logo DSA Investment S.A. LUBLIN

DSA Investment S.A. LUBLIN

Lublin

Opinie o DSA Investment S.A. LUBLIN

lucekk 2016-08-23 17:43:36
A to to co to jest? Tu juz sie sumy pojawiaja. Podstawa + premia... Tu podstawa nawet to marzenie czasem. Powinni troche zmienic warunki, no ale to nie moja sprawa. Nie bede sie juz wypowiadal. Wg mnie tracisz czas bo lepiej poszukac czegos normalnego.
belfer 2016-08-23 17:51:53
Zgadzam się; pokolenie wstępujące na rynek pracy niestety nie jest w pełni przygotowane. To wina systemu edukacji; brak szkół zawodowych , brak systemu wychowania do pracy zamiast roszczeniowości. Wyrosło pkolenie dla którego bogiem jest tel komórkowy. Pracodawca winien?
2
Siwy 2016-08-23 23:22:50
To może ja wyjaśnię - pracowałem co prawda jedynie miesiąc. Zrezygnowałem bo to co się tam dzieje to porażka. Aplikowałem z takiego ogłoszenia (też w tym roku i mniej więcej tak ono wyglądało)

(usunięte przez administratora) Rekrutacja - krótka rozmowa z managerem w której zadał mi kilka standardowych pytań. Ja już na wyjściu zdałem jedno - czy pracuje się tylko na prowizjach czy jest podstawa. Rynek finansowy nie jest mi obcy i zdziwiło mnie, że w ogłoszeniu widnieje info o podstawie bo zwykle nikt tego nie oferuje w tej branży. Manager potwierdził, że podstawa jest.

Szkolenie - to co ktoś wyżej napisał. Opowiadania kolejnych prowadzących o swoich początkach i późniejszych sukcesach w DSA i o tym jak firma odmieniła ich życie. Wszystko ładnie ubarwione soczystymi przekleństwami. Zadaniem domowym było zapoznanie się z kilkoma artykułami z prasy o firmie, które wysłano nam na maila. Wiedzy praktycznej w zasadzie nam nie przekazano przez te kilka dni. Wyjątek stanowił gość o imieniu Radek, który coś tam poopowiadał o rynku kapitałowym i inwestowaniu. Inni mówili tylko o sobie, ilustrując wszystko zdjęciami z wycieczek organizowanych przez firmę dla najlepszych.

Warunki pracy - Całe "szkolenie" to zmowa milczenia co do umowy i jej warunków. Jestem człowiekiem, który lubi konkrety więc pytałem. Dyrektor pierwszego dnia, zapytany przeze mnie o podstawę i jej wysokość powiedział, że jest 2 tysiące brutto plus prowizje, które są esencją tej pracy. Ktoś zapytał go o bazę klientów z którymi się kontaktujemy. Odpowiedział, że jest wybór między ciepłą (nasi znajomi), a chłodną (baza firmowa). Kolejne dni przed podpisaniem umowy to już "szkolenia" z managerami. Wygląd szkoleń ( :D ) opisałem wyżej, więc dodam tylko, że na wskazane przeze mnie pytanie, każdy manager odpowiadał inaczej.

Dzień podpisania umowy - jakaś ankieta do wypełnienia plus 4 strony umowy, która miała być ważna do zdania egzaminu Państwowego z KNF. Pierwsza niespodzianka - 1 tysiąc podstawy plus 250 zł za każdy podpisany wniosek. Jeśli przez 6 miesięcy będziecie spisywali po choćby 3 wnioski czeka was super premia wypłacana co miesiąc przez kolejne pół roku (nie chcę skłamać bo to chyba zależało od wartości wniosków, ale minimum po 3500 zł z tego co pamiętam) i to nawet jak odejdziecie z DSA.
Po kilku dniach napisaliśmy egzamin. Wyniki były tego samego dnia. Zdałem więc nadszedł czas na podpisanie umowy właściwej (na 6 miesięcy okresu próbnego, który można skrócić, wykonując wcześniej te 18 wniosków). Umowa tak jak wspomniał ktoś wyżej ma 16 stron i choć zapewniano nas o braku różnic z tym co podpisaliśmy wcześniej wolałem przeczytać. Było kilka dziwnych punktów, ale najbardziej zdziwiły nie zarobki - podstawy brak. Jest konieczność podpisania 3 wniosków w miesiącu to wtedy macie 750 zł plus tysiąc premii (oni ten tysiąc nazywają podstawą). Jak macie 6 wniosków to zamiast tysiąca macie dwa plus 1500 za wnioski. Zaznaczam - mimo tego co było w ogłoszeniu, które wstawiłem, nie ma podstawy !!!
W ogłoszeniu na które aplikowałem była jeszcze informacja o umowie o pracę. Już na pierwszym spotkaniu dowiedzieliśmy się jednak, że albo zlecenie albo działalność.
Pieniądze mnie skusiły, podpisałem.

