Klient czeka na odpowiedź, sprawa utknęła między działami, a agent po raz trzeci tłumaczy tę samą sytuację kolejnej osobie. Brzmi znajomo? Właśnie takie doświadczenia często sprawiają, że doświadczeni agenci zaczynają rozglądać się za innym modelem współpracy. Nie chodzi o zmianę branży, tylko o zmianę środowiska pracy.
Doświadczeni agenci ubezpieczeniowi odchodzą z korporacji, ponieważ mają dość bycia trybikiem w machinie procedur, gdzie klient jest tylko numerem zgłoszenia, a oni sami – realizatorami odgórnych planów. W Insur Invest udowadniamy, że nowoczesna multiagencja może oferować zaawansowaną technologię i szeroki wachlarz produktów, zachowując przy tym ludzką twarz. Kiedy pojawia się trudna sprawa, nasz Partner nie potrzebuje kolejnego formularza, lecz szybkiej decyzji i wsparcia eksperta po drugiej stronie telefonu. Dajemy naszym Partnerom pełną niezależność i warunki do rozwoju biznesu na własnych zasadach, prowadząc przez chaos świata ubezpieczeń”.
Izabela Bukowska, Prezes Zarządu Insur Invest
1. Problem klienta nie może czekać tydzień na odpowiedź
Klient nie interesuje się strukturą organizacyjną firmy. Oczekuje rozwiązania problemu. Tymczasem w dużych organizacjach nawet pozornie prosta sprawa potrafi przejść przez kilka działów i poziomów akceptacji.
Dla agenta oznacza to frustrację. Musi tłumaczyć klientowi, dlaczego nadal nie otrzymał odpowiedzi, mimo że sam nie ma wpływu na tempo działania organizacji.
W rodzinnych multiagencjach decyzje zapadają bliżej ludzi, których dotyczą. Krótsza ścieżka komunikacji pozwala szybciej reagować na problemy.
2. Agent chce doradzać, a nie realizować odgórne plany
Klienci mają różne potrzeby. Jeden szuka podstawowej ochrony komunikacyjnej, inny potrzebuje rozbudowanego zabezpieczenia firmy lub majątku. Trudno mówić o indywidualnym podejściu, gdy nad wszystkim wiszą cele związane ze sprzedażą konkretnych produktów.
Doświadczeni agenci cenią możliwość wyboru. Chcą porównywać oferty i rekomendować rozwiązania dopasowane do sytuacji klienta, a nie do aktualnych priorytetów organizacji.
3. Formularz nie zastąpi rozmowy
Każdy agent prędzej czy później trafia na nietypową sprawę. Problem pojawia się wtedy, gdy jedyną drogą kontaktu pozostaje zgłoszenie w systemie i oczekiwanie na odpowiedź.
W praktyce może chodzić o:
- skomplikowaną szkodę wymagającą szybkiej konsultacji,
- problem z wystawieniem polisy dla niestandardowego ryzyka,
- reklamację klienta, która wymaga indywidualnego podejścia.
W rodzinnych organizacjach kontakt jest zwykle znacznie prostszy. Zamiast kolejnego formularza można zadzwonić do osoby, która zna sprawę i potrafi pomóc. To drobna różnica, ale właśnie takie sytuacje często decydują o komforcie codziennej pracy.
4. W dużych strukturach łatwo stać się anonimowym
Rozbudowana organizacja zapewnia wiele możliwości, ale ma też swoją cenę. Agent często staje się jednym z setek lub tysięcy współpracowników.
W mniejszej organizacji relacje wyglądają inaczej. Współpracownicy znają się nawzajem, łatwiej wymieniają doświadczenia i mogą liczyć na wsparcie osób, które rozumieją specyfikę ich pracy.
5. Elastyczność brzmi dobrze, ale nie wszędzie wygląda tak samo
Hasła o samodzielności pojawiają się w wielu ofertach współpracy. W praktyce zakres swobody bywa bardzo różny.
Doświadczeni agenci często zwracają uwagę na możliwość samodzielnego planowania rozwoju biznesu, budowania własnej marki czy wyboru kierunku specjalizacji. Im mniej odgórnych ograniczeń, tym łatwiej dopasować model działania do lokalnego rynku i własnych ambicji.
6. Technologia ma pomagać, a nie utrudniać
Nowoczesne systemy są potrzebne. Problem pojawia się wtedy, gdy agent więcej czasu spędza na obsłudze procedur niż na pracy z klientami.
Dobre narzędzia powinny wspierać codzienną pracę poprzez:
- szybkie porównywanie ofert wielu towarzystw,
- sprawny dostęp do dokumentów i historii klientów,
- automatyzację powtarzalnych czynności,
- ograniczenie liczby formalności i ręcznego wprowadzania danych.
Technologia powinna przyspieszać codzienne zadania, porządkować dokumentację i ułatwiać obsługę klientów. W rodzinnych multiagencjach coraz częściej pełni właśnie taką rolę – wspiera rozwój biznesu, zamiast tworzyć kolejne bariery.
7. Wsparcie ma największą wartość wtedy, gdy pojawia się problem
Nietypowa szkoda, skomplikowany przypadek klienta czy trudna sytuacja formalna szybko pokazują, jak wygląda współpraca w praktyce.
W takich momentach liczy się możliwość uzyskania pomocy od osób, które mają wiedzę i kompetencje do podjęcia decyzji. Agent nie chce słyszeć, że sprawa została przekazana dalej. Chce wiedzieć, co zrobić, aby rozwiązać problem klienta.
Dlaczego rodzinne multiagencje przyciągają doświadczonych agentów?
Zmiana modelu współpracy rzadko jest impulsem. Zwykle poprzedzają ją lata doświadczeń związanych z procedurami, ograniczoną decyzyjnością i brakiem wpływu na codzienną pracę. Dlatego wielu agentów szuka środowiska, które pozwala rozwijać biznes na własnych zasadach, bez rezygnacji ze wsparcia ekspertów i nowoczesnych narzędzi.
Jeżeli zastanawiasz się, jak wygląda współpraca oparta na bezpośrednim kontakcie, partnerskich relacjach i dostępie do zaplecza doświadczonych specjalistów, sprawdź, czym wyróżnia się Multiagencja Współpraca INSUR i dołącz do agentów, którzy działają na własnych zasadach.
Artykuł sponsorowany