poradnik dla pracownika

Posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej – co dalej ze stopami procentowymi?

Kolejne posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej (RPP) zapowiada się na ciekawy rozdział w trwającej od 2025 roku stopniowej obniżek stóp procentowych. W 2026 roku decyzje o stawkach NBP są blisko obserwowane przez kredytobiorców, oszczędzających i inwestorów. Każdy z nich ma inne oczekiwania, a zmiany w polityce pieniężnej mogą skutkować spadkiem lub wzrostem rat kredytów, zmianami w oprocentowaniu lokat oraz zachowaniem kursu złotego.

Źródło zdjęcia: https://pixabay.com/pl/photos/monety-pieni%c4%85dze-got%c3%b3wka-biznes-5601325/

Posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej – co dalej ze stopami procentowymi?

W marcu 2026 r. Rada Polityki Pieniężnej ponownie obniżyła wszystkie kluczowe stopy o 25 pb, ustawiając referencyjną stopę NBP na poziom 3,75% w skali rocznej. To już kolejna zmiana w długiej serii luzowania polityki pieniężnej, która zaczęła się w 2025 roku po szczytowych poziomach inflacji. Najbliższe posiedzenie RPP w 2026 r. odbędzie się 8-9 kwietnia, a decyzja o ewentualnych zmianach stóp procentowych zostanie ogłoszona 9 kwietnia po południu.

Obecny poziom stóp NBP (referencyjna 3,75%, lombardowa 4,25%, depozytowa 3,25%) jest znacznie niższy niż wiosną 2025 r., co sprzyja spadkowi kosztów kredytowania, choć banki nie zawsze od razu przekładają zmiany na oprocentowanie konsumentów. Kluczowe pytanie przed kwietniowym posiedzeniem brzmi: czy RPP kontynuuje umiarkowane obniżki, wprowadzi pauzę, czy zasygnalizuje zamknięcie obecnego cyklu.

Co to oznacza dla kredytów i oszczędności?

Najniższe stopy procentowe od lat oznaczają, że raty kredytów zmiennoprocentowych mogą stopniowo spadać, ale w praktyce zależy to od banku, rodzaju wskaźnika (WIBOR/WIRON) oraz warunków umowy. Dla osób z kredytem hipotecznym warto obserwować, czy bank informuje o zmianie stawki i czy wypłata korekty jest automatyczna czy wymaga wniosku.

Jednocześnie lokaty bankowe stają się mniej atrakcyjne, bo realne stopy (po uwzględnieniu inflacji) są już blisko poziomu zwykłej ochrony kapitału niż zysku. W takiej sytuacji coraz więcej osób rozważa inwestycje z nieco wyższym ryzykiem (fundusze, obligacje, REIT‑y), aby nie tracić na realnej wartości oszczędności.

Oceń artykuł
2.5/5 (4)