Praca - przydzielono mnie do managera, który na starcie powiedział. Kontaktujesz się z klientami ze swojego prywatnego telefonu, jeździsz swoim prywatnym samochodem. Potem kazał mi usiąść i sporządzić na laptopie listę wszystkich swoich znajomych, rodzinę itp. zaznaczając stopień zażyłości z nimi, stopień majętności, numer telefonu i miasto w którym mieszkają. Powiedziałem, że nie mam ze sobą laptopa, to powiedział, żeby spisać to na kartce (to tak zwana lista stu). Powiedziałem, że nie znam produktu więc nie chcę w to mieszać znajomych i chcę korzystać z bazy chłodnej o której nam wspominano. Manager pogroził wizytą na dywaniku u dyrektora, a że zależało mi na pracy to listę zrobiłem na dzień następny w pliku excela, który dostałem na maila. Następnego dnia na odprawie dowiedziałem się, że baza chłodna to baza dla najlepszych pracowników. Dziś wiem już, że tą bazę stanowią osoby niewykorzystane z list stu tzn. takie, które pozostawili po sobie pracownicy, którzy długo w DSA miejsca nie zagrzali. Powód? Akwizycja produktów OFE i tzw. prywatnych emerytur jest od chyba 2 lat prawnie zakazana, ale akwizycją nie jest - polecenie i kontakt ze znajomym. Wiem bo moja rzekomo zabezpieczona hasłem lista osób po moim odejściu była wykorzystana. Mój manager zadzwonił do mojej narzeczonej, powołując się na mnie :) Wiele razy mówiono też o tym, że firma się nie reklamuje tylko działa przez polecenie - polecenie wygląda tak, że spotykacie się z kolegą. Na luzie proponujecie mu ofertę firmy, poprzedzając to wiedzą o DSA. Gdy skończycie to prosicie go o...listę osób, wraz z kontaktami, które mogłyby być zainteresowane produkte
5
Siwy 2016-08-23 23:36:56
m czyli mówiąc wprost, to nie kolega poleca was, tylko swoich znajomych wam :)

Biuro - dwie sale - mała na której mieliśmy szkolenia, duża na której wszyscy siedzą i na której przyjmuje się klientów robiąc symboliczne pokoiki z ruchomych ścianek i gabinet dyrektora. Na dużej sali rano zawsze jest odprawa czyli gadka o zusie, emeryturach lub coś luźnego.

Atmosfera w pracy - ludzie są ok, ale pod warunkiem, że nie idzie wam zbyt dobrze bo wtedy stajesz się wrogiem. Liderów nie lubi nikt choć niczym nie zawinili :) Są grupki, najczęściej w obrębie przynależności do konkretnego managera. Każdy, prawie każdemu obrabia tyłek. Bardzo pozytywna jest Renata (managerka). W porządku jest Justyna (wkrętka z Syryjką była fajna ;) ). Z kolei np. Agnieszka jest irytująca bo wyrzuca słowa z prędkością karabinu maszynowego nikomu nie dając dojść do słowa. O osobach pisze celowo, żeby nie było, że nie pracowałem tam i nie znam ludzi ;)

Sama praca jest niewdzięczna. Czasem było mi wstyd przed znajomymi, których nakręcałem na produkty AXY. Oficjalnie pomagali mi zaliczyć staż, nieoficjalnie (o czym nie wiedzieli) bardziej zależało mi na ich kontaktach, które mi dawali bo na tych ludziach autentycznie pracowałem. Najgorsze było to, że mimo szkoleń (opisałem je :) ) nie miałem absolutnie żadnej wiedzy produktowej i w kwestii rozmów handlowych, zgodnych ze standardem DSA. Pierwsze rozmowy prowadzą więc managerowie, a my siedzimy obok i wstydzimy się przed znajomymi. Co prawda efekty są wpisywane na nasze konto, ale źle się z tym czułem. W pierwszym miesiącu miałem 4 wnioski więc wypłatę dostałem (terminowo), ale zarówno standard biura, kręcenia od początku w kwestii charakteru pracy i sam system "poleceń" sprawił, że powiedziałem koniec. Wolę być na tak wyśmiewanym etacie i zarobić pewną kasę plus prowizję na klientach, którzy chcą z czegoś korzystać niż narzucać się znajomym, rodzinie czy całkowicie obcym, często wrogo nastawionym (bywało i tak) ludziom.
Jak ktoś nie wierzy to niech sam sprawdzi, ale tak to wygląda...

