poradnik dla pracownika

Idą duże zmiany w podatkach. Podniesienie II progu podatkowego to tylko początek

Donald Tusk ogłosił głęboką reformę podatku PIT oraz zmianę zasad rozliczania dla firm. Zwiększenie limitu dochodowego to zaledwie wstęp do szerszego pakietu korekt. Na podatników czeka zupełnie nowa stawka podatku, a najbogatsi oraz duże korporacje zapłacą więcej.

Źródło zdjęcia: https://pixabay.com/photos/accountant-bookkeeping-finance-8553896/

PIT: wyższy próg podatkowy i pośrednia stawka podatku

Głównym punktem ogłoszonego programu jest bezpośrednie przesunięcie limitów dla rozliczeń osób fizycznych. Drugi próg podatkowy w górę przesuwa się z obecnych 120 tys. zł do 130 tys. zł rocznie. Na tym jednak zmiany się nie kończą. Rząd zdecydował o wprowadzeniu dodatkowego stopnia na drabinie dochodowej. Do systemu wchodzi powszechnie nieznana dotąd, pośrednia stawka podatku wynosząca 24 proc. Obejmie ona dochody mieszczące się w przedziale od 130 tys. zł do 150 tys. zł rocznie. Taki zabieg sprawia, że w praktyce wprowadzana jest zupełnie nowa stawka podatku, która spłaszczy progresję dla osób wkraczających na wyższe szczeble zarobkowe.

Ogłoszone korekty mają docelowo objąć potężną grupę obywateli. Podniesienie drugiego progu podatkowego oraz złagodzenie stawek ma stać się odczuwalnym wsparciem dla pracowników i przedsiębiorców rozliczających się na zasadach ogólnych:

– Postanowiliśmy wspólnie z ministrem Andrzejem Domańskim, aby w dwóch wymiarach ulżyć rosnącej klasie średniej – powiedział premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej.

– Zmiany, które proponujemy, oznaczają wielomiliardowe potrzeby – dodał.

Według deklaracji szefa rządu, na przygotowanej reformie skorzysta aż 3,5 mln podatników, a sam system ma stać się sprawiedliwszy.

Ile kosztują zmiany w PIT? Budżet państwa i deficyt a nowe podatki

Wprowadzenie ulg dla klasy średniej wymaga jednak bilansowania po stronie dochodowej budżetu. Premier odniósł się bezpośrednio do ograniczeń finansowych, z jakimi zmaga się obecnie państwo, wskazując na wysoki poziom deficytu budżetowego sięgającego okolic 7 procent:

– Płacimy potężną daninę z tytułu długu, jaki narobił PiS w ostatnich miesiącach i latach swoich rządów, i dlatego musimy szukać takich metod, aby ewentualne obniżanie podatków nie naraziło nas na większy deficyt. To jest warunek sine qua non – powiedział podczas konferencji prasowej Tusk.

Przedstawiciele resortu finansów zapewniają, że cała operacja została precyzyjnie przeliczona i rozplanowana w sposób bezkosztowy dla kasy państwowej:

– Zaproponowane dzisiaj zmiany się mniej więcej bilansują – powiedział minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Gdzie rząd poszuka pieniędzy? Wyższa danina solidarnościowa

Aby zbilansować podniesienie drugiego progu podatkowego oraz koszty nowej stawki PIT, gabinet Donalda Tuska zapowiedział podwyżki innych obciążeń. Sfinansowanie reformy odbędzie się poprzez uszczelnienie i podniesienie danin nakładanych na biznes oraz osoby o najwyższych dochodach.

Kluczowe korekty uszczelniające i podwyższające podatki obejmują:

  • Podniesienie daniny solidarnościowej. Stawka płacona przez osoby zarabiające ponad 1 mln zł rocznie wzrośnie z 4 proc. do 5 proc.

  • Drastyczne ograniczenie ryczałtu. Limit przychodów ograniczający możliwość korzystania z podatku zryczałtowanego zostanie obniżony z 2 mln euro (ponad 8 mln zł) do zaledwie 250 tys. euro (ok. 1 mln zł).

  • Wyższy CIT dla gigantów. Stawka CIT dla dużych firm, osiągających powyżej 50 mln euro (ponad 200 mln zł) przychodu, wzrośnie z 19 proc. do 22 proc.

Zapowiedzi rządu oznaczają, że choć miliony Polaków odczują ulgę poprzez wyższy próg podatkowy i nową, łagodniejszą stawkę 24%, to najwięksi gracze rynkowi oraz osoby o najwyższych przychodach będą musieli głębiej sięgnąć do kieszeni.

Źródło: rp.pl

Oceń artykuł
0/5 (0)