poradnik dla pracownika

Rynek taksówek kurczy się w cieniu aplikacji – co dalej z branżą?

Konflikt tradycyjnych taksówek z Uberem rozgorzał w całej Polsce już kilka lat temu. Dochodziło nawet do fizycznych przepychanek między przedstawicielami tych dwóch biznesów. Obecnie jest już znacznie spokojniej, jednak wraz z 2022 rokiem z rynku zniknęło ponad 1500 firm taksówkarskich. Dlaczego?

Źródło zdjęcia: pixabay.com

Jak podaje dziennik „Rzeczpospolita” tylko w 2022 roku rozwiązanych zostało ponad 1,5 tysiąca firm taksówkarskich. Mówimy tu przede wszystkim o działalnościach jednoosobowych, choć znika także coraz więcej lokalnych firm zrzeszających taksówkarzy. Co więcej – trend ten będzie się utrzymywał. W 2029 roku do czynienia mieliśmy ze statystykami, które mówiły o zamykaniu co trzynastej firmy taksówkarskiej na rynku. Jak pokazują analizy wywiadowni Dun & Bradstreet w ciągu tych 3-4 lat zniknęło ponad 11 tysięcy podmiotów działających w tej branży. Sektor zaliczył właśnie 3 % spadek względem roku poprzedniego. Jak uważa Tomasz Starzyk z Dun&Bradstreet przy takich danych liczba firm taksówkarskich do końca tego roku może być mniejsza niż 50 tysięcy.

Coraz mniej taksówek – czy możliwy jest koniec tego zawodu?

Jaki jest powód? Dlaczego tyle osób decyduje się zakończyć działalność taksówkarską? Taksówkarze są często bardzo przywiązani do swojej profesji, dlatego decyzja o odejściu z branży musi być dla nich bardzo trudna.

Przede wszystkim duży udział w zmniejszeniu popytu na usługi taksówkarskie miało pojawienie się na rynku polskim globalnych korporacji takich jak Uber lub Bolt. Mniejsze stawki i wygodny sposób komunikacji np. przez aplikacje, przyćmiły tradycyjne taksówki, które w tamtym okresie nie cieszyły się zbyt dobrą opinią ze względu na wiele oskarżeń o naciągactwo.

Pandemia również odcisnęła swoje piętno na branży taksówkarskiej. Lockdown skutecznie pozbawił taksówkarzy pracy. Już wtedy wiele osób rezygnowało i szukało zatrudnienia gdzie indziej, zupełnie rezygnując z prowadzenia działalności.

Wszechobecna inflacja i galopujące ceny także nie sprzyjają odbudowie biznesu. Obecnie klienci wolą wybrać tańsze alternatywy i korzystać z globalnych marek, które przeważają nad tradycyjną taksówką niskimi cenami. Jest to konkurent, który wygrywa w przedbiegach z taksówkowymi firmami jednoosobowymi.

Bardzo możliwe, że jesteśmy świadkami końca pewnej ery taksówkarskiej. Wielu kierowców dołącza do większych firm, pracując na etat. Inni natomiast zupełnie porzucają swoje taksówki i szukają zatrudnienia w innych branżach.

Dlaczego firmy taksówkarskie masowo znikają z rynku?

Odejście 1500 firm taksówkarskich z rynku nie jest przypadkiem – to efekt długofalowych zmian, które przyspieszyła pandemia i rozwój platform mobilnych. Coraz więcej klientów wybiera aplikacje typu Uber, Bolt czy Free Now – nie tylko z powodu ceny, ale wygody, dostępności i transparentności. Tradycyjne korporacje taksówkarskie nie nadążyły z modernizacją, a ich modele biznesowe okazały się zbyt kosztowne i mało elastyczne.

Do tego dochodzą kwestie regulacyjne – część firm nie poradziła sobie z formalnościami związanymi z nowymi przepisami dotyczącymi licencji, kas fiskalnych czy ujednolicenia taryf. W efekcie rynek się oczyszcza – przetrwają tylko ci, którzy dostosują się do nowej rzeczywistości i zainwestują w technologię, flotę i jakość obsługi.

Jak mogą przetrwać tradycyjne firmy taksówkarskie w dobie aplikacji mobilnych?

Tradycyjne korporacje taksówkarskie muszą zrewidować swoją strategię, jeśli chcą utrzymać się na rynku. Kluczowym krokiem jest digitalizacja – własna aplikacja, systemy płatności bezgotówkowej, dynamiczne ceny, dostępność kierowców „na żywo”. Taksówki nie muszą znikać – ale muszą przestać być „stacjonarne”. Klient chce dziś szybkiej reakcji, śledzenia kursu, możliwości oceny kierowcy i gwarancji ceny z góry.

Równolegle warto postawić na jakość – kierowcy z dobrą znajomością miasta, uprzejmi, ubrani schludnie, z czystym autem to dziś rzadkość, a jednocześnie ogromny atut. Firma, która zadba o doświadczenie klienta i zbuduje lojalność (np. poprzez programy rabatowe czy punkty), może konkurować nawet z globalnymi aplikacjami. Tradycja nie musi być przeszkodą – pod warunkiem, że pójdzie w parze z innowacją.

Oceń artykuł
2/5 (2)