Sorki, że w dwóch postach ale ucięło mi pierwszy.
5
Maciej 2016-08-24 09:18:27
Zatrudniając się w DSA miałem szkolenia produktowe. Zawsze wiedziałem co dokładnie oferuje. Bez tego nie da się sprzedawać. Dlatego trudno mi się zgodzić z powyższym komentarzem. Jak widać po niektórych powyższych wypowiedziach nie każdy powinien taką pracę wykonywać. I dobrze, że przekonali się oni o tym na własnej skórze. Tak jest łatwiej i lepiej dla wszystkich. Praca w sprzedaży jest specyficzna. Wymaga innego podejścia niż etat. Trzeba być bardziej zmotywowanym i umieć ten stan podtrzymywać. I takich ludzi szukają w DSA, więc jeżeli ktoś się nie czuje na siłach to dobrze, że rezygnuje. Jak widać praca jest możliwa do wykonania o czym kolega napisał powyżej - sam miał 4 wnioski. Firma tez moim zdaniem robi wszystko, żeby pomóc w pierwszych tygodniach, czyli pierwsze telefony wykonuje menager tak aby nowa osoba mogła się przysłuchać i nauczyć jak rozmawiać z klientami. I żeby nie zaprzepaściła swoich pierwszych prowizji. Pierwsze kroki trzeba stawiać na znajomych. Od czegoś trzeba przecież zacząć. Mi się zawsze wydawało, że ze znajomymi łatwiej zrobić jest jakiś interes. Bynajmniej ja nigdy się nie wstydziłem swojej pracy i produktów, które oferuje przed swoimi znajomymi. Sprzedałem im wiele i są oni zadowoleni, utrzymujemy kontakt i nie ma żadnych zgrzytów. Jeżeli ktoś wstydzi się swojej pracy to faktycznie lepiej niech zajmie się czymś innym. Niestety w tej branży początek jest najtrudniejszy. Trzeba zbudować portfel swoich klientów i zacząć na nim zarabiać. Mi się to udało. Wielu moim kolegom z DSA również. I wśród doświadczonych pracowników nie ma zazdrości i wrogości z tego powodu, że komuś lepiej idzie. Może wśród nowych tak jest, ale ja tego nie wiem bo nie współpracuje z nowymi.
4
Sylwia 2016-08-24 09:36:46
Ja będę broniła DSA. Zatrudniłam się na początku roku z podobnych ogłoszeń, które są tutaj opisywane. Nadal tu pracuję i jestem zadowolona. Wiem, że z moim stażem i doświadczenie nigdzie w Lublinie nie mogłabym liczyć na takie wynagrodzenie. Owszem praca nie należy do najłatwiejszych. Ale jak się człowiek wdroży to można tutaj mieć naprawdę świetne wyniki. Mnie ten system płacowy motywuje do działania. Atmosfera dla mnie jest tutaj jak najbardziej fajna. Wiadomo jednych lubię bardziej, drugich mniej, trzecich prawie wcale. Ale tak jest w każdej pracy. Ja nie spotkałam się z dyskryminacją mojej osoby z powodu dobrych wyników. Ze swojej perspektywy mogę polecić tą pracę osobom młodym, otwartym i energicznym.
2
janek 2016-08-24 11:04:25
Bardzo dobra firma. Pracuję prawie rok. Pracodawca zainwestował w moje szkolenia. W poprzedniej pracy tak nie było. Traktowali nas jak śmieci. Tutaj jest inaczej. W DSA SZANUJĄ swoich ludzi. Zarobki są dobre ale trzeba być aktywnym i starać się cały czas pozyskiwać klientów. Jak ktoś spocznie na laurach to odbije się to na jego pensji. Niemniej po to się chodzi do pracy żeby pracować i zarabiać. Jak ktoś chce przesiedzieć swoje godziny to tutaj lepiej niech nie próbuje szczęścia.
3
farell 2016-08-24 11:09:58
Praca dla ludzi aktywnych i przedsiębiorczych. Typy urzędnicze oraz biurowe nie będą się tu czuły najlepiej. Holerycy również, gdyż do tej pracy potrzebna jest sympatia do ludzi oraz elastyczne podejście do spraw. Jeżeli spełniasz powyższe warunki to spełnisz się również w tej pracy, ponieważ atmosfera w firmie jest ok a poziom zarobków, który osiągniesz na pewno Cię zadowoli. Oczywiście jeżeli jesteś pracowity. Wiem to po sobie bo jestem w DSA doradcą od 4 lat.
2
krawczyk 2016-08-24 11:40:18
Firma dla aktywnych i komunikatywnych. Trzeba lubić pracę z ludźmi. Jeżeli ktoś spełnia powyższe warunki to polecam. Będzie zadowolony z zarobków, atmosfery i programu motywacyjnego. Ja pracuję 2 lata i lubię pracę w DSA. Chociaż widziałem już sporo osób, które sobie nie poradziły. Bo niestety sprzedaż nie jest taka prosta jak się wydaje. Trzeba ciągle się rozwijać i szkolić. Trzeba nieustannie szukać klienta. Nie każdy to potrafi. Na szczęście w DSA oferuje szkolenia i dla początkujących to jest świetna sprawa.
2
mont 2016-08-24 12:36:21
Jeszcze się taki nie narodził, żeby wszystkim dogodził :). Jedni sobie chwalą taką pracę a inni nie. Każdy ma swoje indywidualne powody. Mi bardzo ta praca odpowiada. Chodzi przede wszystkim o niezależność. Mogę pracować w godzinach, które mi odpowiadają. Jakoś nigdy nie umiałem się odnaleźć w narzuconych przez pracodawcę ramach czasowych. Też sobie nie wyobrażam pracy w zamknięciu np na linii produkcyjnej. Generalnie nie jestem uzdolniony ani manualnie ani technicznie. Za to od małego miałem zawsze dobry kontakt z ludźmi. Pewnie dzięki temu mam w DSA przyzwoite wyniki i mogę odbierać pensję na przyzwoitym (jak na Lublin oczywiście) poziomie. Myślę, że każdy zainteresowany pracą w DSA powinien spróbować swoich sił. Dopiero faktyczna praca zweryfikuje czy się dany człowiek do tego nadaje czy nie.
1
adamus 2016-08-24 13:10:58
Moje odczucia nt pracy w DSA Lublin są następujące:
ZALETY
+ dobra atmosfera w biurze
+ dużo szkoleń (ja od końca 2014 brałem udział w co najmniej 6 szkoleniach)
+ wysokie zarobki (w moim przypadku nigdy nie spadłem poniżej 3000 zł w miesiącu)
+ elastyczny czas pracy (sam decyduję w których porach dnia chcę pracować)

