Polskie firmy mają powody do ostrożnego optymizmu. Najnowszy raport Narodowego Banku Polskiego pokazuje, że wydajność pracy zaczęła rosnąć szybciej niż przeciętne koszty zatrudnienia. To oznacza zmniejszenie presji, która przez ostatnie lata obciążała wiele przedsiębiorstw. Nie wszystkie branże są jednak w bezpiecznej sytuacji. Największe ryzyko problemów finansowych widoczne jest w handlu, przemyśle i transporcie.
Firmy zwiększają efektywność, a luka między wydajnością i kosztami pracy maleje
W najnowszym monitoringu sytuacji przedsiębiorstw NBP wskazano, że w drugim kwartale 2026 roku poprawiły się oceny rentowności sprzedaży zarówno na rynku krajowym, jak i zagranicznym. Stało się tak mimo obaw firm związanych z rosnącymi kosztami działalności oraz napięciami międzynarodowymi.
Jednym z najważniejszych wniosków raportu jest poprawa relacji między wydajnością pracowników a kosztami ich zatrudnienia. NBP podkreśla, że wzrost efektywności pracy przebiega obecnie szybciej niż wzrost przeciętnych kosztów pracy.
Jak wskazano w raporcie: „Doprowadziło to do zmniejszenia luki między wydajnością pracy a przeciętnymi kosztami pracy z perspektywy długookresowej (do -6 proc. z -7,2 proc.)”.
Największe przyspieszenie wzrostu wydajności odnotowano w dwóch sektorach:
- W handlu dynamika zwiększyła się do 12,3 proc. rok do roku wobec 6,8 proc. wcześniej.
- W przemyśle wzrosła do 9,6 proc. z 2,6 proc.
- W usługach tempo wzrostu wydajności było niższe niż w poprzednim okresie, jednak jednocześnie mocniej spadła dynamika kosztów pracy.
Dane NBP pokazują także zmianę podejścia przedsiębiorstw do wynagrodzeń. Udział firm, w których płace rosną szybciej niż wydajność pracy, zmniejszył się z 22,4 proc. do 21,2 proc. Jednocześnie około 9 proc. przedsiębiorstw wskazuje sytuację odwrotną, czyli szybszy wzrost efektywności niż kosztów zatrudnienia.
AI pomaga firmom rozwijać się bez masowych zwolnień
Jednym z czynników wspierających poprawę efektywności przedsiębiorstw jest coraz szersze wykorzystanie sztucznej inteligencji. Z komentarzy ekonomistów wynika, że ponad 40 proc. badanych firm korzysta już z narzędzi AI. Wbrew wcześniejszym obawom wdrażanie nowych technologii nie doprowadziło do dużej fali redukcji etatów. Przedsiębiorstwa częściej wykorzystują sztuczną inteligencję do usprawniania codziennych zadań i zwiększania produktywności pracowników.
Eksperci zwracają uwagę, że rozwój technologii może zmieniać charakter wielu stanowisk. Część obowiązków zostaje przejęta przez cyfrowe narzędzia, ale firmy często kierują zaoszczędzone zasoby na zwiększenie jakości i szybkości realizowanych procesów.
Handel, przemysł i transport najbardziej narażone na bankructwo
Mimo poprawiających się wskaźników część przedsiębiorstw nadal znajduje się pod presją. Raport NBP wskazuje, że odsetek firm przewidujących jednocześnie pogorszenie sytuacji ekonomicznej, spadek popytu, ograniczenie zatrudnienia oraz mniejsze inwestycje był w drugim kwartale 2026 roku niższy niż wcześniej i niższy od wieloletniej średniej. Największe ryzyko problemów finansowych dotyczy jednak konkretnych sektorów. Najwyższą ekspozycję na ryzyko bankructwa odnotowano w:
- handlu,
- przemyśle,
- transporcie.
Znacznie lepiej wygląda sytuacja w budownictwie oraz usługach, gdzie udział przedsiębiorstw zagrożonych poważnymi problemami finansowymi jest wyraźnie mniejszy.
NBP zwraca również uwagę na sytuację kredytową firm. Pod koniec marca wzrost zadłużenia przedsiębiorstw z tytułu kredytów i pożyczek nieco przyspieszył. W kolejnych miesiącach zainteresowanie finansowaniem bankowym spadło, a przedsiębiorstwa wskazywały na pogorszenie dostępności kredytów. Jednocześnie jakość obsługi zadłużenia pozostała na bardzo wysokim poziomie.
Źródło: businessinsider.com