W nocy z 3 na 4 listopada miał miejsce nietypowy błąd w Glovo. Kod rabatowy na 125 zł pozwalał zrobić zakupy „za darmo”. Klienci dokonali zamówień z kodem BLACK FRIDAY, który to naliczał tak gigantyczny rabat – niektórzy nawet kilkukrotnie. Jak firma poradziła sobie z błędem? Co ze złożonymi zamówieniami?
Internet zawrzał po tym, jak w sieci pojawiła się informacja o nowym kuponie zniżkowym firmy Glovo. Kod rabatowy na 125 zł – black friday uprawniał klientów do zakupów z dużym rabatem. Jak można dostrzec na forach społecznościowych, ludzie skuszeni promocją, kupowali niecodzienne produkty. Część zamówień znacznie przekraczała możliwości transportowe dostawców marki Glovo. Kod rabatowy na 125 zł ostatecznie okazał się nietypowym błędem aplikacji.
Glovo i kod black friday na 125 zł. Czy to błąd?
Firma Glovo udostępnia aplikację, za pomocą której klienci mogą zamówić nie tylko jedzenie, lecz także zakupy prosto do domu. Dowozem zajmują się kurierzy Glovo, którzy często poruszają się na rowerach czy hulajnogach elektrycznych. W nocy z 3 na 4 listopada w sieci pojawiły się informacje o nowym kuponie rabatowym Glovo. Kod na 125 zł to niecodzienna okazja. Najczęściej można się spotkać ze zniżkami w wysokości kilkudziesięciu złotych lub w granicach 20%-50%.
W tej sytuacji klienci mogą się doszukiwać znamion akcji promocyjnej. Trudno jednak podejrzewać o to firmę w obliczu ogromnych strat, jakie mogła ponieść. Niestety najprawdopodobniej kod Glovo BLACK FRIDAY jest efektem błędu. Mimo to użytkownicy aplikacji szybko podchwycili okazję, wykorzystując kupon Glovo o wartości 125 zł na niejedno zamówienie.
Jesteś z Radomia? Sprawdź, jakie oferty pracy w Radomiu znajdziesz na GoWork.pl
Glovo kod black friday. Co z zamówieniami?
Kod rabatowy Glovo na 125 zł mógł pozwolić wielu osobom zrobić zakupy prawie za darmo. Mimo że już sama kwota kuponu jest wysoka, to znaleźli się i tacy, którzy próbowali ją podwyższyć. Jak? Wystarczyło założyć w aplikacji inne konto z telefonu bliskiej osoby, by podwoić kwotę kuponu. Dla niektórych kod Glovo black friday stanowił pewien rodzaj rozrywki. Wśród zamówień forumowiczów portali społecznościowych znalazły się kilogramy buraków, czy ziemniaków. Kod został wyłączony dziś w nocy wczesnym rankiem. Zatem „okazja” ominęła wielu klientów. Zamówienia, które nie zostały zrealizowane, a złożono je z użyciem kodu Glovo black friday, zostały anulowane. W niektórych miejscach w ogóle nie można złożyć nowego zamówienia w aplikacji. W najgorszej sytuacji znaleźli się klienci, którym Glovo pobrało pełną kwotę zamówienia z podpiętej do aplikacji karty płatniczej.
Jak wiele podobnych firm, Glovo często udostępnia kody promocyjne. Tym razem jednak najpewniej doszło do pomyłki, w wyniku której firma mogła wiele stracić. Klienci na przyszłość powinni podchodzić do tematu ostrożnie, bo próbując wykorzystać sprytną okazję, mogą w ostateczności narazić na straty także siebie.
Co z błędem Glovo? Aktualizacja
Sytuacja z błędnym kodem rabatowym Glovo na 125 zł, który w listopadzie 2021 roku wywołał zamieszanie wśród użytkowników, odbiła się szerokim echem. Firma odniosła się do problemu, anulując zamówienia złożone za pomocą kodu oraz usuwając niewykorzystane środki z kont użytkowników. W oficjalnym oświadczeniu Glovo potwierdziło, że kod został opublikowany w wyniku błędu i niezgodnie z wewnętrznymi procedurami. Dodatkowo firma przeprosiła za niedogodności i zaproponowała rekompensaty w postaci mniejszych kuponów zniżkowych, np. na kwotę 20 zł, co wywołało niezadowolenie klientów, którzy liczyli na większe wsparcie.
Nie obyło się bez krytyki – zarówno na forach internetowych, jak i w mediach społecznościowych. Użytkownicy, którym pobrano pełne kwoty za anulowane zamówienia, zgłaszali problemy z odzyskaniem środków, co skłoniło Prezesa UOKiK do podjęcia działań wyjaśniających w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów przez Glovo. Podobne śledztwo objęło także inne firmy działające na rynku dostaw, w tym Uber Eats.
Glovo zapewniło, że sytuacja została dokładnie przeanalizowana, a wewnętrzne procedury zostały zaostrzone, aby uniknąć podobnych błędów w przyszłości. Choć sprawa wywołała wizerunkowe trudności, firma liczy, że odpowiedzialne podejście do problemu pomoże odbudować zaufanie klientów.