WADY
+ klienci bywają trudni - trzeba być gruboskórnym
+ w naszym kraju zawód doradcy nie cieszy się szacunkiem społecznym i wiele osób kojarzy to z akwizycją co jest kompletną bzdurą
1
Czarek 2016-08-24 14:04:19
Mi ta praca przypadła do gustu. Przede wszystkim dzięki zarobkom. W Lublinie nigdzie bym tyle nie dostał. Oczywiście okupione to ciężką pracą. Trzeba odbywać wiele spotkań żeby mieć wyniki i zdobyć sobie portfel klientów. Generalnie ten trud jest tego warty właśnie ze względu na kasę. Klienci też bywają trudni ale to mi akurat mniej przeszkadza bo lubię pracę z ludźmi. Atmosfera w firmie nie jest zła. Moim zdaniem jest po prostu normalna i nie ma głupich konfliktów.
1
Marek S. 2016-08-24 15:11:16
Ja też pochwalę oddział DSA Lublin. Co prawda nie jestem już doradcą w tej firmie, ponieważ wyjechałem z kraju niemniej zawsze ciepło wspominam pracę tutaj. Pracowałem za czasów, gdy dyrektorem tego oddziału był Grzesiek, który niestety jak się dowiedziałem niedawno zginął tragicznie w tym roku w wypadku. Zawsze w firmie panowała przyjazna atmosfera a szefowie byli pomocni. Na Grześka można było liczyć i wspierał mnie często w pozyskiwaniu klientów. Zgodzę się, że praca nie należała do łatwych a klienci potrafili czasem zachowywać się bardzo nieprzyjemnie. Niemniej tak tam było wszystko zorganizowane, że mi się chciało pracować. Z wynagrodzenia również byłem zadowolony. Dla mnie początek był trudny ale przetrwałem. Myślę, że część osób za szybko się poddaje.
2
roberto 2016-08-24 16:09:47
Popieram. Też miło wspominam ten czas i Grześka. I też uważam, że część wartościowych osób za szybko się poddaje.
1
lucekk 2016-08-24 17:33:48
Prawde piszesz. A zobacz teraz jaka seria pozytywnych komentarzy po tych negatywnych i to jednego dnia niemal godzina po godzinie. Na pewno dyrektor im kazal :-D
2
Siwy 2016-08-24 21:28:57
Podejrzewam raczej, że sam to wszystko pisał :-) najsmieszniejsze jest to, że w tym desperackim pisaniu postów nie odniósł się w żaden sposób do tego co napisałem :-) miala być podstawa, a jej nie ma. Miał być wybór miedzy bazą firmową, a pracowaniu na znajomych,a wyboru nie ma. Miały być liczne szkolenia, a ja poza chwaleniem aie sikcesami przez managerów nie miałem przez miesiąc żadnego :-) wiedzę jeśli można tak powiedzieć, nabywalem podczas spotkań prowadzonych przez managera z osobami z grona moich znajomych. Radzilem sobie dobrze bo mam kilkuletnie doświadczenie poparte dobrymi wynikami w finansach. Zrezygnowałem bo stwierdziłem, ze dość mam traktowania sie nawzajem z ludźmi jak z wrogami. Nie taka atmosfera powinna być w pracy. Liderka np. Monika,zapewne wiele razy slyszala jak w kuchni czy szwptem ludzie ją obgaduja. Jesli jeszcze tam pracuje to wytrzymuje chyba tylko dla kasy. Kończę to pisanie bo zaraz i tak Kondzio :-P wpisze 10 komentarzy zawierajacych ohy i ahy dla dsa, więc szkoda czasu. Po co kłamać w ofercie pracy skoro w 2 tyg. Te klamstwa wychodza a jaw? dla listy stu :-P
2
lucekk 2016-08-25 06:52:04
Ciekawe jest tez to ze niektóre posty zginely. Np. byl wczesniej jeden negatywny i gdzies zaginal. Pewnie dyrektor zglosil i kazal usunac. No coz, nie trzeba pisac negatywow, wiekszosc ludzi i tak ucieknie z tej firmy jak zonaczy caly ten system i manipulowanie ludzmi.
lucjan 2016-08-25 09:37:04
Nie wiadomo komu tu wierzyć. Część pisze że miała być podstawa a w obecnych ogłoszeniach o prace nic takiego nie ma. Ponadto w negatywnych opiniach widać różne kwoty podstawy - 1500, 1700 lub 2000 zł. Dziwne. Ten oddział istnieje już kilka lat. Przy takiej strategii, o której tu piszecie nie przetrwałby. Wiele osób tu pracuje i są bardzo zadowoleni. Ja również. Nigdy nie słyszałem jakiekolwiek obmawiania. Szkoda, że ludzie którym nie wyszło w tej firmie zajmują się wypisywaniem wymyślonych historii. Niestety w internecie każdy jest mocny.
1
seria 2016-08-25 09:49:08
Seria pozytywnych komentarzy pisanych przez dyrektora? Co za bzdury. W tej firmie pracują ludzie, którzy są z tej pracy zadowoleni. Skory możecie pisać negatywy i wymyślać różne nieprawdziwe historie to pracownicy mogą również pisać swoje pozytywne zdanie. To nie żadna seria. To piszą ludzie, którzy się tutaj sprawdzili.
1
yeti 2016-08-25 18:41:37
Śmiać mi się chce jak czytam te komentarze w stylu- nie ma postawy, trzeba zadzwonić, trzeba się spotkać.
Prawda o DSA jest taka, że trzeba pracować... STRASZNE ALE PRAWDZIWE.
Przychodzą do tej firmy ludzie, którzy często nie maja żadnych kompetencji, zerowe doświadczenie a firma daje im możliwości zarabiania tyle ile chcą i posiadania takich wyników w karierze jakie chcą.
Najlepsze w tym jest to, że dla niektórych to za mało.
Bo jak to mam zadzownić? Jak to mam się spotkać? Jak to nie mam służbowego telefonu, samochodu, hulajnogi, busa i garnituru?Jak to nie ma podstawy 5tys za to, że jestem?
Tak to- że dzięki temu można zarabiać 4 razy tyle, robić awanse, jeździć z zajebistymi ludźmi na zajebiste wycieczki i układać sobie życie.
Rzeczywistość wygląda tak- jedni piszą komentarze rozgoryczeni, że nie mogą znaleźć pracy dla siebie i tak będą robić do końca życia a inni z każdej roboty w jakiej są wycisną wszystko i zrobią pracę marzeń.



