poradnik dla pracownika

Wiek emerytalny pod lupą. Rządowy dokument ujawnia kulisy analiz

Do mediów wyciekł dokument rządowy dotyczący emerytur, obejmujący lata 2022–2024. Wynika z niego, że choć w Polsce nie planuje się podniesienia wieku emerytalnego, to administracja regularnie analizuje skutki obecnych rozwiązań. Z raportu przygotowanego przez ZUS i resort pracy wynika, że coraz więcej Polaków decyduje się pracować dłużej, mimo że formalnie mogą już przejść na emeryturę.

Polacy coraz później kończą pracę

W ciągu ostatnich trzech lat na emeryturę przeszło prawie milion osób, ale jednocześnie rośnie liczba tych, którzy odkładają moment pobierania świadczeń. W 2022 roku emeryturę zaczęło pobierać 206 tys. osób, rok później – 219 tys., a w 2024 roku już tylko 200 tys. Jednocześnie coraz więcej seniorów pozostaje aktywnych zawodowo – w wieku wyższym o rok od ustawowego na emeryturę przeszło kolejno 30, 34 i 29 tys. osób.

Z raportu wynika, że państwo chce wspierać tę tendencję. Urzędnicy wskazują, że zamiast zmieniać przepisy, należy wprowadzać zachęty do dłuższej pracy. Przykładem jest ulga PIT-0 dla seniorów, z której w 2022 roku skorzystało 26 tys. osób, a rok później już ponad 142 tys. Dokument podkreśla, że takie instrumenty przynoszą widoczne efekty i poprawiają wskaźniki zatrudnienia wśród osób starszych.

Późniejsza emerytura – realny zysk

ZUS przypomina, że każdy dodatkowy rok pracy przekłada się na wyraźnie wyższe świadczenie. Dla 60-latka oznacza to wzrost emerytury o 3,7 proc. rocznie, a po pięciu latach – o ponad 20 proc. Z kolei 65-latek może liczyć na wzrost o 4,1 proc. za każdy rok i nawet 23 proc. po pięciu latach. Mechanizm jest prosty: dłuższa aktywność zawodowa to wyższy kapitał i krótszy przewidywany okres wypłaty świadczenia. W efekcie osoby, które nie śpieszą się z przejściem na emeryturę, zyskują finansowo i stabilizują system.

Rządowe analizy wskazują, że obecny model – 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn – gwarantuje poczucie bezpieczeństwa, a jego zmiana nie rozwiązałaby problemu starzenia się społeczeństwa. Premier Donald Tusk już wcześniej deklarował, że kwestia wieku emerytalnego jest „definitywnie zamknięta”.

Eksperci z zagranicy doradzają inaczej

Nie wszystkie instytucje międzynarodowe podzielają ten pogląd. Międzynarodowy Fundusz Walutowy zaproponował Polsce dwa scenariusze reform: zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn lub powiązanie go z długością życia – rozwiązanie stosowane m.in. w Norwegii, gdzie na emeryturę można przejść dopiero w wieku 74 lat. Podobne zalecenia przedstawiła OECD, wskazując, że stopniowe wydłużanie aktywności zawodowej może pomóc w równoważeniu finansów publicznych.

Rządowy raport jednak jasno stwierdza: zamiast podnosić wiek, lepiej motywować Polaków do pracy po osiągnięciu wieku emerytalnego. To kierunek, który – przynajmniej na razie – ma pozostać nienaruszony. Choć pytanie o przyszłość systemu emerytalnego wciąż powraca, polityczny konsensus wydaje się jednoznaczny: nikt nie chce powtarzać błędów sprzed dekady.

Źródło: next.gazeta.pl

Oceń artykuł
0/5 (0)