Tauron właśnie zakończył wylewanie fundamentów pod nową farmę wiatrową. Zakończenie inwestycji planowane jest na 2024 rok. Czy to szansa na zwiększenie znaczenia energii odnawialnej w Polsce?
Farma wiatrowa powstaje właśnie w Mierzynie w województwie zachodniopomorskim. Obecnie w Polsce funkcjonuje 11 farm należących do spółki energetycznej Tauron. Ta w Mierzynie będzie drugą co do mocy farmą w kraju. Firma ma dalekosiężne plany związane zieloną energią, która ma trafiać do coraz większej ilości domów.
Jak zaznacza Paweł Szczeszek, prezes Grupy Tauron:
Turbiny wiatrowe instalowane na lądzie to jedne z najtańszych, ale też najbardziej efektywnych jednostek wytwórczych, stąd ich szczególne miejsce w zielonym portfelu TAURONA. Do 2025 roku chcemy zainstalować w technologii onshore 0,7 GW. To jedna z kluczowych inwestycji dla powodzenia Zielonego Zwrotu. Przełoży się ona na wymierne korzyści w postaci ilości energii odnawialnej w sieci, a przez to przyczyni się do zmniejszenia emisji CO2, co również wpłynie na poprawę jakości powietrza.
Przyspieszenie „Zielonego Zwrotu”
Nowa farma wiatrowa powstaje w myśl strategii „Zielonego Zwrotu”. Spółka chce do 2030 roku dysponować zieloną energią, która będzie stanowiła około 80% całej struktury produkcyjnej. Warto zaznaczyć, że aktualnie prowadzone są dodatkowo 4 tego rodzaju inwestycje, jednak to ta w Mierzynie jest największa zarówno pod względem powierzchni, jak i wytwarzanej mocy. Farma ta ma zapewnić energię około 68 tysiącom gospodarstw domowych. Na instalację złoży się 15 turbin wiatrowych o łącznej mocy 58,5 MW.
Tauron zwraca się również w stronę fotowoltaiki. Buduje bowiem farmę fotowoltaiczną o mocy rzędu 50 MW. Jest to znaczący krok w stronę energii odnawialnej. Czy przełoży się na niższe rachunki?
Prezes zarządu TAURON Zielona Energia Wojciech Więcławek nie kryje zadowolenia z takiego obrotu sprawy:
TAURON kupił projekt farmy wiatrowej Mierzyn w województwie zachodniopomorskim w czerwcu zeszłego roku. Grupa dzięki realizacji tej inwestycji zwiększy swoje zielone moce o prawie 60 MW. Budowa farmy wiatrowej Mierzyn, zgodnie z przyjętymi założeniami, zostanie zakończona do końca 2024 roku.
Korzyści środowiskowe wynikające z inwestycji w farmy wiatrowe
Rozwój energetyki wiatrowej niesie ze sobą szereg korzyści dla środowiska naturalnego. Przede wszystkim pozwala ograniczyć emisję CO₂ i innych gazów cieplarnianych, które są bezpośrednio odpowiedzialne za zmiany klimatyczne. Produkcja energii z wiatru nie generuje zanieczyszczeń powietrza ani nie zużywa wody, co odróżnia ją od klasycznych elektrowni węglowych i gazowych. To technologia, która – jeśli dobrze zaplanowana – może działać przez dekady, minimalizując jednocześnie wpływ na lokalne ekosystemy.
Wbrew powszechnym mitom, turbiny wiatrowe nie są zagrożeniem dla ptaków czy krajobrazu, o ile lokalizacja została dobrze przemyślana. Nowoczesne farmy projektowane są z uwzględnieniem analiz przyrodniczych, a ich wpływ na środowisko jest wielokrotnie mniejszy niż np. przemysł wydobywczy. Dzięki nim można też ograniczyć zapotrzebowanie na import surowców energetycznych, co zwiększa bezpieczeństwo energetyczne kraju. Polska ma potencjał, by stać się liderem zielonej energii w regionie – o ile nie zmarnuje go przez legislacyjne blokady i brak odwagi inwestycyjnej.
Przeszkody prawne i społeczne w rozwoju energetyki wiatrowej w Polsce
Choć technicznie jesteśmy gotowi na rozwój energetyki wiatrowej, największą przeszkodą pozostaje nieustannie kulawe prawo. Przez lata obowiązywała tzw. zasada 10H, która praktycznie zablokowała budowę nowych farm wiatrowych na lądzie. Choć przepisy zostały nieco złagodzone, nadal trudno o szybką realizację projektów – procesy administracyjne ciągną się latami, a lokalne społeczności często sprzeciwiają się inwestycjom, obawiając się hałasu czy spadku wartości nieruchomości.
Do tego dochodzi brak stabilnej polityki energetycznej – zmiany legislacyjne są częste, nieprzewidywalne i uzależnione od politycznych kaprysów. Inwestorzy nie chcą ryzykować pieniędzy w kraju, gdzie zasady gry mogą zmienić się z dnia na dzień. Bez szybkich reform i współpracy z samorządami, Polska będzie dalej oglądać plecy innych państw Unii, które już od dawna korzystają z potencjału wiatru – nie tylko dla dobra klimatu, ale też zysku własnej gospodarki.