2
sara 2016-08-25 19:43:16
A kolega wie, co znaczy przymiotnik "gruboskórny"? Chyba nie do końca, dlatego polecam słownik języka polskiego. Podstawy nie ma, chociaż było mówione, że będzie. Warunki wynagrodzenia za każdym razem okazują się inne. Szkolenia to głównie rozmowy o wycieczkach pracowniczych i białych Mazdach oraz o tym jak to się tam pracownicy dorobili. Bardzo nieprofesjonalne podejście. Głównie zależy im na pozyskiwaniu kontaktów od coraz to nowych osób. Jeśli ktoś chce próbować to niech próbuje. Praca w sprzedaży jest naprawdę fajna i przynosi wiele zysków jeśli ktoś się postara. Ale to nie jest czajnik elektryczny ani toster, tylko produkt inwestycyjny. Rozmowa handlowa powinna wyglądać tak, że w pierwszej kolejności pyta się klienta o jego potrzeby, ile pieniędzy potrzebowałby w razie wypadku, utraty pracy czy na emeryturze. Ponadto, klientowi się mówi całą prawdę, nie obiecuje się gruszek na wierzbie ani nie powinno być takich rzeczy, których się klientom nie mówi. Jeśli ktoś się nie stosuje w pełni do zasad etyki, tak jak to deklaruje, to faktycznie jest "gruboskórny".
3
bez nazwy 2016-08-25 21:16:11
Pracowałem w DSA kilka miesięcy, nie poszło to nie poszło i trudno. Sentyment zawsze pozostanie bo to był fajny okres w życiu. Jeżeli ktoś się nie nadaje i mu nie wyszło to najlepszym sposobem jest wylewanie żali na forum. Brać się do roboty ludzie, a nie użalać nad sobą jak to jest niesprawiedliwie w życiu i jak to każdy was oszukał. Z takim podejściem powodzenia w przyszłości.
3
marcin 2016-08-26 19:08:04
W negatywnych opiniach z tego co widzę nie chodzi o to, że firma jest niewyplacalna czy nie można zarobić. Jak ktoś jest ogarniety to w sprzedaży bez wzgledu na towar będzie zarabiał grubą kasę. W sprzedaży b2b, d2d, call center itp. Pracuje od ponad 10 lat. Zarabiam na tyle dobrze, że mogę sobie pozwolić na życie w naprawde fajnym standardzie. Z DSA miałem epizod mniej więcej pol roku temu i nóż się w kieszeni otwiera jak sobie to przypomnę. Zarobić można - to fakt. Na tym kończą się plusy. Minusy - notoryczne wprowadzanie w błąd. Wieczna dezinformacja w kwestii umów. To co bylo w ofercie pracy w porównaniu do tego co zastalem na miejscu to żenada. Piszą o podstawie, umowie o pracę i licznych szkoleniach. Tego w DSA nie ma. Ogłoszenia mają tylko przyciągnąć uwagę. Podobnie rzecz sie ma z listą znajomych. Dobry sprzedawca sprzeda wszystko i wszędzie. Chciałem uniknąć pracy na znajomych z prostego powodu - dość długo pracowalem w zagranicznych firmach finansowych wiec w polsce mialem znajomych z ktorymi często nie widzialem się kilka lat. Kontakt z nimi w takim celu wyglądałby na desperacje. Rodzina? Każdy w mojej rodzinie inwestuje z sukcesami we własnym zakresie. Pozostali znajomi to najczęściej sluzbowe kontakty zdobyte podczas pracy w szwajcarii i niemczech tylko że tam bardzo ceni sie dane osobowe i tępi akwizycje. Dlaczego nie pozwolo mi pracować na zasadzie tworzenia wlasnej bazy klientów ale nie zlozonej z listy znajomych? Bo znajomi to cos co można po sobie zostawic w razie odejscia z firmy :-) krotko podsumowując- mam gdzies podstawe bo w finansach zawsze pracowalem na prowizjach, umowa o prace tez nie jest mi potrzebna lecz jeśli coś się umieszcza w ofercie pracy to wypadaloby się z tego wywiązać a DSA wprowadziło w