Seniorzy muszą przygotować się na skromniejsze podwyżki emerytur w najbliższych latach. ZUS prognozuje spadek wysokości waloryzacji, a deficyt Funduszu Ubezpieczeń Społecznych do 2029 roku może sięgnąć aż 115 miliardów złotych. Choć wypłaty świadczeń są zabezpieczone przez państwo, to skala podwyżek rozczarowuje.
Podwyżki coraz niższe – co czeka emerytów?
Tegoroczna waloryzacja świadczeń wyniesie 5,42 proc., ale to dopiero początek zmian. W 2026 roku seniorzy otrzymają nieco więcej – 5,73 proc., lecz już w 2027 roku wzrost świadczeń będzie znacznie niższy, bo tylko 3,97 proc.. W zestawieniu z wcześniejszymi latami, kiedy waloryzacja wynosiła 12,2 proc. w 2024 roku i 14,8 proc. w 2023 roku, przyszłe podwyżki wypadają skromnie.
Rosnące koszty życia sprawiają, że seniorzy coraz mocniej odczuwają spadek siły nabywczej swoich świadczeń. Warto przypomnieć, że wysokość waloryzacji oblicza się na podstawie średniorocznej inflacji z poprzedniego roku, do której dolicza się 20 proc. realnego wzrostu płac. W 2024 roku inflacja wyniosła 3,6 proc., ale na pełne dane GUS dotyczące wzrostu wynagrodzeń trzeba jeszcze poczekać.
Czy rząd będzie musiał dopłacić do emerytur?
Prognozy ZUS pokazują, że sytuacja Funduszu Ubezpieczeń Społecznych będzie się pogarszać. W 2029 roku deficyt ma wynieść aż 115 miliardów złotych, co oznacza konieczność większego wsparcia z budżetu państwa.
Czy emeryci mają powody do niepokoju? Na ten moment nie ma zagrożenia dla wypłat świadczeń, ale przyszłe podwyżki będą coraz mniej odczuwalne. Wzrost emerytur jest ściśle powiązany z sytuacją gospodarczą kraju – jeśli płace nie będą rosły w wystarczającym tempie, to również waloryzacja pozostanie na niskim poziomie.
Średnia emerytura i renta wypłacana przez ZUS w pierwszym kwartale 2024 roku wynosiła 3516,95 zł, co oznacza wzrost o 16,1 proc. w stosunku do poprzedniego roku. Jednak w perspektywie kolejnych lat dynamika wzrostu wyraźnie spowolni.
Co przyniosą kolejne lata?
Prognozy ZUS mogą budzić mieszane uczucia. Z jednej strony system emerytalny jest stabilny i państwo zapewnia wypłatę świadczeń, z drugiej – przyszłe podwyżki będą znacznie niższe, niż wielu seniorów mogło oczekiwać. W obliczu rosnących kosztów życia to informacja, która może rozczarować.
Czy można liczyć na zmianę sytuacji? Wszystko zależy od rozwoju gospodarki i tempa wzrostu wynagrodzeń. Seniorzy mogą mieć nadzieję, że ostateczna wysokość waloryzacji będzie wyższa od prognoz, ale na pewność trzeba jeszcze poczekać.
Źródło: money.pl