poradnik dla pracownika

Fiskus odbiera ulgę – klimatyzacja z funkcją grzania pod lupą urzędników

Właściciele domów, którzy skorzystali z ulgi termomodernizacyjnej, odliczając wydatki na klimatyzację z funkcją grzania, mogą dziś zmagać się z decyzjami Szefa Krajowej Administracji Skarbowej. Zmienione interpretacje indywidualne oznaczają ryzyko dopłaty podatku, sięgającej nawet 16 960 zł.

Ulga termomodernizacyjna i jej pułapki

Ulga termomodernizacyjna od lat kusi podatników możliwością zmniejszenia obciążeń – kto wydał na modernizację domu do 53 tys. zł, mógł obniżyć podstawę opodatkowania. W grę wchodziły prace i urządzenia, które rzeczywiście wpływają na zużycie energii, a potwierdzała to faktura VAT. W teorii proste, w praktyce jednak – jak pokazuje przykład klimatyzatorów z funkcją grzania – lista dopuszczonych wydatków okazała się niejednoznaczna.

Do końca 2024 roku część podatników żyła w przekonaniu, że klimatyzator z pompą ciepła powietrze–powietrze mieści się w kategorii urządzeń objętych ulgą. Wsparcie znajdowali w korzystnych interpretacjach Krajowej Informacji Skarbowej. Dziś ten sam podatnik może otrzymać pismo z informacją, że wydatki, które odliczył, nigdy nie były kwalifikowane. To przykład, jak bardzo prawo podatkowe potrafi zmieniać swój sens w zależności od tego, kto je czyta i kiedy to robi.

Zmiana przepisów i decyzje Szefa KAS

Od 1 stycznia 2025 roku sytuacja jest już jasna – klimatyzacja z funkcją ogrzewania nie daje prawa do ulgi. Minister Inwestycji i Rozwoju doprecyzował przepisy, ograniczając katalog urządzeń do pomp ciepła wykorzystywanych wyłącznie do ogrzewania pomieszczeń i wody użytkowej. Klimatyzatory znalazły się poza tą listą.

Problem polega jednak na tym, że Szef KAS nie ograniczył się do nowego stanu prawnego. Z urzędu zmienia indywidualne interpretacje z 2021 roku, uznając je za błędne już w chwili wydania. Podatnik, który wcześniej odliczył klimatyzator, dowiaduje się dziś, że zrobił to nieprawidłowo. W skrajnych przypadkach oznacza to konieczność zwrotu ulgi – kwoty sięgającej nawet kilkunastu tysięcy złotych. I tutaj pojawia się pytanie, które wielu zadaje sobie po cichu: czy obywatel ma prawo czuć się bezpiecznie, skoro korzysta z interpretacji wydanej przez sam organ podatkowy?

Reklama: Praca, klimatyzacja i kariera w zespole Dobra Klima – sprawdź!

Ochrona podatnika – teoria kontra praktyka

Ordynacja podatkowa przewiduje mechanizmy ochrony. Jeżeli interpretacja została doręczona podatnikowi przed dokonaniem odliczenia, wówczas fiskus nie może zażądać dopłaty podatku. Ochrona obejmuje pełen zakres – brak odpowiedzialności karnej skarbowej, brak obowiązku zapłaty odsetek i samego podatku. Jeżeli jednak interpretacja trafiła do podatnika już po dokonanym rozliczeniu, tarcza ochronna staje się znacznie cieńsza. Zwolnienie obejmuje jedynie odsetki i sankcje karne, ale nie samą należność podatkową.

Tak wygląda różnica pomiędzy literą prawa a doświadczeniem podatnika. Ten sam dokument – interpretacja indywidualna – w jednym przypadku chroni w pełni, w innym niemal wcale. Szef KAS, zmieniając wcześniejsze decyzje, korzysta z prawa przyznanego mu przez ordynację. Podatnik, który kilka lat temu uwierzył w słowa fiskusa, dziś musi skonfrontować się z tym, że ta wiara kosztuje go kilka tysięcy złotych.

Cała sytuacja pokazuje, jak krucha jest granica pomiędzy ulgą a ryzykiem – i jak trudno mówić o stabilności prawa podatkowego, gdy jeden podpis potrafi zmienić interpretację sprzed lat.

Źródło: infor.pl

Ulga termomodernizacyjna. Aktualizacja 2026

Jeszcze niedawno wiele osób montowało klimatyzację z funkcją grzania w przekonaniu, że to sprytna termomodernizacja: mniej węgla/gazu, więcej prądu, pompa ciepła powietrze-powietrze i… odliczenie w PIT. W 2026 r. ten scenariusz dla części podatników wygląda jednak jak gotowy przepis na konflikt ze skarbówką. Szef KAS w 2025 r. zaczął z urzędu zmieniać wcześniejsze interpretacje, które dopuszczały ulgę na takie urządzenia, i wskazał wprost, że klimatyzator z funkcją grzania nie mieści się w katalogu wydatków kwalifikowanych.​

Najbardziej kontrowersyjne jest to, że problem nie dotyczy wyłącznie nowego prawa, tylko rozliczeń sprzed lat – bo w decyzjach o zmianie interpretacji pada argument, że rozporządzenie z wykazem wydatków od początku nie obejmowało klimatyzatorów z grzaniem. W praktyce oznacza to, że część osób, które działały w dobrej wierze (bo miały interpretację), dziś może dostać sygnał, że to odliczenie było błędne i zacząć nerwowo liczyć, ile wyniesie korekta.​

A co z zapowiadanymi zmianami przepisów? Te akurat zostały dowiezione: od 1 stycznia 2025 r. weszło w życie rozporządzenie Ministra Rozwoju i Technologii z 19 grudnia 2024 r., które zmieniło wykaz wydatków termomodernizacyjnych. Państwo jednocześnie rozszerzyło ulgę m.in. o magazyny energii i magazyny ciepła (z infrastrukturą niezbędną do działania), ale to rozszerzenie nie uratowało klimatyzatorów, bo ich w wykazie nadal nie ma.​

Wniosek na 2026 r. jest prosty: jeśli ktoś planuje inwestycję, musi patrzeć nie na marketingowe hasła, tylko na to, czy dany sprzęt realnie mieści się w zamkniętym wykazie z rozporządzenia. A jeśli ktoś odliczył klimatyzator w poprzednich latach, to sprawa przestała być teoretyczna, bo decyzje Szefa KAS z 2025 r. pokazały, że fiskus wraca do starych rozliczeń i potrafi odwrócić sens dawnych interpretacji.

Oceń artykuł
3/5 (1)