błąd. Szkolenia są takie jak kilka osób napisało - śladowe ilości praktycznej wiedzy zgubionie w ogromie chwalenia się karierami w DSA, krytyce ZUSu, zdjęciami z wycieczek i nic nie znaczących bzdetow. Każdy zrobi jak zechce. Zarobić można ale w tych punktach które opisałem DSA to kretacze i firma na pograniczach etycznego działania. Mi szkoda bylo na to wiecej czasu niż poświęciłem. Aktualnie zarabiam moze nie slynne u nich 7 tys, ale 5 tys.wyciągam bez problemów w podobnej branży lecz w o wiele bardziej komfortowych warunkach pracy. Aaa nie oczekiwalem telefonu sluzbowego, samochodu czy innych pierdòł. Znam zasady rynku. Liczyłem jedynie na pokrycie się oferty pracy z praca...tak malo, a jednak sie zawiodłem :-)
4
Siwy 2016-08-26 20:38:26
Zdziwiło mnie to ile pochlebnych opinii po kazdym negatywie się pojawia. Wygląda to tak jakby dla rozrywki,pracownicy lubelskiego oddziału sledzili opinie o Dsa na gowork :-) dziwny sposób na spędzanie wieczorów no ale co kto lubi :-) wśród wielu imion którymi podpisują się obrońcy Dsa jest np. Janek, ktory jak napisał,pracuje tam od roku...zabawne bo musieliśmy pracować razem, a nie pracował tam nikt o tym imieniu :-) aktualnie pracuje tam jeden janek ale od ok. Miesiąca. Wiem bo e dsa nadal mam kilku znajomych. Skoro więc janek nie istnieje to kto pisze te pozytywy?sami sobie odpowiedzcie :-)
2
real 2016-08-26 21:21:18
Jeżeli ktoś jest dobry na pewno sobie poradzi, szczerze polecam branże. Śmieszą mnie ludzie, którzy marudzą bo nie wyszło im i piszą na forum.... widocznie ktoś nie jest tak wspaniały jakby się mogło wydawać, skoro musi wylewać żale na forum zamiast wziąć się do roboty.
1
rekrut 2016-08-26 21:34:47
Niedługo mam tam rekrutację i z tego co czytam to pójdę się przekonać sam. :)
1
stazysta 2016-08-26 23:02:19
ja nie czytałem i sprobowalem. Teraz nie zaluje i jak to wszystko czytam to smiac mi sie chce
3
pracownik śląska 2016-08-30 22:46:10
Siwy! Nie wiem skąd masz dane o wszystkich pracownikach ale Janek rzeczywiście w DSA pracuje od pond roku i rzeczywiście ma tak na imię
1
fix 2016-09-01 18:00:55
Akurat kolega mowil o oddziale lubelskim... Nie podobał mi sie sposób rozmawiania z klientem, jakiego tam uczą. Dlaczego przedstawiac wszystko w takich superlatywach, że jak tam się założy rachunek, to już będą takie zyski??? Przeież to zwykle oszukiwanie klientów! A co jak klient zada niewygodne pytanie? ''Są rzeczy, ktorych klientom nie mowimy''. Ale w zasadzie dlaczego??? Klient ma prawo wiedziec co sie dzieje z jego pieniędzmi. ''Mowimy klientom że konto pracuje jak ofe''. A jak pracowało ofe? - zapyta klient. Kolejna kwestia uczciwości i dzialania "zgodnie z zasadami etyki i literą prawa'' w tej firmie... A mianowicie kwestia wynagrodzen. Jak pracuję, to takiego czegoś w życiu nie slyszałem, jedynie tam. Po co kandydatow wprowadzac w błąd, operować róznymi sumami ciągle? Ach tak... Bo kandydat podpisze umowe i zostawi liste 100 kontaktow, lub jak będzie gorliwy to jeszcze więcej.
2
joker 2016-09-08 13:58:13
To, że ktoś się podpisał janek nie oznacza, że musi mieć tak na imię. To może być jego pseudonim. Przecież nie pracują tam ludzie o imieniu siwy, bez nazwy czy lucekk. Jakaś paranoja się tutaj robi.
mz 2016-09-08 14:39:49
Wysyłaj CV na maila. Pewnie się odezwą.
Rekruter 2016-09-09 09:11:23
Panie Arturze,

