Obecna sytuacja na rynku pracy raczej nie napawa optymizmem. Nastroje Polaków są pesymistyczne, a większość z nas z obawą patrzy w przyszłość. Spowolnienie gospodarcze i inflacja bazowa to nadal realne zagrożenia ekonomiczne, których skutki możemy dostrzec w najnowszych statystykach Głównego Urzędu Statystycznego.
Jak podaje GUS, w marcu 2023 roku możemy zaobserwować znaczny wzrost wyrejestrowań ze spisu REGON. Co to oznacza? Z rynku znika coraz więcej firmy. Co ciekawe, jednocześnie z tych samych analiz wynika, że w poprzednim miesiącu możemy zaobserwować znaczny… wzrost zarejestrowanych jednoosobowych działalności gospodarczych!
Jak podaje Główny Urząd Statystyczny:
Osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą stanowiły 76,1 proc. ogółu nowo zarejestrowanych podmiotów w rejestrze REGON. Liczba nowo zarejestrowanych spółek handlowych zwiększyła się (o 17,5 proc.), spółek cywilnych (o 11,7 proc.)
Powstaje coraz więcej mikroprzedsiębiorstw i firm jednoosobowych, natomiast skutki inflacji odczuwają przede wszystkim duże biznesy. Już sam wzrost cen za energię elektryczną był sporym ciosem w duże przedsiębiorstwa. Do tego zastój gospodarczy i brak nowych zamówień. Branże, które ucierpiały najbardziej to przede wszystkim budowlanka i deweloperka. Wysokie stopy procentowe znacząco odbiły się na zainteresowaniu klientów nowymi nieruchomościami.
Dane GUS na marzec 2023
Jak wynika z podanych statystyk, z rejestru REGON wyrejestrowano 24 tys. 897 firm, czyli o 36,8 proc. niż w poprzednim miesiącu. Jednocześnie wyraźnie widać, że miesięczny wzrost w marcu to 25,5 proc. – zarejestrowano 37 tys. 871 firm.
Według analityka Polskiego Instytutu Ekonomicznego Dawida Sułkowskiego obecnie powstaje znacznie więcej jednoosobowych działalności i spółek cywilnych. Jak zauważa ekspert:
Niepewna sytuacja gospodarcza utrudnia rozwój większych firm. W sumie w marcu zarejestrowano o 9,5 proc. mniej spółek niż rok temu. Łącznie w I kwartale br. działalność rozpoczęło o 5,8 proc. więcej nowych przedsiębiorstw niż przed rokiem.
Jednocześnie warto zauważyć, że liczba firm zawieszających swoją działalność spadła o 0,2 proc. Dawid Sułkowski przyznaje jednocześnie, że obecny wzrost wyrejestrowań może być również efektem wykreślenie z rejestru firm, które zawiesiły działalność jeszcze podczas pandemii i do tej pory jej nie wznowiły.
Przeczytaj także:
- Bądź profesjonalistą! Jak tworzyć poprawne e-maile w pracy?
- Nowa definicja mobbingu do poprawki? Chaos w przepisach zamiast uproszczeń
Elastyczność mikrofirm jako odpowiedź na kryzysy
Małe firmy szybciej adaptują się do zmiennych warunków rynkowych – mogą błyskawicznie zmienić model działania, dostosować ofertę lub przestawić się na inny segment klientów. W przeciwieństwie do dużych korporacji nie wymagają długich procedur decyzyjnych ani zaawansowanej logistyki. Elastyczność to dziś nie tylko przewaga – to warunek przetrwania w czasach inflacji, wojny i niepewności gospodarczej.
Dodatkowo, mali przedsiębiorcy często działają lokalnie, co pozwala im utrzymać silne relacje z klientami i dostosować się do ich potrzeb niemal w czasie rzeczywistym. Są mniej uzależnieni od zewnętrznych dostawców, a przy tym bardziej otwarci na innowacje. Taki model jest trudniejszy do skalowania, ale znacznie bardziej odporny na gwałtowne tąpnięcia rynku – a tych w ostatnich latach nie brakowało.
Dlaczego duże firmy wypadają z gry – kulisy odwrotu korporacji
Spadek liczby dużych przedsiębiorstw nie wynika wyłącznie z bankructw – coraz więcej firm po prostu zmniejsza skalę działalności, przenosi operacje za granicę lub przechodzi restrukturyzację. Wysokie koszty pracy, nieprzewidywalne zmiany w prawie oraz rosnące obciążenia podatkowe sprawiają, że utrzymanie dużej struktury w Polsce staje się coraz mniej opłacalne. Duże firmy nie nadążają za tempem zmian – a ich sztywność staje się kulą u nogi.
Problemem jest również niedopasowanie strategii do nowej rzeczywistości. Korporacje często bazują na wieloletnich prognozach i budżetach – które w czasie kryzysu okazują się bezużyteczne. Nieprzejrzystość procesów, biurokracja i brak decyzyjności powodują, że reakcje są zbyt wolne, by zatrzymać odpływ klientów czy wzrost kosztów. Tymczasem mali gracze rosną w siłę – przejmując przestrzeń po dużych.