Szykują się potężne zmiany na rynku finansowania inwestycji przemysłowych i energetycznych. W trzecim kwartale 2026 roku rusza nowa fala programów wsparcia, w ramach których bezzwrotne dofinansowanie dla firm oraz pożyczki mogą pokryć nawet do 100% kosztów kwalifikowanych inwestycji. Przedsiębiorcy dostaną miliony na budowę stacji ładowania, magazyny energii, biogazownie czy dekarbonizację. Złoty wiek dotacyjny ma jednak swoją drugą stronę. Weszły w życie rygorystyczne przepisy, które mogą pokrzyżować plany nieprzygotowanym inwestorom.
Pieniądze na ładowarki i transport zeroemisyjny – miliony na wyciągnięcie ręki
Kluczowym filarem nowej puli środków jest rozwój elektromobilności oraz infrastruktury dla transportu ciężkiego. Polskie firmy mogą ubiegać się o solidne dofinansowanie dla przedsiębiorców planujących zakup lub leasing nowych ciężarówek kategorii N2 i N3. W przypadku leasingu wsparcie pokryje opłatę wstępną, a sam nabór potrwa aż do końca czerwca 2029 roku.
Prawdziwy wyścig po środki rozegra się jednak w sektorze infrastruktury. W drugiej połowie roku wystartują programy, w których pieniądze na ładowarki zlokalizowane przy trasach TEN-T, w centrach logistycznych i terminalach pozwolą pokryć do 100% kosztów. Dodatkowo w naborze Komisji Europejskiej, trwającym do 6 października, premiowane będą publicznie dostępne huby ładowania o dużej mocy – minimum 1 MW.
Równolegle szeroki strumień środków płynie do sektora biogazu, biometanu i innowacji. Inwestorzy budujący instalacje fermentacji biomasy mogą liczyć na dotacje sięgające 45% kosztów (nabór trwa do 18 sierpnia), z kolei w planowanym na październik programie „Energia dla wsi” połączenie bezzwrotnej dotacji i pożyczki pozwala sfinansować 100% inwestycji. Wsparcie do 80% przewidziano także w unijnym programie STEP na rozwój czystych technologii (cleantech), produkcję wodoru czy wychwytywanie CO₂.
Pułapka w przepisach. Nowa ustawa sieciowa utrudni realizację projektów?
Mimo że dotacje dla firm brzmią niezwykle atrakcyjnie, eksperci z KPMG w Polsce zwracają uwagę, że samo pozyskanie środków to tylko część sukcesu. Przedsiębiorcy muszą równolegle zmierzyć się z nową, twardą rzeczywistością regulacyjną. Od 30 kwietnia 2026 roku obowiązuje nowelizacja Prawa energetycznego, znana jako „ustawa sieciowa”. Jej głównym celem jest ukrócenie procederu blokowania dostępnych mocy w sieciach przez projekty, które nigdy nie trafiają do realizacji.
Dla inwestorów oznacza to znaczne podwyższenie poprzeczki i konieczność sprawniejszego działania. Przepisy wprowadziły wyższe koszty składania wniosków, większe zaliczki oraz obowiązkowe zabezpieczenia finansowe dla wybranych przedsięwzięć. Największym wyzwaniem jest jednak skrócenie okresu ważności wydanych warunków przyłączenia z dwóch lat do zaledwie roku oraz sztywne rozliczanie inwestycji z tzw. kamieni milowych.
Jak uzyskać dofinansowanie dla firm w 2026 roku?
Prawnicy i doradcy z KPMG Law podkreślają, że bez skrupulatnej analizy regulacyjnej wysokie wsparcie finansowe może po prostu przepaść. Podmioty planujące dofinansowanie dla przedsiębiorców w obszarze magazynowania energii, OZE czy infrastruktury ładowania muszą natychmiast zweryfikować stan prawny swoich projektów.
Szczególnej uwagi wymagają inwestycje, które posiadają już wydane warunki przyłączenia do sieci. Należy sprawdzić, czy nie objęły ich nowe obowiązki opłat i zabezpieczeń oraz czy opóźnienia w realizacji nie grozą utratą uzyskanych uprawnień. Kluczem do sukcesu staje się połączenie sprawnego wnioskowania o środki z kompleksowym przygotowaniem technicznym i formalnym. Wyścig po unijne i krajowe miliony już trwa. Wygrają w nim te firmy, które najszybciej dostosują się do nowych realiów prawnych.
Źródło: ceo.com.pl