mail rekrutacyjny dla Wrocławia to: rekrutacja.wroclaw(at)dsa.pl


Pozdrawiam
Rekruter 2016-09-09 09:13:19
Standardowy czas na odpowiedź na CV wynosi do 7 dni roboczych, w zależności od dnia tygodnia, w którym CV wpłynęło.

Może się on różnić w poszczególnych biurach regionalnych, w zależności od decyzji dyrektora regionalnego.

Pozdrawiam
Tony 2016-09-15 12:38:15
bardzo polecam!
ben 2016-09-19 10:04:24
Ja pracuję od 4 lat. Jestem bardzo zadowolony z tej pracy. Wiele się tutaj nauczyłem i przede wszystkim w końcu zacząłem zarabiać przyzwoite pieniądze. Gdy zaczynałem byłem zupełnie zielony, ale dzięki profesjonalnym szkoleniom mogłem się dobrze przygotować do pracy. Ja polecam każdemu zainteresowanemu spróbować.
Radek L 2016-09-19 13:09:35
Mi również ta praca przypadła do gustu. Gdy zaczynałem to bałem się, że sobie nie poradzę i miałem wiele wątpliwości. Ale lepszej oferty na horyzoncie również nie miałem. Odbyłem szkolenia, pierwsze rozmowy telefoniczne z klientami, spotkania - koordynatorzy i menadżerowie bardzo mi pomagali. Przebrnąłem przez trudny początek i teraz jestem samodzielny. Cieszę się bardzo bo w końcu finansowo stanąłem na nogi. Zachęcam do podjęcia współpracy z DSA Lublin.
marcello 2016-09-21 22:15:36
Jeżeli praca w finansach, to na pewno nie DSA. Znacznie lepiej probować w takich firmach jak OVB Allfinanz czy Phinance. Mają znacznie lepsze warunki zatrudnienia pracownika, placą godziwe pieniądze nowym osobom i przede wszystkim jest szacunek do klienta, który nie jest tylko postrzegany jako worek z pieniedzmi. No i są szkolenia merytoryczne, czego w DSA brakuje. Poza tym nowa osoba ma na początek pracy w DSA bardzo skromne warunki. Radzę się zastanowić przed podjęciem pracy w DSA.
milosz 2016-09-22 12:00:39
Pracowałem w OVB i tam była tragedia. Nie wiem jak można polecać tą firmę. Ja szczerze wszystkim odradzam. Merytoryczne szkolenia w OVB? Jakbym tam nie był to może bym w to uwierzył. Ja polecam DSA bo tutaj dopiero udało mi się rozpocząć sensowną pracę. Tutaj dopiero miałem merytoryczne szkolenia - właśnie w DSA. Warunki jak na początek mi odpowiadały.
1
marylka 2016-09-22 13:47:23
OVB i Allianz....dziękuję bardzo ale nie skorzystam. Dość się już nakarałam ich fantastycznymi metodami polegającymi na wyciągnięciu z klienta ostatniego grosza. I te ich cudowne szkolenia. Ja nie widzialam w nich merytoryki. W DSA jest mi dużo lepiej.
1
KB 2016-09-22 20:15:32
Witam,
nie zgadzam się z opinią na temat na temat "roszczeniowości" osób poszukujących pracy. aktualnie pracuję od pięciu lat w tej samej firmie - ukończywszy dwa kierunki studiów, wciąż uzupełniam swoje kwalifikacje na studiach podyplomowych, zarabiam tylko 1600 zł miesięcznie, co wystarcza na wegetację a nie na to by w pełni żyć. I to by zarabiać godnie nie jest żadną roszczeniowością ale potrzebą by żyć a nie wegetować.
1
marcello 2016-09-23 19:03:40
To, ze bardzo mało płacą albo dopiero jak zrealizujesz plan (6 wniosków i dostajesz 1500 zl). To naprawdę mało. Mam znajomych w OVB i Phinance i oni dostawali tam coś na początek, żeby mogli w ogóle zacząć tę pracę. Zwyczajnie firma inwestowała w pracownika.
Kasia 2016-09-25 11:01:22
Ja tu pracuję i mam zupełnie inne odczucia. To prawda, że po śmierci dyrektora Grzegorza było trochę chaosu ale to chyba normalne. W każdej firmie po odejściu ważnego człowieka jest trochę zamieszania. Trzeba wszystko ustawiać od nowa. Niemniej mi to nie przeszkodziło w pracy. Co do szkoleń to zupełnie się nie zgadzam. Ja na tych szkoleniach nauczyłam się bardzo wiele o rynku finansowym. Przecież to podstawa naszej pracy. Zdobywałem tam wiedzę specjalistyczną, którą musiałam wykorzystać na spotkaniach ze swoimi klientami. Wykresy rynkowe, pokazanie jak powinno się inwestować w długim okresie, jak zachowywać się w sytuacjach kryzysowych na rynku, co robić kiedy mamy bessę na giełdzie - przecież to wszystko było na szkoleniach. Nie wiem czemu niektórzy powyżej ciągle powtarzają, że w DSA wyśmiewa się osoby pracujące na etacie - to jakaś chora propaganda. Ponadto dla mnie atmosfera w pracy jest bardzo dobra. Nie wszystkich lubię. Ale nie ma przecież na świecie firmy, w której wszyscy lubią wszystkich. To nierealne. Do do zachowania prezesa to ja nigdy nie spotkałam się z taki zachowaniami z jego strony. Dla mnie to bardzo przyzwoity i kulturalny człowiek, który z pasją rozwija DSA w całym kraju. Ale widzę, że teraz wiele osób jest bardzo wrażliwych na wszystko. Prezes krzywo na kogoś spojrzy i już jest burakiem. Niestety niektórym się u nas nie udaje i później sieją taką propagandę w internecie. Szkoda. Ja polecam tą pracę i zachęcam do przyłączenia się do nas.
Jarek 2016-09-26 14:45:01
Dla mnie to firma godna polecenia. Nie zgadzam się nawet w 1% z negatywnymi stwierdzeniami z niektórych opinii zamieszczonych tutaj. Dziwię się, że komuś chce się siać taki czarny PR. Prawda i tak się obroni sama. Jest wielu zadowolonych pracowników a fakty są takie jak przedstawiła to w swojej opinii tutaj @Kasia. A atmosfera jest tutaj bardzo dobra. Pracowałem już w firmach gdzie była tragiczna więc w kolejnej bym nie wytrzymał. A jestem już w DSA prawie 2 lata.
mikro89 2016-09-27 11:05:21
a jak im nie wyszło to nie musieli przypadkiem oddawać? Moj znajomy pracował w OVB i został potraktowany bardzo nieprzyzwoicie. Skończył karierę po 4 miesiącach, coś tam zarobił z pasa startowego, ale potem dostawał wezwania do zapłaty, straszyli go i ścigali, tylko dlatego że się zwolnił.

