Czy już wkrótce za wizytę u lekarza na NFZ zapłacą także osoby ubezpieczone? W sieci zawrzało po kontrowersyjnej propozycji Rafała Brzoski, który zaproponował wprowadzenie opłat za nieodwołanie wizyty na NFZ. Pomysł, choć dla wielu szokujący, zyskał niespodziewanie szerokie poparcie internautów. Czy Polska pójdzie śladem krajów zachodnich i wprowadzi kary finansowe za nieodwołanie wizyty u lekarza?
Brzoska: „Czy w przypadku nieodwołania wizyty przez pacjenta powinna być pobierana minimalna opłata?”
Rafał Brzoska, miliarder i twórca InPostu, znany ostatnio z zaangażowania w reformowanie instytucji publicznych, postanowił wziąć na warsztat jeden z najbardziej bolesnych problemów polskiej ochrony zdrowia – długie kolejki do lekarzy. Na portalu X (dawny Twitter) zadał internautom proste pytanie: czy osoby, które nie odwołują swoich wizyt lekarskich, powinny płacić karę?
Zainteresowanie tematem okazało się ogromne. „Ponad 16 tys. osób zagłosowało w ostatniej ankiecie na temat minimalnej opłaty za nieodwołanie wizyty lekarskiej. Niesamowity wynik – aż 80 proc. z Was uważa, że to realnie ograniczy liczbę przepadających terminów!” – napisał Brzoska.
Przeczytaj także o zmianach w emeryturach – Brzoska stawia na cyfrową rewolucję!
Propozycje opłat – ile mogłaby kosztować wizyta, której nie odwołasz?
W ramach ankiety zaproponowano cztery możliwe stawki karne za nieodwołanie wizyty na NFZ:
-
do 25 zł (31,7 proc. głosów),
-
26–50 zł (28,5 proc.),
-
51–75 zł (15 proc.),
-
pełny koszt wizyty według wyceny NFZ (24,8 proc.).
Choć opłata za wizytę u lekarza na NFZ dla osób ubezpieczonych brzmi dla wielu jak absurd, coraz więcej głosów wskazuje, że bez pewnego rodzaju finansowej odpowiedzialności, system nie będzie działał efektywnie. W samym tylko 2023 roku pacjenci nie odwołali aż 1 mln 358 tys. 537 wizyt, badań i operacji – wynika z danych NFZ.
Centralna e-rejestracja i nowe technologie w służbie zdrowia
Równolegle z propozycją Brzoski, Ministerstwo Zdrowia prowadzi pilotaż centralnego systemu rejestracji. Program ma umożliwiać łatwe umawianie oraz wygodne odwoływanie wizyt – m.in. przez Internetowe Konto Pacjenta. W przyszłości jedna, wspólna kolejka dla całego kraju ma zastąpić dziesiątki lokalnych list oczekujących. Rozwiązanie to nie tylko ma ułatwić życie pacjentom, ale również pozwolić na skuteczne egzekwowanie np. opłaty za nieodwołanie wizyty na NFZ.
Brzoska deklaruje gotowość do współpracy z rządem. „Zaproponowaliśmy stronie rządowej stworzenie centralnego systemu rejestracji do lekarzy specjalistów, który umożliwi łatwe umawianie, ale także wygodne odwoływanie wizyt” – ogłosił na X.
Opłata za nieodwołaną wizytę u lekarza – jak to działa za granicą?
W wielu europejskich krajach opłata za nieodwołanie wizyty lekarskiej jest standardem. We Włoszech kary finansowe sięgają 30–45 euro i dotyczą głównie wizyt prywatnych. W Szwecji, Norwegii czy Niemczech również obowiązują opłaty za nieusprawiedliwione niepojawienie się u lekarza. Rumunia poszła o krok dalej – tam pacjent, który nie pojawi się na wizycie, może czasowo stracić dostęp do świadczeń zdrowotnych.
Opłata za wizytę u lekarza także dla ubezpieczonych? To już nie tylko wizja
Choć propozycja Brzoski na pierwszy rzut oka wydaje się kontrowersyjna, wielu ekspertów podkreśla, że bez finansowej dyscypliny system zdrowia nie poradzi sobie z rosnącym obciążeniem. Opłata za nieodwołanie wizyty na NFZ mogłaby znacząco ograniczyć liczbę „martwych” terminów, a tym samym skrócić kolejki i zwiększyć dostępność lekarzy dla tych, którzy faktycznie potrzebują pomocy.
Czy w Polsce wkrótce zapłacimy za wizytę u lekarza na NFZ – nawet będąc ubezpieczonym? Jeśli pomysł Brzoski znajdzie odzwierciedlenie w przepisach, scenariusz ten może stać się rzeczywistością szybciej, niż się spodziewamy.
Źródło: Fakt.pl