poradnik dla pracownika

Zarobki w IT biją rekordy – seniorzy zgarniają nawet 40 tys. zł

Polska branża IT przeżywa okres intensywnego ożywienia. Wzrost wynagrodzeń, eksplozja ofert pracy i niegasnące zainteresowanie nowymi technologiami – to wszystko złożyło się na pierwsze półrocze 2025 roku, które wiele firm oceni dziś jako przełomowe. Jedni świętują rekordowe pensje, inni wciąż szukają punktu zaczepienia.

Boom ofert i wzrost wynagrodzeń – AI windą do sukcesu

Średnia pensja w polskim IT osiągnęła poziom 22 770 zł miesięcznie – to wzrost o 12 proc. rok do roku. W przypadku specjalistów Java, JavaScript, DevOps i Security stawki osiągnęły poziom nawet 40 tys. zł miesięcznie, co plasuje ich w ścisłej czołówce najlepiej wynagradzanych zawodów w kraju. Wysoko opłacani są również architekci IT, analitycy danych i eksperci od AI – z wynagrodzeniami na poziomie 27–35 tys. zł.

Wzrost pensji to jednak tylko część obrazu. Liczba ofert pracy wzrosła aż o 68 proc. względem poprzedniego roku. Firmy intensywnie inwestują w rozwój AI, analizę danych i zaawansowane programowanie, szukając pracowników zdolnych nie tylko obsługiwać, ale przede wszystkim rozwijać nowe technologie. Kategorie Java, JavaScript, DevOps, Security i Data cieszyły się największym zainteresowaniem rekruterów.

Warto odnotować, że po raz pierwszy model pracy hybrydowej przebił zdalny – aż 47,1 proc. ofert dotyczyło pracy częściowo stacjonarnej, co może oznaczać początek zmiany standardów. Tylko 7 proc. ogłoszeń wymagało pełnej obecności w biurze, co zdaje się potwierdzać, że tradycyjny etat nie wróci już w starej formie.

Juniorzy szturmują rynek, ale drzwi nie otwierają się same

Choć ponad 52 proc. ogłoszeń dotyczyło stanowisk seniorskich, to właśnie juniorzy aplikowali najczęściej – średnio dwa razy więcej niż ich bardziej doświadczeni koledzy. Paradoks rynku pracy ujawnia się tu w pełnej krasie: z jednej strony ogromny popyt na doświadczonych specjalistów, z drugiej – masa początkujących, którzy nie mogą się przebić.

Eksperci zauważają, że dzisiejszy „junior” musi znać nie tylko podstawy, ale także biegle poruszać się w narzędziach AI, posiadać solidne portfolio i umiejętność samodzielnej pracy. Zmienia się definicja roli, zmieniają się też wymagania. Mimo to, jak podkreślają specjaliści z branży HR, liczba ofert dla juniorów wzrosła o 20 proc. rok do roku, co może dawać nadzieję najbardziej zdeterminowanym kandydatom.

Dr inż. Krzysztof Rychlicki-Kicior przypomina, że okres postpandemiczny przyniósł spowolnienie i fale zwolnień na rynkach zachodnich, co odbiło się także na Polsce. Zautomatyzowane procesy, często wspierane przez AI, przejęły wiele zadań przypisanych wcześniej juniorom. To nie znaczy, że nie ma już dla nich miejsca – ale że muszą wejść do branży z większą siłą, niż kiedykolwiek wcześniej.

AI zmienia krajobraz. Seniorzy zyskują, rynek się konsoliduje

Specjalizacje związane z AI i analizą danych stają się motorem napędowym całej branży. Największy wzrost liczby ogłoszeń w tej kategorii zanotowano w drugim kwartale – zwłaszcza w kwietniu, maju i czerwcu. To nie przypadek. Firmy zaczęły masowo wdrażać rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji – nie tylko w produktach, ale też w procesach wewnętrznych.

W tym kontekście najlepiej opłacani okazują się architekci AI, inżynierowie MLOps i specjaliści GenAI – z pensjami sięgającymi 40 tys. zł brutto miesięcznie. Popularność zyskują także role łączące backend i data science – to tam firmy widzą największy potencjał rozwojowy.

– Utrzymujące się wysokie wynagrodzenia w obszarach Java, Data, DevOps czy Security to znak, że rynek przechodzi od outsourcingu do budowania strategicznych kompetencji – zauważa Paweł Baraniewicz z justjoin.it. Jednocześnie luka pokoleniowa się pogłębia – juniorów przybywa, ale seniorów brakuje. Dziś ten dysonans jest jeszcze do opanowania, ale jeśli trend się utrzyma, w przyszłości może oznaczać poważny kryzys kadrowy.

Branża IT, mimo zawirowań ostatnich lat, pokazuje dziś siłę i elastyczność – nie tylko pod względem zarobków, ale też tempa adaptacji do nowych realiów. To, czy ten wzrost okaże się trwały, zależy jednak nie tylko od technologii, lecz także od ludzi – ich kompetencji, zaangażowania i gotowości do ciągłego uczenia się.

Źródło: pulshr.pl

Oceń artykuł
0/5 (0)