szmajda 2016-09-27 11:26:36
Zgadza się. Moją znajomą podobnie potraktowali w OVB. Odeszła i zaczęło się straszenie, żądanie zwrotu prowizji itp. Generalnie niepotrzebny stres. Obawiali się, że przejdzie do konkurencji więc chcieli jej "umilić" życie.
mario 2016-09-28 14:02:34
Zgadza się. Moją znajomą podobnie potraktowali w OVB. Odeszła i zaczęło się straszenie, żądanie zwrotu prowizji itp. Generalnie niepotrzebny stres. Obawiali się, że przejdzie do konkurencji więc chcieli jej "umilić" życie.
Dagmara 2016-10-14 14:21:56
Dla mnie to świetna praca. Udało mi się tutaj rozwinąć skrzydła. Przede wszystkim w końcu zarabiam na przyzwoitym poziomie. Atmosfera jest również dobra - ja się tutaj czuję bardzo dobrze i chce mi się pracować na większych obrotach. Nauczyłam się tutaj dzięki wielu szkoleniom jak być dobrym doradcą. Ponadto szkolenia organizowane przez firmę miały duży wpływ na moje wyniki sprzedażowe. Polecam każdemu zainteresowanemu pracą w Lublinie.
szcha 2016-10-14 21:43:17
Najwazniejsze dla mnie jest to, że atmosfera znacząco odpowiada każdemu @tomek, bo wtedy lepiej wypełnia się wszystkie obowiązki pracownicze. Ciekawe tylko czy wypłata jest w pełni adekwatna do powierzanych zadań
kasiula 2016-11-16 13:34:44
Dla mnie też to świetna praca. Zarobki bardzo dobre, fajna atmosfera w biurze (młody zespół) oraz pełne, profesjonalne przygotowanie do pracy. Tutaj dba się o swoich ludzi oraz o to, żeby byli dobrze przeszkoleni do wykonywania zadań. Polecam młodym i otwartym na innych ludzi.
Ja 2016-11-23 06:08:24
Marcin odezwalbys się na maila gdzie teraz pracujesz? Pozdrawiam,
pantzord@gmail.com
Zostaw swoją opinię o DSA Investment S.A. LUBLIN - Lublin
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie DSA Investment S.A. LUBLIN