw opinię o Maciej Derejczyk i Partnerzy Kancelaria Prawnicza - Wrocław

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Maciej Derejczyk i Partnerzy Kancelaria Prawnicza